Archiwa
Najnowsze wpisy

czas

Przeczytałam ostatnio w jakims tam biznes-cośtam, 20 prawd objawionych które dobrze sobie uswiadomic przed rozpoczęciem pracy zawodowej.

I tam stoi napisane, ze to jest UWAGA normalne – że czasami pracuje się po 12h a czasami człowiek się ni chuja nie może zmusić.

Jezu ale ktoś to zdefiniowal i tak jest po prostu ???

Matko. zebym to ja wiedziała wcześniej to może bym się tak nie zamartwiala ze czasami pacze tempo w excela i nie rozumim co on do mnie mówi.

I nie mam siły wykręcić numeru ( WYKRĘCIĆ ??? chyba WYSTUKAć, (NASTUKAĆ CI ? czy może CIĘ STUKNĄĆ ??)). A potem się budze w środę i poppierdalam i o 9.37 już  mam wszystko załatwione.

W ogóle to człowiekowi się wydaje ze cos odkrywa a to się potem okazuje ze jakby sorry ale ta prawda była w wikipedi 14 lat temu.

Np. to że jak się trenuje to i tak się człowiek męczy. Ja myslalam ze jak będę napierdalac te treningi to za 3 mc już nic mnie nie ruszy.

A tu proszę czwartek a ja nie mogę ruszyć ręką po tych pompkach w pn.

no albo boże myślę, co za strona zajebista na Fejsie no jatej !!!

A tam proszę – 67 znajomych moich już to polubiło. Oni to chowają przede mną ???

 

o, albo to, że jak w oodali zatrąbi pociąg.

I mi się wtedy ściska żołądek i mi jest smutno.

PROSZ zdefiniowane :

Ameneurosis – gdy w nocy usłyszmy trąbiący gdzieś w oddali pociąg. Ten dźwięk, który zarazem brzmi tak smutno i samotnie, a jednocześnie jest niesamowity, pociągający, wzywa nas do podróży, do ruszenia się stąd.

 

Ja pierdole !

to jest normalnie jakas zmowa, wszystko ukrywacie przedemna a ja potem przez przypadek się dowiaduje !!!

 

 

Sonder – kiedy uświadamiamy sobie, że każdy człowiek ma życie równie złożone jak my. Że każdy ma swój własny, osobny świat przyjaciół, ambicji, obaw, przyzwyczajeń i dziwactw. Że to jest ta wielka epopeja, która toczy się wokół nas codziennie i niezauważenie, jak mrowisko, które rozciąga się w głąb ziemi i łączy się tajemnymi, nieznanymi przejściami z tysiącami innych żyć, w których nigdy nie będzie nawet śladu po tym, że myśmy istnieli. Że dla tych wszystkich ludzi jesteśmy niczym więcej jak statystami na drugim planie w kawiarni, porannym korkiem na drodze, rozświetlonym oknem o zmierzchu.


http://myslnikstankiewicza.pl/slownik-nieoczywistych-smutkow/

4 Odpowiedzi na czas

  • ~TataToshiMishiKoko mówi:

    co za wpis! dziękuję. tyle i tak wiele poruszasz jednym postem….

    odnośnie pracy – gdy paczę tępo w ekran to już wiem, że trzeba odpuścić. nawet jeśli mam za kilka godzin (bo jest 2 nad ranem) spotkanie u WAŻNEGO klienta.

    odnośnie myslistankiewicza – to jest iluminacja! skąd ten gość to czerpie? sam wymyśla czy jest oczytany w zachodnich blogach?

  • ~endoen83 mówi:

    Wszystko zostało już wymyślone i powiedziane kiedyś, skomponowane, napisane, zbudowane, zrujonowane itd. Ale kiedy sami sobie do tego dochodzimy, jest to na swój sposób nowe i odkrywcze, bo stwrazamy na nowo coś, dodając swoją cząstkę. I może warto się zastanowić, że droga jest ważna, a cel? cele się zmieniają.

  • ~klamka bez drzwi mówi:

    no co ja mam powiedziec co? ze pociag co to zaraz za poletkiem pedzi on zadnego glosu z siebie nie wydaje – czuje sie amputowana pfffff bo to linia szybkiego ruchu , pewnie jak zatrabi w paryzu to slychac w strassburgu tak predko jedzie

  • ~dr. En mówi:

    i ja mam takie zdefiniowane lęki. głównie jeden: „Ølfrygt”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>