Archiwa

Najnowsze wpisy

Miesięczne Archiwa: Lipiec 2015

jestem

Jestem jestem.

Oglądam House of Cards.

Tańczę do rana.

Oj!!!!

centrala rybna

Mam od 5 dni pod opieką cudze ryby. Tzn nie takie cudze, rodziców. Ale nie moje osobiście.

Ryby są na różnych etapach życia, wiadomo, jak każdy.

Niektóre są wielkości 2 cm, niektóre mają rozmiar uczciwego karpia.

Oddzielone są, widomo bo by się zjadły. Pływają w dwóch oczkach wodnych na dworze.

I ja mam te ryby karmić. Z dziećmi, Karmić.

Karmię co 2 dni.

(mój kolega, od pranie, Jacek L. co mu zgniło pranie w pralce, miał też ryby w akwarium. Tzn nie, on miał też tak jak ja. Latem ryby w oczku a zimą w akwarium. I Jacek L zapytany kiedyś jak ryby były w akwarium czy je wogole karmi odparł  ” Muszą sobie jakoś poradzić „. Akwarium bez roślinności, nic. szkło i woda. )

 

Czyli ostatni raz byłam w poniedziałek.

No i dzisiaj. Kurwa.

Pacze i pacze i kurwa nie wierze.

3 największe wielkości karpia jakby trochę pływają nie w tę stronę i na plecach. Znaczy wykorkowały.

Zajebiście. Czy jest jakiś telefon alarmowy do SITA ? A może strażacy przyjeżdzaja ? oni przecież robią w wodnym biznesie.

No nic. Ryby ewidentnie nie tenteges.

Dzwonie wiec do mamusi mojej. (Mamusia na urlopie). I mówie, że taka sytuacja się zdarzyla. Ze kaput.

(masowy mord ? ktoś wsadził grzałkę ? )

Mamusia mówi : dziecko , no hmmm, i tak je mieliśmy oddać do zoo bo takie wielkie), przepraszam Cię muszę kończyć, jesteśmy w restauracji i Pan mi tu właśnie przyniósł pyszną rybkę.

….

rybkę.

 

 

Zakopywaliście kiedyś ryby na trzeźwo ?