Archiwa

Najnowsze wpisy

Miesięczne Archiwa: Styczeń 2015

ja jak zwykle mam lekkie spóźnienie ale jak to mówi Tereska widocznie teraz jest czas na to.

Proszę Was o wskazanie palcem lub kursorem to czego nie wiem.

Zaobserwowałam u siebie jakieś przetkanie mózgu.

Jakby ten kanał odpowiedzialny za wchłanianie nowych rzeczy był zapchany.

Wszyscy doskonale wiedza jak to jest wciągnąć skarpetkę.

I mi ta skarpetka ostatnio wyleciała.

Skarpetek było parę , różnej wielkości. Największa była na 9 letnią dziewczynkę.

 

moje nowe okna

1.  Mapa (dzięki J.)

2. Szuflandia

3. belfer

4. Kocham Pana Panie Prezydencie

5. Ted

6. uwielbiam

 

Macie coś ?

To dajcie.

 

 

cel

Czytam o tych celach. że trzeba je spisać. że trzeba je stawiać i do nich dążyć.

że jak się już wie, co chce się osiągnąć to idzie z górki. ustanowić cel.

Ale jak się już ustanowi ten cel to jest dopiero zadyma. to wtedy w gre wchodzi to czego nie lubimy – samodyscyplina czyli robienie czegoś na co najmniej mamy ochote  i tylko wtedy kiedy nam się najbardziej nie chce (bieganie o 4.37, sprzątanie w sobote o 22.)

ale może ?

czasami tak zastanawiam się co mam zrobić z dzieci szkołą. Wiem, rzucić w cholerę, wyjechać do Śremu.

Bo u nas to podobno niektórzy rodzice to dzwonią do Pani i chodzą do niej, żeby się wykłócać o oceny.

i właśnie się tak zastanawiam czy ja jako ja chciała bym mieć same piątki ?

Czy chciała bym poświęcić 3 dni na sprawdzian a potem być sfrustrowaną że nie dostałam sprawiedliwej oceny?

Tak wiem, syndrom niespełnionych ambicji rodzica.

I ja wiem, że muszą być odpowiedzialne za własne oceny. ale czasami powtarzam 47 razy – weź się spakuj, ogarnij, naucz.

straszne. jestem matkom. truję.

I jak zaczynam niedzielę i widzę ile jest sprawdzianów to mi słabo. A mogła bym być taka WOLNA!

Wiec raczej odpuszczam. nie mam sily, muszą jakoś przetrwać.

może jestem za leniwa? może powinnam siedzieć dzień i noc i robić słówka ?

Tak naprawdę to szukam tu usprawiedliwienia, żeby już dać sobie spokój, żeby już się nie dręczyć.

nie chce mi się robić tych lekcji i tyle.

muszę się sama rozgrzeszyć.

 

 

Oszalałam

image

Jest wykończony. Ja bardziej.

image

gówno gówno gówno

wstałam może nie ze śpiewem na ustach a z codziennym KURWA ale wstałam.

dzień zaczął się normalnie, włos jak strzecha (nie już) akademicka, wdepniecie w psie siki, kawa z soją.

Psia kupa.

Psia kupa.

Psia jego mać.

Pacze na ta kupe i nie wierze. tzn wierze głęboko, że to sznureczek alebo gumka.

Ale tknieta matczyną troską lekko trącam kupe. Żeby nie powiedzieć ze rozgrzebuję.

I TEN SZNURECZEK SIE RUSZA.

W pierwszym looku jak było moje pierwsze paczenie to wyparłam to, żeto się rusza.

Momentalnie zrobiło mi się gorąco. Bo to nie że był tata owsik. To był Owsik Pudzianowski.

(ale jak duży był osobnik, zapyta za 24 min Wet Wacław, dablju W)

Miał 7 cm, no może 8 po naprężeniu.

(nie nie skoczyłam po miarke, na oko mówie. ten widok zapamiętam do końca zycia i sobie go w myślach przykładam do miarki).

A propo oka!!!! hahahah!!!

 

Google mnie nie rozczarowało.

U człowieka osobnik może zagniezdzic się w oku lub mózgu ale spoko, to widać ! No jasne że widać. Kto by nie zauwazyl weza jak mu pełza jakby w oku albo drgawek.

Wet Wacłav mówi, że osobnik jeszcze nieduży. Młodzitki. Podlotek, nastolatek, dzibuniek. Ledwo zarost mu się sypie.

Następnie doktor Nowacka. Oj to jak Pani zauważy że jest w mózgu to już nie do mnie, to chyba do szpitala.

Ale tymczasowo Pańśtwa odrobaczymy. zadziałamy wielopłaszczyznowo na etapie larwy jak i dorosłego osobnika.

wracam.

pacze w zlew a tam pełno.

pacze na pralke a bralka bleeeeee wydala wode tylem.

szambo, szybko szambo panie nie w poniedziałek. NOW.

Po wypompowaniu szamba w domu rozniósł się aromat kupy.

obiadu nie było.

był za to weterynarz. wszyscy po szczale z tablety plus agata szczał z antyhistaminy alebowiem ma na mordzie uczulenie. zapewne na sierść psa.

Wracam. niektórzy mają teorie, że należy kał pobrać (ale wszystkich ? 8 kup ? segregować na ludzkie czy według płci ?).

To czekamy. I czemu wywalilas rano tego osobnika ?!!! Byłby idealny!

Kupy nie ma wiec luzuję i jadę po jajka z salmonelą.

(podobno sok z kiszonych ogórków zabija)

Wracam z nadzieją na kupe.

o 21,37 jest kupa! Bez osobników.

Kupa londuje w 6 opakowaniach, próżniowych w lodówce.

Podobno kupa świetnie się przechowuje w lodówce. Best before 30.01.2016.

potrzebuję dużo wódki,  w drinkach z sokiem z ogórków.

Oko mnie swędzi.

 

 

 

droga

Droga do szkoły ma szczególny klimat o 7.40. Potem o 12 np. tego klimatu już nie ma.

Wpierw jak wyjeżdżam z domu z sąsiednich bram wyjeżdżają takie same samochody, które wiozą takie same dzieci do takiej samej szkoły i jadą potem do pracy, takiej samej.

Little boxes.

Potem jadę nad autostradą i wydaje mi się że wszycy podemną to pędzą ku świetlanej przyszłości, tylko ja jadę do szkoły, jak co dzień.

Zawsze mnie fascynuje że ta autostrada taka pełna.

następnie gdzieś po drodze spotykam Panią UT. Według jej samochodu określam jak bardzo się spóźniłam.

Pani UT bowiem codziennie co do sekundy podjeżdża na parking o 7.46.

Taką ma bowiem pracę, że jest obowiązkowa.

Nawet wiem jaka to praca bo ostatnio ją spotkałam w tej pracy. I wcale to nie było zabawne.

Tzn było. Ale mało. I teraz w zasadzie codziennie jak ją mijam i tak do końca życia będzie mi przypominała tamten dzień.

o ironio.

(dziś natomiast nie spotkałam jej bo w zasadzie nikogo nie spotkałam bo zaspałam).

(czytałam do późna książkę o samodyscyplinie hahahah)

Potem jarzeniówki Lidla. Bułki.

Potem sraczka psa (mamy psa, Reksia takiego, mówiłam wam?) , potem kawa.

I potem kolejny dzień.

 

W ramach samodyscypliny ugotowałam wczoraj obiady na 6 dni.

Zajęło mi to 3h. Chyba się opłaca, nie wiem.

Padłam potem i ta książka o samodyscyplinie mnie dobiła.

Jedyne zdanie które pamiętam to to, że samodyscyplina to jest wtedy kiedy robimy wszystko to czego nie chcemy i na co nie mamy ochoty nie zależnie od tego czy mamy siłę.

Cudownie.

 

szuflandia

Poszłam wreszcie na joge. Joga znudziła mi się 3 lata temu. Nijak. Zaczełam zasypiać na zajęciach. Nuda.

Dość mnie to zmartwiło bo dużo sportów mi jakoś odpadło. Jeden za wysoko, jeden z nisko, głównie syndrom baletnicy i rombka spódnicy.

Gdy dzieci były ostatnio w basenie ja postanowiłam popływać.

Wpierw tydzień wcześniej poszłam na aerobik w wodzie.

OJ! jakas totalna masakra. przydeptywanie w wodzie dwóch makaronów jednocześnie albo na zmiane, raz prawą raz lewą nogą nasuneło mi tylko zdanie „jeżeli chcesz nauczyć się ubierać dziecko – wsadź ośmiornicę do siatki z oczkami i połóż siatkę na huśtawce.. Rozbujaj. następnie pilnuj by żadne odnóże nie wyszło przez oczko).

Ten makaron co chwile mi wystrzeliwał do góry chlapiąc mi w oczka.

No to stwierdziłam że popływam.

Oczywiście najbliższy tor do pływania – drugi.

Oznacza to , że będę musiała 2x zanurzyć głowę.

Zanurzyłam ale przy ratowniku.

I wracając do jogi. Poszłam dziś na taką jogę INTENSE plus podgrzewanie lampami.

Było konkretnie i ciepło. Idealna joga na zimę.

Pomyślę.

L. mi mówi, że mam iść na kapoejrę ale nie mam dobrego fizjoterapełty.

————–

Poza tym odkryłam , myślę, że z 2 lata później niż wszyscy, że trendi są teraz lajfstajlowe blogi (e kursy i blogi jak prowadzic bloga).

Pochłaniam 69 blogów na raz o organizacji czasu, zarządzaniu torebką damską i szufladą ze sztućcami. Wszystko mi się podoba. I dopóki sprzątam jedną szufladę dziennie to nie zaprzestanę. Motywuje mnie to i tyle.

Jak macie jakieś fajne adresy blogów o organizacji prania to dajcie.

A już myślałam, że internet  mnie znudził i nic tam nie ma a tu taka niespodzianka. Patrz Pan, Smok i to z żoną.

 

wagraf

Czasmi tak mi fajnie jak sobie uświadamiam o 17.38 że jestem DOROSŁA.

i skoro jestem dorosła to mogę napic się wina.

I ze taka jestem niezalezna.

(i będę mieć kaca rano, i nawpierdalam się sękacza o 24.67)

I to jest miłe.

Bo to jest jedyna zaleta bycia dorosłym. więcej nie wiedze.

Dzwonie dziś do O. Pytam co robi. A ona ” leże taka wkurwiona i staram się wyluzować”.

I tyle.

Bądźcie tu. będę jeszcze potrzebować waszego wsparcia.

I chciałam napisać jeszcze o mojej nowej fascynacji. przypomnijcie mi.