Archiwa

Najnowsze wpisy

Miesięczne Archiwa: Listopad 2014

koniecznie

Muszę się ogarnąć, na Boga.

wpółdoczternastej i powinnam się jakoś pozbierać.

Powinnam wystawić na allegrze wszystkie niepotrzebna zabawki, ugotować obiady na cały tydzień, posprzątać u dzieci w pokojach, ogarnąć 5 sprawdzianów.

Jak na pójście spać o 4 to jestem w całkiem niezłej formie ale mam lekki jakiś taki melanż.

Powinnam jeszcze tulipany posadzic i pójść głosować.

Dobra. to po kolei. Plan, potrzebny mi plan.

Ustalić rzeczy najważniejsza, potem takie se i potem nie wiem.

Oj ale pierdole.

Zjem i robie allegro.

Nie, najpierw sprawdziany.

……………………..

teraz pozostaje mi tylko nie wiem, upić się.

ciężki ten poniedziałek będzie.

worek karmy później.

to po prawej na pierwszym zdjęciu to to samo co środkowe na drugim zdjęciu.

20140521_161728_Hagrid_Film

 

 

 

 

 

20141127_162901_Tony_Hassel_Film

oezu

I nikt mi nie uwierzy ze dzień po tym jak syn dostał uwagę do dzienniczka jego matka zaspała na wycieczkę.

Obudził mnie telefon OdPANI że w zasadzie czemu nas nie ma.

I nikt mi nie uwierzy że do 2 wprowadzałam faktury.

po wycieczce natomiast jest plastyka, należy przynieść watolinę oraz skrawki materiałów.

O 17 jest też dyskoteka a ja w tym czasie mam zebranie, którego tematem jest wizyta świętego mikołaja.

Odpadł mi kawałek zemba wielkości stadionu.

Jest to wszystko bardzo zabawne.

 

oh

dziękuję za wsparcie przekazane mnię w komentarzach. Bardzo. Bardzo.

jestem wzruszona.

 

 

towarzyskie mytyngy

Wpierw szłam z siostrą przez stary i jej mówię, że na blogu mnie linczujom ze jestem depresyjna i opowiadam jej w trzech prostych podpunktach co  mnie naprawdę upodliło przez ten rok.

A ona na to, że NA BOGA MOGŁA BYM SIĘ OGARNĄĆ.

Tak, ten rok wyrył mi jak w korze drzewa wielki napis DUPA.

i powiem coś czego nie chciałam mówić.

jak ktoś myśli, ze jestem neonówkom lub otto czy cyrk de solei to niestety tam są drzwi.

beztroskie zycie się skonczylo.

jestem na tyle stara ze naprawdę wali mnie prawie wszystko. mam taki dystans i taki jakiś zlew. wiec nie przedłużając. cyrk się skończył, małpy zdechły.

ale ale.

była siostra.

nie wiem ale była taka pozytywna energia ze az świszczało.

najbardziej wzruszło nas to, jak hihotałysmy razem z naszymi dziecmi.

to było takie bezpokoloeniowe. ponad. nie wiem może wino mi lekko prześłoniło wieczór ale było bosko.

Była jeszcze O.

Siostra poszła do toalety my z O. gadamy.

siostra wychodzi i pyta CO? CO MÓWIŁYŚCIE?

Na co O. : Zdjęłaś już aparat słuchowy do spania ?

Gdy O. jechała do domu i przyjechał po nią mąż wsiadłyśmy również z żądanem NA KAPONIERĘ.

zhihrałam się mocno.

Było tak fajnie. tak świątecznie.

……………..

Miałam jeszcze taki jeden specjalny wieczór. Z cashew i Justysią.

Kobiece wieczory ładują tak nieprawdopodobną energią, że tylko ładować ją w baterie rechargable i w razie co podłączyć.

Jestem wielką zwolenniczką damskich kółek wsparcia i jak będę tą radnom to to zrealizuję.

Był to kosmiczny wieczór zwarzywszy na to, że praktycznie się nie znamy.

to nie było ważne. Ważne było to, że czułyśmy TO.

oby więcej, częściej, codziennie.

 

pozdrawiam serdecznie znad chianti i obiecuję, że będę szerzyć ideeeeę kobiecej solidarności.

to teraz co.

teraz chyba bym zapaliła papierosa. (siostra chciała spac a nie palić, doprawdy! )

zlepki

wczoraj jakoś kosmicznie było.

jakby dwuwymiarowo.

Wpierw pojechałam do dentysty. tam było jenowymiarowo. wyjątkowo. zemby jakie Pani ma każdy widzi powiedział do mnie Piotr G. łącząc to w komplet ze zgrabnym, rozprostowanym botoxem uśmiechem. U góry jesień średniowiecza, na dole korony jak Tatry.

Potem pojechałam z synem do prześwietlenia zembów. Panorama. Tatr.

Zamieściła bym to zdjęcie naprawdę, ale czytałam, że internet pamięta i on jak będzie miał 47 lat to mnie zabije bo jego dzieci wygooglaja sobie „zemby franciszka lata wczesne wieku XXI”. Ale on ma tak jakby ktoś wziął 48 zembów luzem i rzucił nimi jak kostkami do gry. Zemby ma wielopłaszczyznowo, 3D, i w 4 rzędach. Zawsze jakiemuś się uda.

Potem jechaliśmy przez miasto. Pacze plakat wyborczy. Leszek Ł. lat 36 prawnik. Sobie myślę, ja też jak dorosnę przecież mogę startować w wyborach samorządowych, może nawet i bym chciała. Z tego marzenia wyrwała mnie myśl, halo!!! kobieto masz czterdzieści, to jakby już dawno dorosłaś. przysięgam, nie zarejestrowałam w pierwszej chwili, że jestem starsza od Leszka.

Potem szybko popracowałam, znalazłam 8 euro błędu, napisałam o tym winowajcy i bardzo dobrze się z tym poczułam.

Następnie ocknęło mnie o kurwa! osiemnasta a koty nie zaszczepione. Nie wiem jak przewieźć 3 koty do weterynarza. Nie mam klatki wielkiej , mam koszyk wiklinowy o udźwigu 10 kg , a kota mam 16 kg. więc na raty.

Lubię pogadać u weterynarza ale na boga nie z panienkom co ma 23 lata! ale podajnik do tabletek mnie zachwycił. Nawet tej rudej małpie było głupio ze ją ta siksa przechytrzyła. podajnik pod ciśnieniem wystrzeliwuje tablete prosto do żołądka. W warunkach domowych to można by ze słomki strzelić tabletom kotu do gardła.

Potem podążyliśmy do matrixa. kupiliśmy sobie grzybków w occie i sałatki z majonezem na kolację.

następnie spotkałam Joannę W, co jej nie widziałam 15 lat.

Wrociliśmy i poczuliśmy się jakbyśmy znowu mieli telewizje. Póściłam z playera mam talent. boze!

……………………..

Dziś natomiast kupiłam połowę prezentów gwiazdkowych. I 3 kg herbaty dla siostry. i będę robić kalendarz adwentowy.

i pić wino.

sroda bez korpo

pyszne mam rureczki chrupiące do kawy w te srode.

nie chce mi się jak smok, ziewam.

ale pomysle sobie ze mogla bym teraz być w korpo to już wole jak mi się nie chce w domu.

wyciągam sobie raz prawy boczek raz lewy boczek.

szefowa w takie dni jest łaskawa.

dużo fajnych rzeczy było ostatnio.

Ale nie napiszę nic bo teraz na tym blogu jest tylko złooooo, deprecha i smuteczek.