Archiwa

Najnowsze wpisy

Miesięczne Archiwa: Marzec 2014

patatajpatattaj

 

Wiosna, czas suszyć pranie na dworze. Czas by było też przekopać ogródek.

Znowu ta natrętna niedziela.

I znowu muszę schóść bo niebieskie jeansy mi pogroziły guzikiem.

Niedziela a ja w robocie , to tak jakby ktoś pytał co to oznacza mieć własną firmę.

Ale oczywiście mam luz, codziennie. przeciągam się, ziewam i mam fajrant.

Małpy czyli Larwa i Paróweczka mają zaraz komunię.

Wkuwają na pamięć pół książeczki, organizujemy gadżety komunijne.

Larwa wkuwając formułkę spowiedzi wyraziła niechęć.

co ja mam księdza w ten szalik całować? I wszyscy tak całują? to niehigieniczne.

Co racja to racja.

 

Pod magnolią zawsze robiliśmy zdjęcia dzieciom sąsiadów na komunię.

W tym roku magnolia ma zamiar zakwitnąć za 18 h.

Więc co.

Ubieramy się w alby i jedziemy jutro z tym koksem.

I tak jak mówiłam.

Dzieci są okrutne.  Fora są okrutne.

I życie jest okrutne.

Pędzi gdzieś dalej.

Cholera wie gdzie.

12

12 godzin niedzieli. niepojęty strach.
Strach by zrobić wszystko i odpocząć.
By zdążyć. Odpocząć , zrobić porządek w skarpetkach, zrobić faktury, ogarnąć test trzecioklasisty, odpocząć.
Jednocześnie patrzę na okolice gdzie dorastał człowiek pogrzebany w czwartek.
To pierwszy z mojego wieku.
Więc jakie to ma znaczenie?

Powinnam jeszcze zgłębić wordpressa, powinnam powinnam.
Życie toczy się dalej.
Przeraża mnie ilość sytuacji która jeszcze się zdaży w życiu.
Ile razy jeszcze spadnie deszcz ile razy wciśniesz enter.
A oni tego już nie mają.

surreal

A wiosna przyszła pieszo.

W piękną pogodę był ten pogrzeb. Przyszło dużo ludzi. Niektórzy płakali.
nie ma tego jak komentować, nie ma co pisać.
Wszyscy znam te same frazesy, które się wymawia przy takiej okazji.

Tyle rzeczy do zrobienia w weekend.
Tyle naczyń do umycia, tyle kwiatów do posadzenia.

Najdziwniejsze jest to, że życie się nie zatrzymało.
Dla niego tak, dla nas nie, ale to kolejny frazes.

Taki czas, chodzimy na czterdziestki, chodzimy na pogrzeby.

upomnienie

Dostałam od redakcji upomnienie, że mam pisać.
Wiem, że był to mail z automatu ale wiem, że słuszny.

Życie nie jest nowelą.
Nie jest nawet prozą.
jest czarnym dramatem.

Jutro pogrzeb. Nie bliskiej ale dalszej osoby, choć patrząc na mapie to przecież 1 km dalej.
Osoby co mogła jeszcze żyć 43 lata.

Ech kurna.

Napiszę coś ale muszę mieć wenę.