Archiwa

Najnowsze wpisy

Miesięczne Archiwa: Sierpień 2013

zawsze był kompocik

Wpadłam w szał przetworów.

Acz przypomniało mi się, że nie zrobiłam kompotu z czereśni a pragnelam tego bardzo. acz fakt nie mam drylownicy.

a wydłubywanie pestek szpilką do wlosow z 4 kg śrdeno mi się podoba.

Póki co, ogórki zrobione, plus kompot z brzoskwin.

Pomidory susze, poki co zjadają na bierzaco ale zaraz IM się przeje i wtedy musze je zakonserwować.

Nie mam odwagi ich po prostu zalac olejem i wstawić do spiżarni bo mi zejda nie ? Wiec jak glupia czymam je w lodowce pol roku.

A czymanie 8 sloikow litrowych w lodowce wielkości kartona po butach jest upierdliwe.

wiec chyba będę je miksować i zamrazac.

pesto jeszcze zamorozic musze, jeszcze ususzyć trochę liscia.

bylam dziś na chwile w sekretariacie szkoły i OJ.

Zaszumialy mi lipy na szkolnym dziecińcu. zaszumiały i sierpniowe slonce wyszlo zza węgła.

OJ.

Ciekawa jestem czy moja mama tez prowadzac mnie do szkoły czula się jakby to ona znowu tam szla?

i znowu

CO MASZ ZADANE NIC JAKTONIC POKAZ A TO CO TO JEST ZA DOMEK NARYSOWANY CZY TO JEST ZADANE NO TAK TO CZEMU MOWISZ MI TO O 20.78? CZEMU NO TO SIADAJ I ROB A NIE UMIESZ TO MAMUSIA POMOZE OJ

A NA WCZORJA MAMOO WIESZ TRZEBA BYLO PRZYNIESC ROZNE ZIARNA KOLOROWE A JA NIE MIALEM OJ CZEMU NIE MIALES SYNKU

A NA JUTRO MAMO TRZEBA PRZYNIESC ZIELNIK ALBO ZYWEGO KRETA DO WYBORU (zdechłych, upolowanych mam akurat pod reka dwa, może je reanimować?)

Poki co zatracę się w tych przetworach to może jakos to przeleci do następnej wiosny, która będzie w maju.

Po miesiącu przerwy wrocilam do P90X, bo wiecie 4 gofry = 1 kg więcej.

Fajnie się cwiczy. no jakos tak fajnie.

No fanie nie.

Dobra.

Pa.

Flondra.

image

zarzadzaj zyciem

A wiec to już, to już te urodziny ze prawie koniec.

zeszłam jeszcze na dol, bo skoro mam urodziny to nie pojde przecież spac o 1.23 tylko zrobie cos szalonego.

poszlam na taras, na tarasie minus 3, to nic, weszłam w lambrusko.

pomyslalam ech, puszcze sobie moja najulubiensza piosenke na swiecie. i mysle od 17 min jaka jest moja naiulubiensza piosenka i nie wiem.

dobra niech będzie endless summer na początek, potem może lewe lewe lof. nie wiem jeszcze.

czy ja jeszcze kiedykolwiek będę szalona?

kiedykolwiek?

ech pojsc w miasto

ech nie musiec nic nie musiec

 

tak mi się wydaje ze majac tyle lat powinnam mieć jakas moadrosc zyciowa, jakies objawienie jakies cos

nie wiem co

na chwile byliśmy na urlopie i co.

zawsze jest przed urlopem i po urlopie, nigdy nie ma tego w trakcie.

analizuje od lat ludzi zachowania na urlopie.

na urlopie ludzie sa nerwowi. jest taka wielka presja żeby urlop był najleszy na swiecie ze ludzie sa tak strasznie sfrustrowani. urlop ma być mega naladwaniem baterii, ma być aktywny, pouczający, odprezajacy, ma być mega oryginalny, ma się wypocząć na caly rok i ma być najlepszy.

hahahah.

urlopy tak bardzo rozczarowują.

no nic.

dokoncze to lambrusko i co i chyba na miasto?”

Musze tylko obudzić franciszka bo tez ma urodziny.