Archiwa

Najnowsze wpisy

Miesięczne Archiwa: Kwiecień 2012

-10 w RIO

no i masz. chcieli wiosny to majom.
a nawet lata!
nie dało sie oddychac nic a nic.
Jak sobie pomysle ile mam jeszcze dzis zrobic to mi slabo.
plus jeszcze zahaczylam z bahorami o rynek i cala siate mendli (no, mendel kalarepy, mendel czegos tam, mendel sałaty).
I jeszcze musze isc sadzic.
łeb mnie napierdala jak smok.
przez ten upal
zwlekłam bahory na kolejny dzień Miejski ale wymiekłam o 14.
miasto mnie zabilo
nie lubie jak mnie łeb napierdala bo nawet mohito wypić nie moge
musze ogarnac dom, pofarbowac wlosy i zrobic stopy.
nie wiem czy dam rade. No i posadzic mendle.
Bardzo mnie fascynuje ze jak sadze pora to to sa takie źdźbła trawy.
A potem rosna z tego takie grubaski.

Dobra.

ide.

—————————–

I poszła.

4h latania ze szmatom a afekt no cóź. marniutki.
Wkurwia mnie że mam w kacie prysznicza czarną krope. Wkurwia mnie ze nie mam siły wyszorować koszy na śmieci. AH! Natrectwa. czyz nie sa wspaniałe?
czyż nie dobija się koni???

Taki mi dziś flasz przeszedł przez mózg.
Ze Zosia pojdzie do Liceum. Soon.
I kiedy ja byłam w LO. 20 lat temu.
I tu mnie walło!
20 lat? co ja robiłam przez ostatnie 20 lat? bo nic nie pamietam?
dobra ciiiii
bo zaraz padne od tej retrospekcji.

suma sumarum.
Włosy znowu nie pofarbowane.
Musze isc do fryzjera bo mam czubek głowy tak przyklapniety ze nie moge na siebie patrzec. paczec znaczy.

No. To pa (w jakimś radiu jakis spiker sie tak zegnał 20 lat temu z publikom. kto to byl, kurna nie pamietam).

miętowa sukienka – jej stan oceniam jako idealny, założona 2x, tylko do sklepu i spowrotem.

Mam pierwszą miętową cherbatę z mięty z ogrodu. Wydłubywałam prawie spod ziemi korzonki ,żeby tylko miały 1 listek. A potem jest jej tyle, że ją koszę.
Jak w życiu.

Lubie jak miasto na weekend mnie zaskakuje. Jak mimo wszystko odkrywam nowe obszary wędrując z dzieciarami.
Czasami lubie takie właśnie do zmęczenia intensywne weekendy. A czasami nie. Oj jaka ja jestem zakręcona dziewuszka! OJ!

W sobotę Franek się wspinał, Zosia robiła dżnglę, potem robilismy afrykańskie naszyjniki potem afrykańskie bajki.
W niedzielę mieliśmy prywatne warsztaty bebnów afrykańskich no ale jak się tak promuje to sorry. Dodatkowo nooo żeby tam trafić to sorry. Trzeba było być bardzo wytrwałym. Następnie na starym zaskoczyli nas ułani w czołgach i konno.
Lubię być zaskakiwana przez ułanów naprawdę no.

Ledwo powłóczę po tym wszystkim ale zawsze coś.
Jasne, że dopełniło by to mochito wieczorem przy jakimś barze.

A i kasza w browarze. Z mintajem.

Fajne rzeczy mi wychodzom w ogrodzie. Np Rabarbar się ozywił po roku, jakaś rzerzucha mi sama wzeszła, oregano pod tarasem.

Poza tym po raz pierwszy w życi orżneła mnie baba na allegro. Na 40 zł. Oj.
Macie jakieś doświadczenia w kwestii jak ją załatwić? (standardowe procedury typu centrum sporów i policja już znam).

Kupiłam ostatnio na allegro kilka cudownych bluzek z 12 zł i przejrzałam trochę stron. No wiele rzeczy spada z tira wiele. Albo ginie z sefory. Matko ile tego złodziejstwa!

Aha i co, zaczełam Gilmore Girls.
Urzekł mnie ten serial bo nic się w nim złego nigdy nie stanie. No max to jest stłuczka albo odwołanie ślubu.
Ale żadnego trupa, żadnego podstępu. Nuda.
Tego mi było potrzeba.

Dobranoc.

jezu

jestem no zyje
nie wiem jak ale zyje.
pedze gdzies
gardlo mnie boli
zapieprzam.

powroce.