Archiwa

Najnowsze wpisy

Miesięczne Archiwa: Wrzesień 2011

a na wszystko —- tak mało czasu

Nie mam czasu na nic.
wiec pisze ::)
jak to mowi chuda – jak trwoga to do bloga.
4 dni mnienie bylo i masz. jestem w tyle z zaprawami.
Zasatnawialam sie tak glebiej po co ja te sloiki produkuje.
I wiem. ja wpadam w ten szal zeby nie patrzec przez okno.
Zeby nie myslec ze jesien wiec nie siadam tylko jak rano wstaje tak mdleje w piernaty o 23.45.
I jeszcze. ta suszarka do owocow i warzyw i ziol.
Jak to pachnie!!!!
cokolwiek tam wsadzic to pachnie.

moze by w niej suszyc pranie?

Teraz mam w niej śliwki. Dostalam skrzynke wiec co. Powidel nie usmarze bo mi sie nie chce wiec susze.
Pachnie dosc ładnie. nie wiem tylko jak to przechowac. w czym, zeby mi to nie zeszlo za dwa dni.

Maliny zalałam wódkom.

Obskoczyłam dziśo 8.57 prostokątny lasek za kaczkami ale nie nie. grzybków to jeszcze nie.
Ale co sie dziwić , na stronie grzyby pl to jeszcze czerwono.
Tzn zebysmy sobie wyjasnili. Takiego sezonu jak w zeszłym roku to sie nie spodziewam!!!

Koperek. jeszcze koperek i reszta ziół do ususzenia. Bo jak jebnie -15 to sie zdziwie.

Ale o czym to ja chcialam.
4 dni mnie nie bylo.
Nie kumam nic, nie wiem co jest zadane, co jest oddane a co zabrane.

Swoją drogą zostawiliśmy dzieci pod opieką opiekunki i sąsiadów.
Dali rade.
Ja wprawdzie przypłaciłam to spadkiem odporności i katarem gigantem ale jakos poszlo.
Chwała za takich sąsiadów.

O! A w listopadzie jest najgorzej bo nie ma już co przetwarzać.

W szkole w miare. Chuda ma racje ze reforma tez jakby rodzicom przywalila miedzy oczy.
rok mniej luzu w przedszkolu.
Zosia plynnie przeszla zmiane placówki ja natomiast jeszcze sie miotam.
Wiem wiem, w dupie mi sie poprzewracało.  Mi sie wydaje że Pani będzie do mnie dzwonić codziennie i mówic mi że MUSIMY TO OBGADAC.
Przedszkole mnie rozpiesciło.

Obstawiam osobowość maniakalną u mnie.
Jak nie zaprawy to komitet rodzicielski.

A na wszystko —— tak mało czasu.

12 wrzesnia

No , juz lepiej.
Ale co ma byc lepiej jak gnam.

Ogolnie lepiej organizacyjnie.

Boje sie troche jeszcze ale  jakos daje rade.
Larwa poszla do swietlicy i na obidy do stolowki.

dzielna jest.
ja bym zeszla.

ma tam swoja L. i dobrze bo jak tak siedza razem to mi lepiej.

Pani Larwy wydaje sie ze w miare ogarnia acz siostra zakonna nie jest w stanie sie skupic i zapropwadzic dziecka do swietlicy.
swoja droga dwie godziny religii to jest przegiecie.

poza tym co.
przygotowalam duzo roznych dziwnych rzeczy na ten tydzien typu gumka frotka, patyczek do szaszlykow i wyciete misie ale w woreczku na zamek.
dobrze ze mam pierdolca na punkcie woreczkow na zamek jest to moim prywatnym hobby i jak kiedys mi vilqu przyslala sukienke w zip bagu to do tej pory ja mam.

W mire wiec panuje nad sytuacja.
zglosilam sie juz do komtetu rodzicielskiego bo lubie i troche mi  ulzylo.
wytworzylam sobie sztuczne sludzenie ze bede panowac nad tym co sie tam bedzie dzialo.

Ale ta Larwa w tej stołwce i swietlicy! Matko!
Smutno mi no. ale nie dam rady inaczej.

strachy i smutki topie w przetworach.
Wczoraj wytworzylam 10 sloikow przecieru z cukini na zime.
Przecier z pora. z pomidorów.

Przecier-z damy rade.

10000 kotów + 1 kuweta

O wlasnie! Jak pisze zimno. tym sie rozni przedszkole od szkoly.
mam wrazenie ze w szkole szesciolatek powinien w zasadzie wydoroslec w tym miesiacu poniedzy przedszkolem w lipcu a 1 wrzesnia.
Powinien nauczyczyc sie biegle czytac rozklad jazdy autobusow i sam dojezdzac do gminy obok autobusem z dwoma przesiadkami

Tak., Zosia LARWA POSZŁA DO SZKOLY.

jestem pozamiatana.
Jakim cudem zastaje ja w klasie tam gdzieja zostawilam to niew iem.
Pani panuje. chyba. moze panuje nad dziecmi ale nie nad rozicami.

jestem matkom ktora raczej musi byc w komitecie rodzicielskim i ktora musi miec stycznosc z nauczycielem przynajmniej 2x dziennie. Nie musze z nim rozmawic o dziecku, moge o fryzurze.
Mojej. Na przyklad.
No wiec wiode zosie do IB.
jej tam sie podoba.
dla niej szkola to drugi dom. nie ma ze tesknie za przedszkolem, nie, jest szkola jest impreza.
Ale ja to schodze co je odbieram.
56 stopni, milion dzieciakow, wszystkie biegna i co. i ja za nimi.
Po 7 minutach jak ja odbieram wymiekam.

Tak jak wspominalam Pani powinna otaczac rodzicow opiekom.

Pogadac. no nie wiem.

Jak odprowadzam franka to Pani derektor z przedszkola do mnie mowi PANI PIERWSZA CO Z SIKANIEM FRANSA. ( o tym sikaniu to wam jeszcze opowiem).

No ale obiektywnie patrzac, szkola dobra, pani mila, zosia sie odnalazla.

A ja to juz sobie musze sama zagrabic zwirek w mojej kuwecie.

Ale nie wiem . nie wiem jak ma to funkcjonowac. Ze koncza sie lekcie i co. I jakis rodzic nie przyjdzie.
I skad to dziecko ma wiedziec ze ma isc do swietlicy. no mozena mu powiedziec. A skad ta Pani w swietlicy wie ze Zosia to Zosia?
I na peno sprawdzi ze ta osoba co ja odbiera jest na liscie?

Jassssne.

wrzesnien

Boje sie otwierac komputer.
Boje sie sprawdzac boje sie o wszystko jak leci.

nie wiem co sie dzieje.
Martwie sie.
Tyle osób odeszlo.

jest mi tak przerazliwie smutno.

Tak jak wszyscy – po przeczytaniu drze o najblizszych.

Nie wiem co robic.
czy wszsytkim tomografie czy nie wiem.

Nie jest jakos dobrze na tym swiecie.