Archiwa

Najnowsze wpisy

Miesięczne Archiwa: Lipiec 2011

sobota piętnasta a ja po śniadaniu

Mam taki odruch psa pawłowa.

Lipiec – borówka – słonecznik – śledzie po kaszubsku.
jedno napędza drugie.
co zjem borówkę to mam na końcu języka słonecznik, co widze czarne palce od słonecznika przypomina się że to czas kaszubów.

Taka E. to pojechala na tak długo nad morze.

tak mysle ze chciala bym. Chciala bym pojechac na urlop dluzszy niz 7 dni.
Wogle bym pojechala. tego jakby nie bylo.
Lato fajne naprawde.
Kurtke zimowa dobrze ze wypralam bo uzywam jej.

A jakze.

Odkrywam wiele zakamarków na fejsbuku w kwestii Poznan – moze jednak cos sie tu dzieje.
Kontener ratuje troche honor poza tym reszta srednio osiagalna po 22.

Bylam na odwyku przez ostatni tydzin od kawy. Pilam melise i miete z ogrodu wiec o 20.67 zasypialam ze szczoteczka do zembow umywszy tylko trzonowce.
Dzis pije kawe i czuje ze na tym haju kofeinowym to posieje jeszcze pietruszkę.

I tak bardzo lubię jak oregano wyrasta mi pod tarasem z wlasnej woli. Tak od siebie taki gest.

A! I musztardowiec.

Nie mowilam Wam o NIM nie?

wracajac z wakacjii poszlam nabyc salate taki mix salat w markecie. W paczce.
Zrobilam z tego salatke z czyms tam na droge.
I gdzies pod monachium wyciagam i jem.
Rzuje. Jem.
I czuje cos czego nie znam.
Wiem, ze lisc niesie za soba przedsmak owoca/warzywa znajdujacego sie na jego koncu ale nie wiem.
Rzokiewka? Chrzan? Musztarda?

No nic. jeden lisc odlozylam.
I wyguglalam go. Trwalo to z godzine ale znalazlam.

Posiałam.
Czekam.
Myślę że się polubimy.

27.07

Przeczytałam nasturcje i ćwoki i no powiem tak, ze lekkie ale nawet 5x wywolalao usmiech na mej twarzy.
Sprzedaję na allegro organy siostry.
Yamaha. organy takie.
Nawet dosc smieszne.

Teraz jade Pipe Lee.

Poza tym jade slonecznik.
czyli palce mam czarne.

Stojac w kolejce w sklepie po ten slonecznik zeby zaplacic to juz go mam do polowy zjedzonego.

Zosia ostatnie dwa dni w przedszkolu.
Boze czy ona sobie z tego zdje sprawe? Bo juz bym ryczala.

Mam letniom depresje ze zaraz bedzie listopad.

Tak, bylam na urlopie w tzw miedzyczasie ale juz nie pamietam.
A nastepny nie wiem kiedy.

Nic sie nie da zaplanowac. Nic.

cukinia.
temat rzeka.
cukini zebralam juz z 50 i dalej rosnie.
ugotowalam dzis zupy z cukini ale nie zdazylam jej przyprawic bo zjedli.

i susze ziola.
Wszystkie. jak leci.