Archiwa

Najnowsze wpisy

Miesięczne Archiwa: Styczeń 2011

trzeci migdał i wędrujące jądro – gdzie razem zajdą?

Chciałam to mam.
W ramach tego, że postanowiłam czeknąć pewne organy to mam.

Fransa czeknalam we wtorek koło 12. Że sika. no sika. To co. no to tak, Powtorzyc posiew (zadzwonic bo prosze Pani terminow juz nie ma wiec zadzwonic), umowic sie na wizyte (a tak wizyt nie ma no to na marzec prosze), skierowanie do chirurga niech oceni te jądra + niech sie wypowie o sikaniu. Naklejać dziecku słoneczka lub chmurki. W zależności od wchłonietego moczu w przescieradła na gumke.

Zosie czeknalam dzis kolo 13.26.
I tu mnie powalilo. Pan Laryngolog przed rozpoczęciem badania omówił z Larwą przebieg, zaznajomił ją z przyżadami, objaśnił, że latarka nie boli, zastosował nowatorki sposób drożności nosa (podetknął pod nos patyczek metalowy, ilosc pary wodnej pokazala ze lewa dziuka ma mniejszy przepust), po czym zastosowal sposob wkladania drewianego patyka ze sie czlowiek nie porzyga (język nazęby a nie do przodu i oddychac jakby sie bieglo). nastpenie Pan powiedzial ze sprawdzi czy ma ostre zęby. sprawdzil, czym dokonal pierwszego kontaktu z dzieckiem i zapodal palec do gardla celem obmacania trzeciego. No troche ja tu podpuscil ale przeprosil dziecko ze oklamal. Zeszlam.
Trzeci jest do wywalenia. Czy poniedziałek mi pasuje? Jasne.

Łeb mnie boli.

wydawnictwo młodych matek

Kochani.

Trzeba pomóc.

Koniecznie.

W zamian ksiażka.

Ale jaka!

Czytałam, widziałam. Same perełki. Kwintesencja najlepszych bloggerek.
Miód Malina literacka. Rodzyny! Czekoladowe kropy w pieguskach!!

Kto pisał.

Jak zdobyć.

urologiczna czasoprzestrzeń

Stanowczo mnie to przerasta. Posiadanie dwoch dzieciarów nie komunikujących się w sposob medyczny zadowalajcy mnie. Wykancza mnie to. Że nie moge uzyskac jasnej informacji, mamo boli mnie pomiedy sledzionom a watroba. Mysle ze to woreczek zolciowy.
Stanowczo nie moge w takich warunkach pracowac. mam juz stopien profesora w dziedzinie PEDIATRA AMATOR ale to za malo bez wspolpracy.

Powiedzialam A z nefrologiem to ide w zaparte. Na pierwsza wizyte nalezy zglosic sie z dzieckiem, badaniem krwi, badaniem moczu, posiewem, i usg brzucha. I tu na mysl przychodzi mi jak kiedys bylam na dziale chorob tropikalnych ti tam sie caly czas sikalo do jednego garnka i on potem to nie wiem wazyli, mierzyli w mililitrach to chyba im bylo po to czy nerki pracuja czy moze dzienny usik pacjenta. Wiec jestem rozczarowana ze nie musze zbierac franka moczu z np 7 tygodni.

Nefrolog potrzebny jest mi do tego ze Frans spi jak beton i leje jak smok.
Nie czuje ze leje, bo on jak spi to nic nie czuje.
I tak leje. Z racji jego wieku lac nie powinien. Wiec hejrze ho przebadajmy go!

Poza tym zaspalam. Z premedytacja. Ale zaspanie bylo stresujace bo snilo mi sie ze mi ktos podprowadzil cienie do oczu.

Poza tym po wczorajszym filmie incepcja to nie za bardzo mozna spac.

A moze wogle to wszystko jest snem a jak spimy to tam jest rzeczywistosc?

No wlasnie.

A moze nas nie ma?

10.01.11.

J ato zupełnie jak chuda. Tez postanowiłam być lepszym czlowiekiem i jak mi budzik dzwoni to obudzić się 30 sekund przed nim i z bezczelna mina rzec no i co kurna????
Wiec wstaje. dzis moze sie nie liczy bo dzos wstalam o 5.36. Z racji nawalu roboty byla to jedyna opcja zeby zdazyc do 17 ze wszystkim.
Teraz tylko marze o kocyku i jakims milym filmiku.

Frans wrocil do przedszkola.

Bylam z nim w zeszlym tygodniu u ortopedy. Konsylium sie zebralo, trzech ich bylo. Powyginali, obejrzeli zdjecia i stwierdzili ze oprocz zapalenia stawów poinekcji to nic im nie pasuje. No to  nie.
No to tyle.
Zdrowia mnie to kosztowalo w cholere, ale nie narzekam.
Trwało to 3 tyg. jakby komus dziecko zaczelo kulec i kulalo 3 tyg to niech da znac.
Jeszcze czekne im parę organów do konca stycznia i koniec.

Jak czlowiek wpadnie w te przychodnie, skierowania na badania, przeswietlenia i zwatpienia to nie ma zmiluj sie.
Unikam na codzien i nie przepadam. Ale jak juz robie to czekne ZOsi trzeci migdał a Fransowi pecherz. I koncze.

Dobra. Ide na kanape.

Bardzo miłą rozmowę stoczyłyście o storczykach.

Że tez ja was wczesniej nie zapytalam!

trzech króli i jednej księżniczki

Czasami zycie ustawia do pionu. 
Pojechałam wczoraj do doktora P. Celem no takim ogolnym celem. 
Nie nie jestem w ciazy. 
Ale chodze do tych lekarzy od paru lat, dwa lata dosc intensywnie celem przeswietlenia brzucha i zawsze jakos bylo pozytywnie. Panie glaszczace sie po brzuchach i takie tam. 
I wczoraj tez tak bylo. 
Jedna Pani wybiegla ze JEST jest fasolka! 
I potem wyszlo malzenstwo. z gabinetu. siedzieli tam dlugo. I wyszli. I widac bylo ze cos nie tak. 
Matko jak mnie skrecilo w srodku. Matko. 
To nie ma tak ze to oni musieli. to jest statystyka. i na kogo wypadnie na tego bęc. 
Wiec to ustawia. Ustawia zeby nie narzekac. zeby przec do przodu. i wierzyc ze da sie rade. 
I ze cel uda sie zrealizowac. policzyc koszty i zdecydowac sie na ich poniesienie. 

Mam jeszcze jedna wersje. 
Wizualizuje sobie smazone pachnece pylkiem kwiatowym kwiaty cukini. 
Zaraz jest 10 styczen (do 10 stycznia ZUS, pamietam jezu) i potem to zostaje 1,5 miesiaca i marzec. a w marcu sieję rzodkiewke. 
I rukolę. Wiec luz. AAAAA!!! w zasadzie to juz moge zaczac sadzic bazylę :)

Chwilowo jednak skupiam się na dwóch kwiatch storczyka.
Miałam 5 storczyków w fazie jakies hibernacji. Popędziłam je troszkę i dwa wypuscily pędy kwiatowe. i proszę. Jeden mial AZ dwa pąki i kwitnie. Moje dwa piersze pączusie. jak cudownie. bożeeee. Kij tam ze wszyscy trzymaja na parapecie cale kiscie, z jednego storczyka 18 pędów i na każdym 17 kwiatów. ale przeciez nie wlozyli w to zadnego wysylku. A ja proszę. 3 miesiace traktowania ich jak chwasty i proszę. DWA KWIATKI. Ah.

Dobra.
ciastka. upieczemy ciastka.

Dziękuję za rady ortopedyczne.
Jutro kolejny ortopeda. Mam nadzieję, że ostatni.