Archiwa

Najnowsze wpisy

Miesięczne Archiwa: Październik 2010

27 osób

Tak jak ktos slusznie zauwazyl nastepne notki bede przy nastepnym wysypie dziesieciolecia grzybow. no. wiec notki za 10 lat. bo to co bylo w tym roku to haloooo najstarsi ludzie nie pamietaja.
no ale co sie zdazylo.
nic. to pa.

no moze to ze te pomidory co suszylam je 45 dni to juz sie koncza.
mial byc blog kulinarny.
no wiec co myslicie o czerwonej kapuscie?
Bo ja mysle ze czerwona kapusta jest bardzo dobra z kaczkom.
skad ja kaczke wezne. moze z kotem?

gotowal ktos kota? jakies sugestie?

wpierw wiec bylysmy z K. (pozdrawiamy naszych świeźich sasiadów, i pozdrawiamy niejaką drugą K. z mojej podstawowki ) na radzie nadzorczej przedszkola. Byc moze jestem zboczona ale uwielbiam zebrania w szkole.

niestety uwage mialam pochlonieta synem franciszkiem bo od dwoch dni kuleje.
wszystko fajnie ale moje psyche po dwoch dniach powiedzialo BASTA.
zaladowalam wiec siate prowiantu, soki, jogurty, kielbase, ser, ciastka, ksiazeczki, samochody, lalki, najnowszy pachnacy farba wydruczek skladki zus, dwa dzieciary i sru wyruszylam po placowkach ZOZU.
wpierw pomoc dorazna, franek pokasz pani kolanka. potem chirurg w szpitalu na ostrym. sa juz klocki w izbie przyjec ale prosze was. nie chce wiedziec co jest na klockach. chirurg wystukal zapalenie stawu kolanowego. Od katarka, tzn kulal bo mial gluta. super.
podroz po placowkach zajela nam 1,5 h, nosz jaki expres. 
A wie pani? we wtorek to o 19 bylo 27 osob do chirurga.

koniec grzybow koniec notek koniec swiata

no.
Centralnie przelezalam 24h przed tv z przerwa na sen.
upodlilam sie wszystkim jak leci po kolei.
jak za czasow kiedy male stopki nie biegaly po lodowatych kafelkach.
dzieci wziely tobolki i powedrowaly do piernikowej chatki babuni i dziadunia a my co. jak przystalo na emerytow, herbata i bezsennosc w seatle.

cudnie. bylo cudnie.

i koniec.

jest jakas nowa reklama naszedzieciwsiedzi ze no zeby chronic dzieci przez zlym internetem. i co ogladam ta rekalame to sie zastanawiam czemu aktorzy w niej wystepujacy sa co chwile za taka jakas biala chmurkom. co poeta mial na mysli?

nie wiem moze zeby bylo bardziej tajemniczo?

dobra. do roboty.