Archiwa

Najnowsze wpisy

Miesięczne Archiwa: Czerwiec 2010

płynnie

Jasne, że mi sie nudzi.

dlatego ta pipeta.

najbardziej mi sie podobalo ze lepiej namówić dorsza zeby przeleciał truskawe.
i odpowiedz na pytanie skad mam wziąć pipete.
TO SE KAZDA WEZMIE Z TESTU CIAZOWEGO.
hahahah

No wiec jest kisiel w powietrzu.
jak ide to sie wogle powietrze wokol mnie nie rusza.
tak ide jakby w kisielu.
truskawkowym oczywiscie.

ale jak jest tak wilgotno i nie ma powietrza to wyobrażam sobie te różowe nasiona groszku co je posialam.
i wyobrażam sobie je pękające pod ziemią jak popcorn.
nie widać ich jeszcze na powierzchni wiec moze rzeczywiscie mam produkcje podziemna popcornu groszkowego (tajne komplety akcja "każdy GROSZ-ek sie liczy").

Posiałam dużo rzeczy i czekam.
Nuda.

chyba pojde cos dosiac, nie wiem podopinguje cukinie.
Cukinia no rosnie ale a tym tempie to naprawde.

dobra. ide czeknąć co w tym ogrodzie. i wszysciutko wam potem tu napisze.
cieszycie sie?

no wiec jak popadalo 12h temu tak w zasadzie nic nie wsiaknelo bo poziom wody w powietrzu i w glebie jest taki sam.

groszek nie wzeszedl.

cały dzień w zasadzie nie wiem czy oddycham.
Bo oddycham ale nie czuje.
Idealna pogoda by miec zawał.

Zamierzam obejrzec dzis housa i na bank jade od razu sama na ostry dyzur.
no bo przy takiej pogodzie jakby mnie zakuło w piersi to mam zawał z nerwow.

Byłam dzis na jodze ale tez powietrze sie nie ruszalo nic a nic.

no.

kawior

Domyślam się, że na pewno  nie macie co robić.
Ja też. z racji tego powiem wam dzis jak wysmyczyć kawior z truskawki.
Jak zmusić suke żeby sie okociła i dała kawior. Ale o tym później.

Mam depresje.
Deprezję ową opisała bym dokładnie jeszcze parę lat temu.
Jej przyczyny skutki i przebieg.
Teraz natomiast mogę was jedynie o niej poinformować.

Więc Wuala.

Zakończyłam tour de ZOZ z ZOSią i senkju.
Posiałam jej wszystko, zrobiłam jej wszelkie głębokie analizy i dziekuje.
Różni lekarze różnej maści z większych przeżyć znależli troche Colli i troche atopowej skóry.
Nie wiem w zasadzie czemu poszłam z nią ale nich tam. nie wierze w alergie. nic a nic,
Jeszcz siłą rozpędu zrobimy jej test na kota, kluski, boloneze i wedla i koniec.
(no ale np Sylwek uwielbia jeść pomidory więc może by zbadać ją na uczulenie kota co zjadł pomidora).

Poza tym co.

AHA!!! MAM APEL do pewnej osoby co mieszka w Toskani i z którą to wymieniłyśmy parę maili.
Maile mi szlag trafił więc błagam Cie odezwij sie do mnie bo muszę się dowiedzieć koniecznie gdzie w tym roku nie pojade!!

no.

I teraz uwazajcie.
Mam przepis.

na zabicie czerwcowej nudy.

Pipety w dłoń!!

"Kawior" z truskawek na kremie z białej czekolady i zielonego pieprzu (dla 4 osób)

20 truskawek
8 łyżek cukru pudru
4 szklanki wody
4 łyżeczki agar-agar (naturalnej substancji żelującej), nadążacie nie???
olej
wino
Krem z białej czekolady: 400 ml śmietanki 30%
400 g białej czekolady
4 łyżeczki pokruszonego w moździerzu zielonego pieprzu

Robimy mus z truskawek: przecieramy owoce przez sitko i słodzimy cukrem
pudrem.
W rondelku gotujemy wodę z agarem przez 5 min. Do powstałej
bazy wlewamy mus z truskawek, mieszamy.

Tę masę nabieramy pipetą i
zakraplamy do wysokiego naczynia ze zmrożonym olejem (około 30 min w
zamrażarce).

Powstałe kuleczki osączamy na sitku. Przepłukujemy wodą, a
następnie "myjemy" z resztek oleju w winie. Ponownie osączamy na sitku.
Robimy krem: czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej lub mikrofalówce,
lekko studzimy. Ubijamy śmietankę i dalej miksujemy z płynną czekoladą
i pokruszonym pieprzem. Do miseczek nakładamy krem, na wierzchu
układamy kulki truskawkowego "kawioru". nadążacie??