Archiwa

Najnowsze wpisy

Miesięczne Archiwa: Grudzień 2008

Marian! Tu jest jakby luksusowo!

11 dzień z dziećmi w domu.
Dwa perseny.

duczący dwulatek, knąbrna trzylatka.
przedszkole otwierają 5.01 ale ja mam w planach jeszcze jedna ospe.

wiec nie wiem co.

oszaleje.

w zasadzie nie schodze z niebieskiego dywanika.

a co robicie jutro!?

Bo jutro mus jest super się bawic!

syndrom niebieskiego dywanika

No własnie, tak jak mowilam, cos nie tak z tym konkursem blogowym.
Co to znowu konkurs?
ale co, trzeba znowu w nim brac udzial?
a jak w zeszlym roku sie nie podobalo to co to w tym roku sie bardziej spodobam?
Czy przez ten rok sie poprawilam ? czy bylam lepsza oratorsko?
nie kumam.
A skolei nowe blogaski no to przez rok napracowaly sie tyle co my weterani?
Bez sensu co roku taki konkurs.
bo czymże jest jeden rok blogaskowy w stosunku do wiecznosci?

Ale chcialam napisac wnikliwe postrzezenie o kobiecej psyche.

eeeee eeee
to o czym to ja chcialam?
eee

czy tez tak macie —

ze jak wychodza emocje
to trzeba sie w nich totalnie zagrzebac,
i polezec np z wielkim rykiem na dywaniku w lazience?
i tak sie zaplakac na smierc?
a potem nagle sie przestaje ryczec, wstaje sie z podlogi, otrzepuje kocia siersc i sie juz wie ze pokona sie swiat i wszytsko sie uda?
Bo ja tak mam.
syndrom dywanika (najbardziej lubie ten niebieski, na bialym sie nie mieszcze) łazienkowego czasmi wystepuje.
Takie wiecie, mam prywatną oczyszcalnie.
Poleze, poplacze (bez powodu jasne, co ty kobieto mozesz miec za problemy no ejże) i wstaje jak nowiutki feliksik.

Chyba zgłosze sie do konkursu o blogasku.
Może wygram z gejami wreszcie!
Matko boska co za dzien.

znowu konkurs na bloga?? dopiero co był.

Nie wiem, Zimno mówi, że jak nie wychodzą ju znowe znaczy ze sie cofa. jezus to sie kiedys cofa??
To kiedys zniknie? te bomble?
Wiem wiem , nie znikna, przejda na Zosie. Zosia na sylwestra.

Ja natomiast mialam wizje zatrucia grzybami i szybkiego zejscia w drodze do szpitala.
Łupie mnie w jelitach i to zdrowo.
Tak rozwarzylam przez chwile grype zoladkowa ale drugi raz na swieta? no to by bylo kurestwo.

Wiec ja leze i zdycham, dzieci biegaja samopas siejac zaraze i tyle.
Jasne wiadomo, ze pierwszy rok przedszkola to gehenna ale tez i umowmy sie izolatka dla rodzicow.
Mozemy sie spotykac tylko z rodzicami dzieci przedszkolnych.
Czyli moze z dwoma?
Reszta powinna trzymac sie od nas z daleka.

I ja ten potwor salonowy co kiedys na tylku nie usiedzial w weekend tylko ganial z imprezy na impreze.
hahah i ja teraz co.
siedze z ospom i skrentem jelit w domu i marze o amputacji brzucha.

ahhh

i gwiazdor inny w te swieta.

ale cos za cos.
trzeba tyrac. nie marudzic i tyrac.

całusy

Całusy Świąteczkowe !

Pierniczkowo pierogowe!

(tak, za dużo kawuni)

Ale nie o tym chciałam.

Każdy usiądzie do stołu jutro.
Ubrany, wypachniony, wygrzeczniony.

I w tym momencie ja pomyślę sobie o was wszystkich.
Ze Was lubie.

A potem rozpakujecie prezenty.

A potem?

Sru do internetu.

A tam? nuda!!!
Nikt nic nie napisał bo wszyscy jeszcze zmywają gary.

Ale to złudna nuda!!

Mówie wam.

Coś wybuchnie.

W Europie.

o-spa-niale bedzie

Soso skonczyly mi sie buraki ze Strugi. mozesz wyslac kurierem?

Ale w tym roku chyba bede miala 2 dni na zorganizowanie swiat.
czy dam rade chociaz 5 potraw?

juz rano dzis odnotowalam 3 krostki.
Przed chwila przybyla nastepna.
Szczelnie wypelnione plynem.

To ja nie wiem.
Jutro pediatra czy co.
czy to juz?
Pasowalo by – kulminacja na wigilie.
Ospa – nowina radosna
mysle ze lada moment sie wyjasni
czy to od czili ma te krostki czy po prostu ospa

w piatek bylismy na wigili przedszkolnej.
Wzruszylam sie przy chwala na wysokosci.
pieklismy pierniki, ubralismy choinke.

Super, z racji tego ze jestesmy trendowaci ominely nas wszystkie wigilie ze znajomymi.
jasne.

i jeszcze mi tesciowa wyjezdza ze jej synalek chyba nie mial ospy.

——————-

zawiozlam do przedszkola, bo frans ma jedna kroste wiecej.

Acz obstawiamy z Zimno wieczorny wysyp.

Nie wiem noooo

————————–

Ospa.

casio

Właśnie nawiazując do rzucenia w Busza butem, chcialam zaznaczyc, ze ja moge rzucic tez szolem w kogos. prosze bardzo.

I tak jak jade nie do przedszkola, to mam takie rózne przemyslenia. ktore staram sie wtracic gdzies pomiedzy opinie dwu i trzylatka.
No wiec ostatnie przemyslenie mam logistyczne.
No wiec to jest dziwne nie, że jak jest kontener taki co z hin płynie nie to na całym swiecie taki kontner pasuje do pociagu i do ciezarowki tira znaczy. dziwne nie, ze tak ktos wymyslil nie?
Jeszcze tylko chciala bym zobaczyc port w chinach w Yangcy jak tam laduja te kontenery na 21o381983 statkow dziennie.
Ze im sie nie popierdoli?
Ale maja do tego te wszystkie papiery za ladunkowe i co. w segregatorach je przechowuja? w kontenerach?
Tam to trzeba byc chyba chinczykiem zeby panowac nad wysylkom kontenerow.
Tak. oprocz pokierowania tirem chcialam bym zobaczyc jak laduje sie kontenery na statek.
Czyli jak nic zostaje mi praca w spedycji.
Albo tak przesledzic droge od chinczyka do konsumenta w Bulgarii.
Tak wiecie, posiedziec z chinczykiem jak sklada kalkulator nie, pojsc z nim na suszi w lanczu , pogadac o problemach wspolczesnych hin. spakować kalkulatorek w folie bombelkowom i pojechac z nim do Yangcy.
Potem nie wiem , musiala bym siedziec w kontenerze??
moze udalo by sie nie.
I na tym statku jezuu.
Do kotłowni bym poszla, a tam ropa, spoceni chinczycy, i na obiad surowa ryba z pod pokladu.
Ja bym chciala wiedziec jak spedzaja czas wolny chinczycy na statkach do europy!
Jak wyglada ich social life.
I co potem, dźwig i rozladunek. tez musza uwazac. i potem wlasnie jak nadmienilam wczesniej taki kontener pasuje na tira! co za surpryza.
Tirem z kierowcom to nie wiem czy bym chciala jechac do bulgarii.
No ale dam rade. nie . i potem do hurtowni w bulgarii.
A tam co, nie maja widłaka bo sie popsul. to pomagam im rozpakowaywac.
I potem stoje jak taka dupa w tej hurtowni w bulgarii i przyjezdza po kalkulator Iwo i bierze paczke.
I potem juz tylko pare dni w sklepie i cieplutkie mieszkanko na przedmiesciach , rodzina 2+2 , dzieci w szkole, potrzebny byl kalkulator.
I co??

I jestem w dupie!!

Siedze i robie matme z pierwszoklasistom!!! Po bułgarsku!

KURRRWAA!!

o niczym

Hahahha

0.28 a ja co??
faktury vat!!

nie wiem jak sie nazywam, a na haslo budzik o 6,54 mnie cos zalewa.

jestem w dupowatej dupie.
dupa dupa dupa.

i co.

wizja szkarlatyny i ospy w zawieszeniu.
czekamy.

nie wiem co jeszcze. nie mam przemyslen. spac.

lindt wajnachten

dobra.
Miałam sen.
Ze kupiliśmy dom od Vulpes bo oni sie wybudowali w Magdalence.
Wiec jakbyś O. dziś zobaczyla mnie w szlafroku  na korytarzu u siebie to sie nie zdziw. kupilam w koncu to moge chodzic w szlafroku!

Siostra wczoraj mi powiedziala, ze jestm malo oryginalna bo nie potrafie se cchoroby wymyslec tylko ja kopiuje,
i ze mam spac w czyms na glowie np w koronie.
soso kazala inhalowac sie mucosolwanem.
dobra jakos zyje dzisiaj.

acz przy zyciu trzyma mnie tylko polendwica naa obiad.

Frans ostygł ale to sie okaze wieczorem.
jakby w dwa dni uporal sie z wirrusem to znaczy ze skracamy z 3 do 2.

i chyba czas dzis z ta atmosfera zrobic. cos.
zapodam olejek WANILA SPICY i zrobimy chyba oknu tatuarze,

dobra, a tymczasem do roboty.

nie boli mnie glowa lalalalalal

i tak i srak

Jechałam dziś do lekarza (Frans wczoraj z przedszkola wrocil z rozpalonym licem. i dwomaa krostkami, ale dzis obstawiam jednak szkarlatyne) no i jechalam i taka mialam depresje.
Wszyscy jechali do matrixa na zakupy, lampki blyskaly a ja z zawalonym zatokami i pekajacym łbem i wogle w glebokiej dupie stałam w korku i mi sie plakac chcialo.
Tak powiedzmy sobie to otwarcie. od 2 i pól miesiąca jestem chora a dzieci maja wlasnie 7 raz temperature.
I boje sie szkarlatyny.
w wogle najchetniej poszla bym wydac wszystkie pieniazdze ktorych nie mam.
i wyjechala bym na swieta do mazurkas spa bo umowmy sie ze nastroj swiateczeny to sciema.
Ale co. Biore ten antybiotyk bo czuje sie tak ze marze o antybiotyku.
Potem rzucilam wyzwanie poledwicy wieprzowej.
Siostra dostala zawalu jak jej powiedzialam ze jeszcze nigdy nie robilam innego miesa niz kurczak.
O jezu no. balam sie wolowiny. balam sie wieprzowiny.
do dzisiaj.
Wyszla mi taka polendwica ze zeszlam.
do tego walnelam buraczkowom od soso i kapuche z grzybami i poczulam sie lepiej.
Jasne. proste zajecia kury domowej mnie odstresowuja. super.

teraz lerze. modle sie o zadzialanie antybiotyku.
i nie wiem o co jeszcze sie modle.
o pokoj na swiecie.

(obejrzalam miss world. one co roku tak samo wygladaja. i jak co roku  żenuje mnie polski lektor)
ide  lerzec.
o juz osiemnasta . zaraz dzieci spac.

MOZE COS OTAGUJEMY?

w odpowiedzi na notke soso tez chcialam cos dodac.

To ze pracujemy po 18 h to co. takie zycie.
To ze mam znowu mega katar  to co?
Bahory przynosza skrupulatnie kazdziutenkie swinstwo.
mam katar i nie wstydze sie tego.
tylko czemu jak mam katar to musze pracowac?

Pojechalam dzis zawiezc dzieciary rano.
przekrzykujemy sie z mama jeremiego ze kaszle syropy i gluty.
i tu mama jeremiego zapodala njusa W PIATEK W DWULATKACH JEDNA OSPA ZOSTALA ODESLANA DO DOMU.
na co odzywa sie mama niny ŁEEE TAM. MYŚMY 3 TYG TEMU MIELI SZKARLATYNE A WIE PANI ZE SZKARLATYNAA TO JEST SEPSA TYLKO INACZEJ.
hm
co ja mialam na to powiedziec.
ja otworze se kalendarz na 24 grudnia to mam juz wpisane – OSPA.
wiec niczym nie nie zaskoczyly, musze tylko zrobic slasz szklarlatyna.

co mialam zrobic. wsiadlam do samochodu i przytarlam go o slup.

co naprawde bylo niczym bo jak wjechalam na autostrade to zapalila mi sie dioda przypominajaca silnik i samochod zacza sie trzasc.
wiec pomyslalam ze musze chyba od razu jechac wymienic ten silnik.
i juz to widzialam (kochanie stoje na 56 km autostrady w strone warszawy, kurwa jak zimno, scholujesz mnie? aaa spisz? nie to nie wstawaj, przyjde pieszo)

wparowalam do mechanika pawla i sie dre PALI MI SIE DIODA, CHYBA POMPA POSZLA, MOZE ROZRZAD NIE WIEM.

ZMARZLAM wracajac do domu.

nastepnie wpadlam w czarna dziure jak z VAT-y i ocknelam sie kolo 17.

nastepnie wdeplam w zadka kupe przed drzwiami wejsciowymi.

A teraz ide odpoczac do magazynu gdzie poprzytulam sie do moich kochanych wozeczkow.

"mamo ty  jestes dobra zona i matkom. ale nie matkom boskom"

chce byc boska! teraz!! ZARAZ!!!