Archiwa

Najnowsze wpisy

Miesięczne Archiwa: Listopad 2008

wloke ten wór przez włocławek

siedze jak taka dupa z nimi juz równo tydzien. zaraz będzie 10 dni.
Ładuje trany srany, jeżówke srówke, wapno srapno wiatminy.
Normalnie bym poslala do przedszkola ale nie.
posiedze, podkuruje je.
ale dzis se mysle.
wezne je na spacer. tydzien juz siedzom.
wezne je niech zobaczom dom sasiada.
i zakładam fransowi buty
i czuje ciepłą jego stope
ZA CIEPŁĄ
i kurwa prosze.
38,7
Dobra. to już 3 miesiace kataru
trzeci rzut temperatur
nie wiem co dalej
muszą isc w poniedzialek do przedszkola bo mnie robota zabije
Jeszcze obstawiam 4 mc chorób

z wiekszych tragedii musze dac laptopa do serwisu
ja pierdole.
musze zrobic bakapy
musze cale moje zycie nagrac na plyte.
uwielbiam akcje typu FORMATOWANIE DYSKU, PRZENOSZENIE SERWERA, NAPRAWA SERWISOWA.
to jakby ktos kazal mi spalic swoj dom ale powiedzial ze moze go uda sie tak samo odbudowac.
nienawidze klawisza delete.

osz by to wszystko

moje zycie w środe.

niech mnie tylko dotknie jakies dziecko. niech mnie dotknie. niech mi powie MAMA A CO WYMYSLISZ….
jeszcze 4 dni i do przedszkola. nie wiem czy dam rade. nie wiem.
Nalałam im nawet dzis wody do miski i pozwolilam hlapac naookolo.
bylo 7 minut spokoju.
acz musze powiedziec ze zauwazam miedzy nimi nic porozumienia.
bawia sie razem! nie ze nie mam dzieci ale jest jakis postep.

nie wiem jak wytrzymam.
moze nie wytrzymam?

nie wiem jak wyglada moje zycie bo chodze tylko z kublem wywalac smieci raz na 2 dni.

mam pół kieliszka wina.

i nie oddam

mama! oddaj! mama mi zabrał!!!

wózkowo w Warszawie

Słuchajcie gdzie w Warszawie są jakieś fajne, w miare duże sklepy wózkowe?
Takie wiecie. Faaaajne.

GDZIE WYPADA BYWAĆ.

———————————–

MAM zatkane uszy permanentnie.
nie dzwońcie do mnie.

adapt&survive 2

no wiec co.

Siedzimy.
Stary ledwo żywy. Siekł go wczoraj rota tak ze zdechł w sypialni.
dzis je suche bułki i ledwo.
Zosia 39 permanentnie.
Ja już mowie ale głownie mowie wtedy jak mi sie uszy odetkaja. czyli zadko.
Juz se kurna wyobrazam co tenantybiotyk robi mi w organizmie to mi troche slabo.
ale 3 tyg zielonego kataru w kolorze mego wózka p&t to ja dziekuje.

wiec siedzimy w domu.
uwielbiam pracowac z dwojeczką bączków na stanie.

nie wiem, może w piątek pójdą do przedszkolka. nie wiem. nic to nie zmieni czy ja je wykuruje czy nie. wazne zeby nie maily temperatury.

nie mam wogole juz zdania na zaden temat.
nie wiem
moge se posolic
moge sie przelac przez palce komus
moge sie zamienic w kisiel i rozlac po podlodze
moge sie chwycic niebieskiego balonika i odfrunac
moge zspiewac radosnie ddooo kaliforniii
nie wiem nie wiem nie wiem
czy sprawiam wrazenie rozpieprzonej?

nkshfksfwoei293ei4ovcsj,vn

juz wiem co chcialam powiedziec,
ze jezeli przyjdzie mi siedziec do konca tygodnia w domu z baczkami a zapewne przyjdzie to se strzele w leb
ratunkuuuu
winaaaaaaaaaaaaaaaa
winaaa
wina

niczyja to wina wiem.

w dwa warkocze poprosze

No.
Tośmy sobie powarkotali.

Mi się wydawało ze w czwartek bylam umierajaca.
ze katar stulecia.
Ze o moj nosek, ze zatoki, ze kaszel.

W piątek o 9.36 otrzymalam krótką wiadomość tekstowa od cioci M. z przedszkolka ze Franuś sie porzygal (co, juz kumacie  nie??!!! już sie domysliliscie?) ale to po serku ale mam przywiezc ciuszki na zmiane bo o 14.39 pasujemy na przedszkolaka.

No dobra.
Pojechalam poprzerzucac troche kartonow, o! kafelki przywiozlam ale tylko 100 kg.
Jakos tak moze no mialam troche odczucie 9 miesiaca ciazy w brzuchu.
Ale jako ze nie chce byc slabom jednostkom to poprawilam kafelki w bagazniku, zlozylam 2 wózki i se mysle pojade na chwile polezec do domu. Chora jestem w koncu. Katar stulecia! wiem, nikt juz nie pamieta.

Usiadlam na kanapie.

i ujżałam horror kazdej matki – numer telefonu pani derektor na wyswiatlaczu noki 99ii.
PANI PIERWSZA NO ŻYGAJA JAK KOTY OBYDWA
WARCZĄ NAM W LINOLEUM ("warczeć w porcelanke" – mieć sraczke, i żygać – przypomnienie autorki)

Jadac do przedszkola zsynchronizowalam sie z moimi baczkami.
Cel mialam jeden – nie pożygac sie w przedszkolu.

Tośmy się pasowali.
Pierwszym rotawirusem przedszkolnym.

Wróciłam do domu i położyłam je spac bo trochę wymiękały.
Ja wymiękłam za 37 min.
Warknęłam parę razy. a co.

Zadzwoniłam tylko do starego że teraz zaraz.

ocknelam sie o 21
różnie bywało.
o 21 akurat było mi gorąco więc zembami zdarłam se stanik.
Wyladowal obok dwóch kołder, polara i rajstop gatta wiec domniemam ze wychlodzenie tez zaliczylam.

dzis juz mam tylko razem z frankiem zielone gluty, plus on małą tempke, plus ja chrypę plus zosia kaszelek.

Mąż trzyma sie dzielnie.  ma syndrom poszpitalny i zamyka sie w piwnicy bo nie chce byc wiecej sanitariuszem.

Bardzo lubię nasze przedszkole.
Szczególnie chciala bym pozdrowić ciocie M.

—————————–

udejcik srejcik z niedzielki

Zosia – gluty i kaszel
Frans tempka i gluty. i kaszel
ja natomiast? TADAMAMAMAMAM! zapalenie krtani! nie mowie. nic. tylko szeptem.
zajebscie dosc.

czerwony nosek jak eskimosek

Jestem na etapie ze szczypie mnie nos, razi swiatlo, nie czuje smakow i jestem na maxxxxxxaaaaaa WKURWIONA

nA CALE WASZE SZCZE SCIE zaczal sie wlasnie film z piercem na tefał.
uwielbiam pierca bo gra zawsze w luksusowych filmach
moim ulubionym jest afera tomasa crowna i jak on ja bierze do domu na wyspie i tam jest szfa z ciuchami dla niej (bo to byl wypad nieplanowany i nic nie wiedziala) w jej rozmiarze.

no i tu prosze kolejny film z wyspą tropikalna w tle
W porownaniu do dzisiejszej pieknej pogody to jakby kontrast

kurwa moj nos

a jutro pasowanie na przedszkolaka

do obsmarkanych dzieci dołączy obsmarkana matka

i jeszcze dzis burza byla

i pierce kradnie brylant

jednak shole

Jestem tak chora ze na oczy nie widze.
Chyba założe stare shole
znowu srodek trawnika, odrabanie glowy i jebuuuut wykop.

Kurwa bo katar jest jkos zlokalizowany w głowie nie?

nie wiem doprawdy dlaczego jak kobieta jest chora to w zasadzie nie ma najmniejszego znaczenia.
Chora nie chora zapierdalac musi.

Oj doprawdy.
ciesze sie ze moj maz przynajmnie wczoraj sie wyspal.
I dzis sobie idzie na piweczko.

A czy moze ktokolwiek moglby zapytac czy moze bym zrezygnowala z tych starch sholi?

Tak pamietam tę troske w oczach najblizszych.
W pierwszym i trzecim trymestrze ciazy pierwszej.

Potem finito.
Masz katar i dzieci? to juz twoj problem.
Na dodatek mam do rozladowania pol tira zakupow i ojca ze zwichnieta noga.
Wozilam go dzis po miescie caly dzien (nie wiem czemu rozbawilo mnie IDZ ODBIERZ 5 BUTOW OD SZEWCA. PIĘĆ????!!  a u szewca pracowaly 2 mlode chlopaki w wieku 22 lata. to tego zawodu się uczy gdzie? eskk? łikendowo?)

No wiec wracajac do tematu uwielbiam jak mam katar, naskorek wokol nosa zdarty do kości i tak wokół ust i jest mróz na dworze. uwielbiam to uczucie.
I uwielbiam jak cokolwiek jem i nie czuje smaku.

NO a wracajac do sholi to musze je kurwa ubrac zeby rozladowac zakupy.

Wiec moze skorzystam wtedy z okazji i szybciutko wykopik?

moi widzowie

Laptop ma od spodu takie gumki nie. takie gumkowe nozki zeby sie nie rylał.
Odpadly mi 3 z pięciu. Oczywiscie te 3 schowalam zeby je w wolnej chwili przylepic.
I co za matherfaker mi je zeżarł?????
w zyciu ich nie znajde.

w sobote i niedziele bylismy w miare malo chorzy.
wczoraj natomiast wstalismy (tzn my slabe jednostki, moj maz jest zdrowy) chorzy w 3 dupy.
Mnie napierdala gardlo łeb i zatoki. ale w zasadzie jak sie budze rano i nie mam zatkanego nosa to szybko wciskam sobie róg jaśka do lewej dziórki a prawą przytykam leciutko kawalkiem chusteczki i czuje ze zyje! jeden kanał tylko czesciowo drozny! wszystko w normie. i pomyslec ze katar kiedys byl tragedią zyciowa.

Franek w zasadzie wczoraj żygał 2 razy. tzn raz mocniej klasycznie pod kontem 90stopni a raz mniej.

Pierwszy raz mial miejsce w obecnosci z 20 rodzicow z dziecmi przed wejsciem do teatru animacji.
Poszlismy bowiem do teatru małego widza.
Jeden mały widz Franek na słowo teatrzyk dostaje spazmow.
Kluczowa role chyba odegral pan w przedszkolu wystepujac jako macocha. Mysle ze frans agituje przeciwko rozwodowi mamusi i tatusia. nie lubi macoch.
Pani derektor jak jej powiedzialam ze idziemy do teatru wyrazila podziw.
i sluszny.
Franek wycie rozpoczal przed wspomnianym żygiem a zakonczyl opuszczajac teatrzyk.
W miedzy czasie na 20 sekund wylaczal glos zeby ewentualnie spojrzec na pania aktorke.
W miedzy czasie puscil Pawia na moją zare.
Ale co tam! Zosia siedziala mi na jednym kolanie , Frans na miednicy i tak sie tulilismy w lekkiej aurze wymiocin.

No i zapytuje ILE MATKA MOZE ZNIESC? ILE?

Profilaktycznie, żeby nie cierpiec na niedosyt sztuki kupilam na dzis tez bilety.
No.
To idziemy.

Jezzzzuuusss
somebody stop me

 

 

 

a to stare.

sole-nnie

Zastanawiam się czasami skąd się bierze poczucie wlasnej wartosci.
Skad sie bierze wiara w ja i lubienie ja.
I na ile to wszystko wspolgra z politycznoscia.

Moj maz twierdzi ze nikt juz nigdy nie ma wplywu na swoje poczucie.
Ze to tylko i wylacznie broszka rodzicow.
tego przyslowiowego 3 roku zycia kiedy to nastepuje koniec naszego wplywu na wartosc dzieci w ich oczach.
i CZY TE PARE RAZY KIEDY GLOSNYMI BRAWAMI NAGRODZILAM ZOSIE ZE SAMA SOBIE DALA Z CZYMS RADE czy to wystarczy by zarzadzac koncernem?
i fajnie naprawde ze  teraz juz wiadomo ze do 3 roku sie ksztaltuje charakter i bardzo mnie to pociesza ze 2000 lat wyrastali ludzie z niska samoocena.
No ale.
Jezeli ktos bedzie mial wysoka samoocene?
(kawa. czy ktos robi kawe? )
i nagle pierdolnie o kafelki?
Nie wiem.
czasami wydaje mi sie ze rodzice mnie fatalnie wychowali.
Tak z pozoru.
A potem widze ze mam kurwa odpornosc slonia.
Ale biore do siebie wszystko.
czasami nawet czuje sie troche winna za polowe rzeczy w widomosciach.
A potem okazuje sie ze tylko ja przetrwalam. nie kumam tego.
Czyli moze jednak dali mi jakis szkielet?
Ale slaby?

I ta politycznosc.
czy kazac dziecku byc politycznym? czy jednak mowic jasno o co chodzi. I ze ma szczelic kubusiowi z grupy wesole dzwoneczki?

Tylko nie mowcie ze trzeba wyposrodkowac i znalezc zloty srodek.
Chciala bym dzis rozwiazac ten problem.
i zakonczyc go raz na zawsze.

zeby pies mu morde lizal.
i zebym se go mogla posolic.

haloooo

no dobra, na chwile znikłam. ale jestem.

Krety rozryły nam trawnik.
koty zjadly ciastka.
spódnica po wypraniu z tymi kocimi sikami dalej wali kocimi sikami a co najlepsze cale pranie wali kocimi sikami.
Mam gigantycznego pryszcza na brodzie.
B. przysłała piękne buty zimowe dla Fransa.

Z najdziwniejszych rzczy na świecie ostatnio to to ,że rozmawialam z moja córkom przez telefon.
Normalnie , zadawalam jej pytania a ona mi odpowiadala.
normalnie mialysmy small talk.
Jak mozna rozmawiac z larwa przez telefon?? no jak?

nie mam chleba na sniadanie.
jemy wiec lajbnice.

i mam dobry humor.

nie wiem czemu.