Archiwa

Najnowsze wpisy

Miesięczne Archiwa: Październik 2008

No!! raz raz!

Kto jeszcze nie zagłosował uda się do urny :

głosujemy na LEJDIS (w kategori film, komedia i scenariusz).

Żeby te kwoki dostały te kaczki bo zostaną kurami.

no.

leci mi z nosa

Halo. Mam katar. Otempiony wzrok i słuch. I otempiony wogle look.
Uwielbiam katar.
Tzn powiem tak. Kiedys katar byl dla mnie tragedia. teraz nie moze byc juz tragedia bo jestem dorosla.
Teraz musze byc zwarta i gotowa 24h. a gdzie magazyn mlodzezowy Dziewczyna, misie haribo i rosół?

Zmywarka stchorzyla.
I ozyla.
Nie chciala dopuscic montera.
Za to jak mam juz poodkrecane wszystko to umylam podloge pod zmywarkom. nie chcecie wiedziec co tam bylo.

Poza tym brakuje mi ludzi. Ot tak po prostu.
To smutne ale chyba okres towarzyskiego rozkwitu mam juz za soba?
spragniona jestem nowych ludzi, nowych pogladow, rozmów, kawy , twarzy.

Aha i wczoraj ogladalam Szymona z Wiolettą Wilas i Wiśniewskim.
AAAAAAAA
nosz ja pierdole.
nosz ja pierdole.

Wstyd mi było za Szymona.
I tak mi żal bylo ich wszystkich.
Willas mi nie bylo zal, bo to ona płaciła Tefałenowi zeby "wrócić" do mediów.
Ja wiem, wiem, ona jest chora. to widac.
Ale dlaczego ona sie tam pchala? Zeby naprawic reputacje zapewnie.
Ale u szymona?
Nie mogla po porostu usiąść i odpocząć w domu.
przecież kontakt słowny nawet z nią był utrudniony.
Ja rozumiem, ze nie znam prawdy i ze ona jest biedna.
Ale nie u Szymona! nie z wisniewskim, który to z luzem jej dowalil: JAKI SZPITAL PSYCHIATRYCZNY? PRZECIEZ PANI ZYJE PELNIA ZYCIA.
I kurwa kupil jej nie wiem jakis sprzet grajacy bo ja okradli.
Pierwszy skomentowal to tak, ze Szymon zaprosil dwia kicze polskiej estrady.
A ja mam czkawke po tym.

Masakra.

na zmywaku czas płynie szybko

 

No więc kryzys w peni.
Idzie ewidentnie jak domino (lalla domino dancing).

Bylismy dzis w lesie. Pierwszy chcial zebrac natchnienie przed przetykaniem rury.
W lesie fajnie. Franek wymieka po 378 m. i odmawia iscia. nastepnie zasypia wziety na reke.

Wrocilismy.
Pierwszy zszedl do piwnicy.
wpierw jednak musial wypompowac pol szamba zeby jak przetka tę rurę nie dostać szambem w twarz.
Nie bylo go 30 min. Po czym wrocil i powiedzial ze rura zatkala sie (zwłokami przodków. Albo nie, dinozaurem. nie. workiem z ozdobami do włosów z 13 wieku. Albo pampersem) jakimś gipsem.
I mówi : MAŁA ODPALAJ ZMYWARKE (jedlismy juz w głebokich talerzach, bo po 2 dniach zmywarka byla pelna, i wszystkie szafki zastawione brudnymi garami).
To odpalam.

A ona ta suka mi nadaje morsem ze ma AWARIE.
Jasne, i dla potwierdzenia sika mi po podlodze.
Zeby wydobyc zmywarke z zabudowy potrzeba duzo odwagi.
Ale bowiem w środku w zabudowie jest wiele dziwnych rzeczy. Robaki, fafoły.
Ale i tak zepsuła sie na amen.

No to co.
Wykompałam dzieci.
I potem w tej wodzie (bo nadal przeciez nie mamy cieplej a dzieciarom grzeje w garach) umyłam talerze na przykład.
reszte umyłam w misce, w zlewie i tak ogolnie.
rozcielam se reke kieliszkiem, odmoczylam naskurek i luzzz.
Juz za 2 h pozmywalam wszystko.

Teraz tylko sie modlić zeby serwisant AGD mogl przyjsc w krotszym terminie niz 3 tyg.

Super. remont remont.

A ponizej pieknie posegregowane przybory panow majstrow.

I śmierdząca rozpuszczalnikiem lazurowa podłoga.

niby nic a jednak rura

Niby ten remont jest zlokalizowany w piwnicy. Niby.
Niby nie przeszkadza przeciez. niby nic.

Ale ewidentnie wkraczmy w kryzysy. Niektóre pomine, niektore nie.
Kryzys ogolnoswiatowy jest wiadomy.
Co smieszniejesze nie, co mnie rozbawilo i przyprawilo o dziki hihot ten kryzys dotyczy mnie, ciebie, was, spoleczenstwo.
To nie jest juz taki kryzys ze masz 7 lat i slyszysz jak rodzice w kuchni mowia ze IDA CIEZKIE CZASY. nie nie.
Kurwa. nie.
Teraz to ten kryzys dotyczy nas. tzn nie wiem jak was ale mnie tak.
Bo teraz to ja jestem tym rodzicem (pora sie obudzic ksiezniczko hallloooo!)co drżącym głosem w kuchni krojac salceson mowi do meza (jeszcze mam męża) KRYZYS JAK DAMY RADE?.
Tak, gdzieś mi uciekło 28 lat.
Z drugiej strony w 2005 dolar stał po 3,5 i jakos nie było kryzysu.
I ciesz sie tu, że gospodarka się dźwignela.
Po cholere sie dzwigala jak przyszedl KRYZYS i ja walnal w pysk.
Pragne jedynie słać tu przesłanie ze trzeba wyłączyć telewizor, podpalić wyborczą, Marta weź skocz do rzeczpospolitej, masz blisko i walnij im.
I napijmy się wina.

Poza tym remont.
Kryzys nas tu tez dopadl.
Tydzien wogole czarowny. Po mojej zgubie jakos tak nam idzie hmm.
Mąż owszem jest dzielny. Przyjal wszystko na klate i skoczyl po sloneczniki.

Ale wczoraj na przyklad zepsuly sie dwa odkurzacze (tak, mamy tylko dwa. L. ma 4. Poważnie. Ona ma 4 odkurzacze. bo powiedziała ze nie bedzie nosic. Pozdrawiam z tego miejsca M. – męża L.) .
I po tym jak sie zepsuly to zatkala sie pralka. I wydalila wszystko na podloge. a reszte do bidetu.
Następnie dziś zatkał się zlew ale w sumie to dlatego ze idzie do tej samej rury co pralka.
Więc zmywarka też odpada.
Żeby było dowcipniej ta zatkana rura przebiega przez piwnice. Do której nie mozna wejsc bo jest wylany beton i schnie. Jak moze kiedys wyschnie to bedzie mozna tam wejsc i ja odetkac.

Dzieci na spacerze z dziadkami.
A ja nie wiem jak mam wykorzystac te  3 h zeby odpoczac, ogarnac dom, poczytac, umyc głowe, pieknie wygladac, wypoczac ale aktywnie, pojezdzic na rowerze i ahhh odprezyc sie.

Nerwowa jestem.

a way to kindergarden. today.

Lubie rano odwozić dzieci do przedszkola.

Takie jest słońce jakieś. i wogle jest tak dziwnie.
I takie sa rozne zjawiska atmosferyczne.
Tu mgla, tam szron (sorry Ewka skrobalam dzis szyby opakowaniem od sex&city).

Lubie.
Jakos tak nie wiem.

Magiczne poranki w mc donalds?

 

I żabka Zosi i haft autumn

 

I drastyczne rajtki na kaloryferze w kotlowni jak w 1981 r.

ps. mąź sie jednak nie chce rozwiesc po tym co mu zgubilam.
przyniosl mi kwiaty zebym sie nie przejmowala.
I naprawil odkurzacz.
no.

lost and gone

Znowu zgubiłam.
Coś. niewazne co. zgubilam. kurrrrwwwaaa wyparowalo. nie ma. nie znajdzie sie juz. koniec.
rozwód.
Moj mąż bowiem nie akceptuje zgub. wiec zaczelam sie pakowac.
Tez cos gubicie? bo moj maz uwaza ze tylko ja gubie.
Spedzilam dwie godziny na szukaniu i wiem ze to juz koniec. wiem ze nie ma.
Mam ochotę wyjsc na trawnik, ubrac stare shole, odrąbać se obywie ręce i rzucic nimi za płot.
w ramach pokuty.

Od rana pomalowali nam piwnice rozpuszczalnikiem. Takim pomieszanym z lakierem.
Nie no wogole nie smierdzi. absolutnie.
jakbym zaczela pierdolic glupoty to znaczy ze
no to znaczy ze ja to ja w sumie nie ma znaczenia czy nawącham sie kleju.
Zajebiscie.
Siedzimy wiec w kurtkach, w kominku na maxa, okna pootwierane.

Poza tym weszlam do merlina. nie wiem po co.
A juz wiem.
Moj tata powiedzial – kochanie nie damy sie tej jesieni, kup sobie jakas ksiazke na poprawe nastroju.
AHAHHAHHA
weszlam do merlina i kurwa nie wiem w ktora strone.
W merlinie nie bylam 3 lata.
Po co mi ksiazka jak ja od 3 lat nie przeczytalam nic.
Nie wiem kogo sie czyta kogo sie ceni kim sie rozpala w kominku.
Znam Kinga , szwaje i chmielewska. Nic wiecej. Zupelnie jak moji rodzice – znaja ABBE, bony m i niemena.

Zreszta po co mi ksiazka i tak zaraz ja zgubie.
Jestem tak nieprzytomna od 3 lat ze to nie ma sensu.
Zaczynam poszukiwania od lodowki i kosza na smieci bo to jest najprawdopodobniejsze miejsce gdzie moglam cos wetknac.

Ide sie zaszczelic.

adapt&survive

to znaczy sie Zoska godzine temu żygala ale udam ze to nie jest ten wirus o ktorym mi dziś opowiadano ze wpierw temperatura potem żyganie.
Udam ze to od czegos innego.

Nie no zajebiście. nie wiem w co rece włożyć.

Poprzymierzaliśmy dziś wszystkie czapki, połapaliśmy motylki i pjórka, pobawiliśmy się w chowanego, zrobiliśmy litr soku, ugotowaliśmy obiad, ułożyliśmy kubusia puchatka.

Temperatura im zeszla.
Jeszcze jutro może z nimi wytrzymam.
I potem sama zejde.

Lis był u Kuby.
Boze jaki ten lis jest sztywny.
On normalnie przychodzi do domu i mówi do smoktunki CO Z TYM OBIADEM HANNO.
oN nie ma za grosz polotu. No ale co. Taki stail.

Dobra.
Ide czytać o rodzicu subiektywnym.

Jakie mi dobre grzybki w occie wyszły.

mały peszek

Kupiłam cały koszyk owoców, trudno jakie byly SEZONOWE takie byly.
I CZEKAM
az od tych witamin ozdrowiejemy
chcialam by nuta przewodnia byla mari a peszek ale zapeszylam.
I mam zamiast Marii – Awarie.

Zośka 39,2 Frans 39,2
Zoska węzły chłonne
Franek ogólne rozbicie
Ja chlone zycie
przez szybe

Bylismy na peszkowej
spoznila sie godzine koncert trwal godzine
poczekajcie musze sprawdzic ile ona ma lat
ykhm
chcialam powiedziec ze ona chyba starsza jest
hm no dobra cofam
MLODZIUTKA
tylko zgubila krem z kolagenem
Z większych sensacji obciągnęła pistolet i zdjela spodnie pod ktorymi miala meskie bokserki
pomalowala se ciuchy i ciało pomadkom
i zaspiewala rokowo pora na dobranoc

lubie ja bo lubie to poczucie humoru
lubie czasami luzny stosunek do penwnych kanonow
reksio do nogi przerobie na hot dogi

moment musze obejrzec rozmowy w toku

……………..

hihi  Janda powiedziala ze ma doswiadczenie ww wchlanianiu – grala kiedys krem nawilzajacy.

aura nad sztukami odzieży które powinny być jeszcze oddane do magla

W chwili despreacji zamiast po Twoj styl siegnelam po forum JAK-ZYC-Z-MIGRENA.PL
cokolwiek
dajcie cokolwiek
ominelam zaklaki PROFILAKTYKA    bo jak slysze UNIKAJ JAK OGNIA STRESU to mnie szlag trafia

wiem jaka mam migrene wszystko se zdiagnozowalam
mam migrene czasami z aura (bo taka jestem sliczna ze taka aura jest wokol mnie, i przyciagam ta aura ludzkie spojrzenia i inne tragedie typu zgubienie faktury albo nie zostawienie kluczy gdy wyjezdzamy na 3 dni a w domu zamkniete stado zwierzat.)
a czasmi mam migrene okolookresowa.
wszystko wiem.

tymczasem niedzielny ranek
dzieciaczki skacza w rytm lalalal elma swiat
a ja tylko kontem oka kontroluje by sie nie gryzly
zjedz sobie banana poczuj ten slodki smak lalalal

Mąż siedzi w rowie i kładzie kable.
Ja przywdziałam maseczke Linere i czekam az mi sie wyprostuja zmarszczki

w ramach pierwszego dnia bez bólu glowy i nieprzerwanego snu w ilosci 10 h w zasadzie ide sprzatac.
moge posprzatac wszystko.

uwielbiam tą wspaniałą świadomość ze wyprałam dzieciom posciele.
Taki moj maly sekret. tylko ja o nim wiem. tylko ja.
Mam ta swiadomosc ze sa krystalicznie czyste.
Że tak pięknie je wyprałam.
Że jestem taka dzielna.

I mam tą aure.

I mysle ze moze ta aura przenosi sie na tą pościel i ona swieci w ciemnosci?

zupa z muchomorów ewidentnie

Siostra czuje polużnienie smyczy, ja natomiast czuje sie chujowo.
Jasne niech mnie bycie kobietom wykonczy. przedwczoraj depresja, wczoraj euforia, dziś dpresja.
Dziś mam ochote kupuc online bilet w jedna strone i zostawic otwarty dokument w worldzie o tresci nie wiem jakiej.
Dzis chce usiasc i umrzec.
Kiedys to czlowiek byl panem swojego czasu. nie losu. a czasu.
szedl na ten przyklad po poludniu do miasta pochodzic.
A tera szybko lece po drewno do ogrodu zeby kurwa szybko wrocic.
Tak juz wiem, ze praca w domu jest super bo moge prowadzic rozmowy biznesowe siedzac na kiblu i wmawiajac rozmowcom ze ten poglos wynika z obszernosci sali konferencyjnej na ktorej sie obecnie znajduje. sala konferencyjna ta w zasadzie jest w brukseli.

A ja czuje sie oszukana.
I wiem wiem, wynika to z tego ze pracujemy do kresu. wiem.
I wiem , że pierwszy pracuje jeszcze więcej.

Ale ja mam taki sam system jak M. System nagród.
Poszło ci dobrze w pracy – kup se pomadke.
Poszło ci dobrze przez pare dni ? o! to już bluzka się nalezy.
No bo kto do kurwy nędzy da mi premie motywacyjna??
Jak nie ja sama?
Ja jestem kobietą. Ja potrzebuje wzmocnień materialnych.
Jak i potrzebuje siedzenia i plotkowania.
Bożeee choccie pogadajmy o niczym.
Tak wiecie – jak prawdziwe kobiety…

Mam dzis taki dzień wyciszenia i spowolnienia, ze największą przyjemnośc sprawia mi wypełnianie pięknymi okrągłymi literkami krateczek na druczku wysyłki.
Mogła bym dziś pracować w masterlinku i przepisywać im recznie wszystkie listy przewozowe.
Albo mogła bym wypełniać za darmo wnioski na dowód osobisty.

Ide se odrąbać łeb , zakładam stare shole, stanę na środku trawniku i kopne swój łeb na pole sąsiada.

———————–

kupilam se twoj styl.
w ramach nagrody. pierdole nagrode za 9,90 ale co mam kurna zrobic.
no. to dopiero wpadne w depresje.
heheh juz widze jak mnie wkurwi ten twoj styl. juz to widze.
alezzz jad sie poleje sssssssssss