Archiwa

Najnowsze wpisy

Miesięczne Archiwa: Czerwiec 2008

bed head

 

Wyszłam na chwile. chleb i mleko (w calym kraju susza, wzrosną ceny żywnosci) .
Wrociłam.
Bed Head poszedl w ruch.
Pierwszy wystylizowal dzieci na mokre.

Ja wole wersje sucha. wogle wole wszystko suche. A Państwo?

Wolicie mokre czy suche?? (pytam nie o moje dzieci tylko o życie)

Mokre?

Suche??

 

 

ziuuuu ale i bździuu i śiuuu

Przglądam nr 2 gagi i tam! wtem! jesteśmy! małym druczkiem ale jestesmy! to dziwne. ze cos sie robi i potem to widac. zupelnie jak z ciążą.

Jahu podrasował nasz sklep, wszędzie chrom, cynk i moje kolory. Nadłubał się potwornie. A co nawymyślał….

Poz tym potworny spadek formy.
Korzonki mnie łupły, gardło boli i nie mam siły na nic.
cale szczęscie ze dziś SERGIUSZ.
fryzjer.
W nim ostatnia nadzieja.

I potem jeszcze w masażu stóp. Ale to już pierwszy.

Ekspres do kawy się nam popsuł. nie wiem co teraz.
w łeb od razu?

 

szczecin

A szczecin?

Gdzie w szczecinie chodza mamy z wózkami, dzieciami i tym podobne?

niedzielna burza grzomot błysk i frrrruu

Pada.
(szyby w ULEWIE mokna)

wreszcie spragniona i wysuszona ziemia łapczywie spija krople czerwcowego deszczu.
Łany zborza kłada sie w poklonach by dziekować matce naturze.
Ptaki pochowaly sie jeszcze ale juz skoro swit wyrusza by skompac sie w pozostalosciach dżżu.
Wszystkimi zakonczeniami korzeni chlona deszcz lasy łąki i pola.
I rolincy O TAM! wyszli na drogi i do przydroznych kapliczek by dziekować matce boskiej za deszcz. Tak potrzebny by ziemi ich mogla rodzic.
I polna mysz i kret przystanely na chwile pod lisciem łopianu by przeczekac nawalnice a potem napic sie do syta.

O matko naturo! czemu tak dlugo czekalas by zeslac nam deszcz?

 I czemu kurna godzine temu podlewalam pomidory?
I czemu tak mnie boli kolano bo poslizgnelam sie dzis na plamie oliwki clarins z brokatem? i centralnie przygrzmocilam w szafke?
I czemu o czemu.

Ale dziekuje ci matko naturo za podlanie mięty w ogrodku ktora tak wspaniale smakuje w mochito.

Dobranoc panstwu.

liśćsta

Krążę między 5 listami.
Lista pierwsza – bierzace wydarzenia, załatwienia, spóżnienia, spostrzezenia, wyjasnienia.
Lista druga – lekarstwa na wakacje
Lista trzecia – zapytania o szczegóły wóźików
Lista czwarta – co wogóle wziac na wakacje i czemu jeszcze nie zlatwilam ubezpieczenia
Lista piąta – zakupy papiernicze

Każda mam w innym miejcu kalendarza wiec kraze i wertuje.
I w zasadzie to chyba nie wiem co dalej.
I śpie jak na szpilkach bo nie mam czasu zrobic bekapu i jak mi raz wszystko poleci w kompie to umre.

i oddalila sie na chwile nastraszona przez sama siebie.
tak, zrobilam szybko maly bekaupik.

Syn sie troche naprawil, acz wystraszyl mnie niezle bo przez caly piatek siedzial i mial chorobe sierocom.
Nie nie dalam mu antybiotyku ostatnio wiec mialam wizje utajonego zapalenia pluc, sepsy i innych.

Pachnie latem, staram sie zapamietac te zapachy ale jak nie zrobie listy ZAPACHY DO ZAPAMIETANIA to nie ma szansy.

Dlaczego nie prowadze zadnego zycia towarzyskiego?

nowa notka podejscie drugie

Cukiniowy sezon uwazam za rozpoczety.
sezon truskawkowy sie skonczyl bo i cale szczescie bo w weekend zebralam 15 kg truskawek.
tylko jakos malo ich zjadlam. jakas taka jestem niezapokojona truskawkowo.
Teraz cukinie. z cukiniami jest gorzej bo nie da sie ich zamrozic. bo w tym roku ide w mrozenie. sloiki to przezytek:)

Poza tym frans w weeeknend wywalil z 39,5 ale bylam twarda i jak to pisala siostra uodpornilam sie.
zapodalam czopek i czekam.
Wczoraj juz rano nie bylo 39 wiec postep jest.
Pediatra powiedziala PIERWSZA ZONO! PO PIERWSZE MUSISZ PRZYTYC, PO DRUGIE JAK TY UBIERASZ TO DZIECKO? BODY ZAPINASZ NA SPODNIE? oj bo mi sie spieszylo.

I musze oddać moj zielony wozek.
Nie wiem jak to zniose. nie wiem.

aaa i sa podobno jakies nowe fajne statystyki na strone Analytics, znacie?

———————-

Czasami brakuje mi nocy letnich z dzwiekiem nocy letniej. W oddali autostrada czasami przeleci boening.
i czasami nie rozumiem jak to ze po ogrodzie gdzie kiedys ja biegalam latem biegaja moje dzieci.
i że zosia ma prawie 3 lata.
3 lata?moja larwa pełzająca podskórna?
 i mój bączek paraponczek?
nie wiem.
ide spac bo padam na ryja. na oczy nie widze.
sluchajcie ile jest roboty.matko boska.

piątek wieczór

Gadać mi kto wziął banerek bo nie wiem komu dziekować!!!!

Aha. i czy wiecie gdzie w gdansku sopocie i gdyni chodza mamy z wozkami?

noc oskarowa

Dziekuje (mami i tacie za opieke).
Oficjalnie za cale wsparcie. (i ide spac, czesc).
I dziekuje tym wszystkim moim kochanym kobietom co zamiescily mojego banerka. Bez WAS BY MNIE NIE BYLO.

I bez JAHA!!! to on to on!!! ZROBIŁ BANERKA!!!!  FAJNY NIE??? i tez mnie wspiera. zawsze. (i poprawił notke!!! widzicie to??!!!)

I DZIEKUJE tez mojemu rezyserowi i scenarzyscie. I pani garderobianej ktora codziennie rano masowala mi stopy .

nie no ale tak powaznie.
Wy sobie nawet nie zdajecie sprawy jak wazne jest wsparcie kiedy biznes raczkuje.
i ze ta solidarnosc matek walczacych.
Tak, no kobieta jak urodzi dziecko to musi cos zrobic.
np strzelic se w leb.

tymczasem chcialam powiedziec ze potega internetu jaka jest kazdy wie wiec tym bardziej banerki sie przydaly.
(kolejnosc przypadkowa) Siostra, Ewa, Zimno, Misja. 

aHA . 

i JESZCZE . Gruba, Vulpes, i wszyscy.

I moj maz. Co jest moim osobistym trenerem, co wiem ze wierzy w nas i wiem ze musi byc wymagajacy.
I dzieki ktoremu uwierzylam. Ze potrafie.

Dobra.
dzis wazny dzien to stad te podziekowania.

druga dziesiec. super, naprawde.
Zamowie sobie tylko na allegro siekiere zeby odrabac se łeb jutro i ide spac.

AHa. ZMienilam wózek. na taki, o

międzyczas 2

 

 

 

 

akacjen sztrase

Spotkalam sie z A. gdzies pomiedzy.
Pomiedzy jedna nieprzespana noca a druga zarwana.
Myslalam ze juz mi przeszedl zal z powodu tego co stracilam gdzy wszystkie moje kolezanki wyjechalay na wyspe.
Myslalam ze 9 lat po fakcie jak A. nie mieszka juz 578m ode mnie ze juz mi przeszlo.
I szlismy pchajac wozek na grila do A. gdy WTEM! zapachnialy akacje.
Zamiotly mnie te akacje tak potwornie ze nie mam slow.
Cale dziecinstwo przebieglo mi w sandalkach przed oczami i zapragnelam znowu palic z A. goldeny na ulicy akacjowej.
Potem byl ten grill.
14 osob plus 8 dzieci.
Jakos trudno bylo.
Mialam wrazenie ze wszyscy jestemy tu i marzymy o tym by choc na chwile ktos zajal sie naszym dzieckiem i zeby mozna bylo w spokoju pokiwac sie na krzesle.
Kontakt ze znajomymi jest trudny kiedy krzyczy sie pojedyncze slowa biegajac i sciagajac dziecko z szafy.
Bylam zniesmaczona ze nie rozmawialismy RAZEM tylko osobno i to na raty.

Potem A. przyszla do mnie na wino na taras.
I tu znowu cos mna wstrzasnelo bo nie widzialaysmy sie 2 lata ale wspolna przeszlosc od 27 lat to na tyle silny bekgraund ze nie ma to znaczenia.
I tak mi zal bylo tego co stracilysmy ze ona od 9 lat jest tam.
Jest juz jednostka odrebna. ale na tarasie znowu bylysmy my, nastolatki i gowniary.
I w łeb dostalam przemijaniem.

Moze tez troche uderzyło mnie to ze nie ma juz siedzenia i gadania.
Jest zapieprzanie i problemy.
Jest makaron, mielony i telefon do firmy czemu nie przywiezli.

A gdzie pytam do cholery zapach lata?

Gdzie do cholery CHWILO TRWAJ ?!!!

i tak nie wiem.