Archiwa

Najnowsze wpisy

Miesięczne Archiwa: Grudzień 2007

nie jestem leniwa, po prostu lubie lezec i nic nie robic

Kochani na wstepie!!!!!!!!!!!!!!

zyczenia!!
ja wiem ze kazdy z nas ma swoj swiat i kazdy ma swoje radosci i codzienne zycie.
(i tu w komentarzach jest to jedna z plaszczyzn na ktorych sie spotykamy.)

no ale.
kochani!

ZROBMY TAK.

WY SOBIE POMYSLCIE CO NAJBARDZIEJ BYSCIE CHCIELI BY SIE PRZYTRAFILO W NOWYM ROKU.

A JA WAM TO ZALATWIE CO?

ALE PO JEDNYM ZYCZENIU.TAK SIE UMAWIAMY TAK?

a teraz co?

po lampeczce????

————————————————————————————

z kompletnie innej beczki :
Macierżyństwo w połączeniu z zima to jest jakis mega koszmar.
Jak to pisze siostra, pacze i pacze i nijak mi nie wychodzi ze ten 2007 byl udany. ale nie mogl sie niewydarzyc.

Wogóle teraz moge to powiedziec otwarcie
Im dalej tym jest gorzej
Z tym macierzynstwem
na poczatku to jest pieknie naprawde
nie, wrrrrrrrróóóćććććććć
Pieknie to jest jak sie wózek kupuje.
łał jaki piekny wozek bedziemy miec

boje sie macierzynstwa
wiem, zmieni sie to 1 wrzesnia jak odswietnie ubrani przekroczymy prog przedszkola.

poki co ja sie chyba nie nadaje na matke
strach mnie paralizuje, E. sie tlumaczyla ze jak tak ma to bierze kartke i notuje : zrobic siku, spilowac paznokcie, ugotowac makaron, nie rozplakac sie.  przejelam ten habit jak jeden maz i pierwsza zona. gubie sie w stresie rzeczywistosci. mam mase karteczek z planami dnia.

franek od 3 dni ryczy i boi sie poscic nas za reke jak idziemy na spacer
jest totalnie rozwalony po tej grypie, jak jego mamusia – obydwoje urodzeni tego samego dnia przeciez.
tez mam ochote zachowywac sie jak on. polozyc na podlodze i WYC.

ciekawe kiedy wybuchne
hihi
poczekamy zobaczymy

i jak sie ten rok zaczal pierdolic w sierpniu na tarasie w mazurskiej miejscowosci, nie przeprasza, przy kuchennym stole o 11 rano, przegladalam twoj styl, E. ogladala paznokcie, zadzwonil telefon, no to od tego momentu nie mam słow.

aaaaaa poczekajcie przypomnial mi sie styczen!!!! i luty. i strach o zdrowie F.  czyli prosze kurna caly rok taki.

Mam non stop scisniety zoladek i zastanawiam sie z ktorej teraz strony pierdolnie.

(i najgorsze jest to ze kazda matke dopiero-co-upieczona los pierdalna juz o podloge. kazda nauczyl pokory i leku o wlasne dziecko)

pa.

……………………………………………………………

ps.

Dobra. napilam sie wina, zdjelam rajstopy.
zgarnelam igly spod choinki.
moze jakos sie uda.
pewne rzeczy trzeba brac takimi jakie sa.
zolte sztruksy pozostana zoltymi sztruksami, nie zmienia sie w zolta spodnice.
moze uda sie wczesniej wyzwolic spod rezimu bahorow.
dlatego szukam tego biznesu zycia.
czuje ze to mnie uratuje.
ratatuje.
wogle mi sie nie rymuje.
wszyscy faceci to
dziekuje.

sluchajcie no zrobmy cos szalonego co??????????

””””””””””””””””””””””””””””””””””””””””””””””””””””””””

tak, zdaje sobie sprawe ze ta notka to juz nawet nie schizofrenia.
tak.
to trifrenia.

trifrenia rymuje sie z jelenia.
genia.
do zobaczenia.

nikt mnie nie kocha

Tja. Co dzis mamy? piateczek? o, niezauwazylam.

po wzglednej ciszy ktora trwala 2 dni dzis pojedyncze rzyganie i pojedyncza biegunka.
rece mi opadly.
caly czas sie boje i nerwowo nasluchuje placzu dziecka.
pediatra mowi ze do 2 tyg.

juz niech to sie skonczy.
Juz mam dosc.

christmas nightmare

Ciezko jest dojsc do siebie i ogarnac dom jak sie caly czas placze. w zasadzie to nic nie widac ale w sumie to dobrze bo mi sie wydaje ze mam tak czysto. i jak jeszcze ktos mi pusci kolendy to walne.
nie wierze normalnie ze nam sie to wszystko przytrafilo (tak wiem o wiekszych tragediach, slyszalam, ale teraz nie moge bo placze).

potrzebuje urlopu.
Potrzebuje czasu dla siebie, przedszkola, opiekunki,nart, grzanca, spa, maskary – czyli nuda, to co zawsze. mogla bym juz cos wymyslic.

Zaczelo sie w piatek o 2 w nocy kiedy to Larwa zaczela żygac. za 2 h zaczal Frans. I tak synchronicznie , zmianowo, jednoczesnie, zazebiajac sie haftowali do 10 rano. poczym zasneli na 2h.
(maz w stanie wskazujacym spał do 14)

(moment musze zaryzykowac kawe)

potem w zasadzie to byl luz, bo zygaly sporadycznie i nie jednoczesnie.
no ale jest to jazda jak dwa zygaja na raz. przyznam, ze bylam zaskoczona.
no ale do rana zrobilam 7 pran i w zasadzie polowa juz wyschla.

no i tak mijala nam sobotka.
okolo 17 lekko mnie zabolaly miesnie. tak ogolnie POCZULAM SIE ROZBITA.
KTO BY SIE NIE POCZUL.
O 18 sie zaczelo. delikatnie.
polozylismy dzieci, ja poszlam sie polozyc, przyszli sasiedzi po klucze (w poniedzialek jedziemy przeciez  do tesciow na cale swieta, no to przeciez sie najemy i tyle jedzenia przywieziemy wiec nie bede nawet chleba kupowac, a moi rodzice przeciez maja prawo pojechac sobie na tydzien w gory, przeciez nalezy im sie!), ale chyba musieli pojsc bo zaczelo mi sie robic slabo.
Tzn wiem wiem, boze , przeciez przezylam porod! no to niech nie przesadzam!!
bo w zasadzie to bylo tak samo.
Odplynela mi krew z rak i nog i stracilam w nich czucie (jakos doswiadczona wielorodka wiem iz dzieje sie tak pod wplywem gdzieindziej zlokalizoanego wysilku w organizmie, porod, torsje, whatever), i zrobilo misie dosc zimno.
Poszlam do wanny celem zanurzenia sie we wrzatku.
W drodze do zlapal mnie maz AH KOCHANIE WIESZ CO …. KURWA!!! SINA JESTES~~!!!1SFDSUERHW!!!QQHISFH!!!
tak kochanie wiesz nie schizuje jak zwykle, moze zadzwomily po pogotowie co myslisz skarbie?

Termin widac nie byl chodliwy  wiec przyjechali.
hm hm hm
no owszem, za godznine to bysmy pania zabrali, ale teraz?!!! mowy nie ma! dopiero poczatki odwodnienia!
Dali na szczescie fajny zastrzyk! prawie jak dolargan!!

Za 4h zaczał żygać mąż.
W zasadzie rano wygladal juz dobrze tyle ze caly dzien nie wstal i był żółty.
Ja za to oczywiscie wstalam bo mam dzieci.

W poniedzialek w zasadzie jako ze wigilia byla sasiedzi przyniesli nam jedzenie , chleb i oplatek.
Zjedlismy oplatek, bo dietetyczny, suche ziemniaki i marzylismy zeby dzieci poszly juz spac.

Wtorek powitał nas zsinałymi ustami Larwy plus wiotkością jej konczyn.
Dla mnie jakby bylo jasne ze nie ominiemy szpitala.
Na szczescie mój maz sie obudzil z letargu i mną potrzasnal ze trzeba ja zpionizowac w domu bo ze szpitala to wroci z zapaleniem płuc.
Nafaszerowalismy ja woda, jedzeniem i wywleklismy na dwor zeby otrzezwiała.
Poszla spac, dostala biegunki i jej ulżło.
potem juz tylko obydwa wydalaly wode i w zasadzie pierwszy rota odfajkowany.

no i mielismy środe.
i tyle.

Ja pierdole co za święta.
Co za stres.
Co za wszystko.

Nie mam ochoty wogole kiwnąć palcem.
Chce pod koc.

Głodna jestem.

zdrowych

Kochani.

Nie wiem co mam napisac.

Lubie was i tyle.

i nie nalicze ilu z was poznałam i co wam zawdzieczam.

Rodzinnych swiat wam zycze.

ps.

Zarazily nas te skunksy jednak.
nigdzie nie pojechalismy.
za to do nas przyjechali.
Panowie z pogotowia.
Ale mowili ze damy rade.
nie mam slow co za swieta.
plakac mi sie chce.
ale nie moge bo i tak grozi mi odwodnienie.

przescieradla pierniki i duzo goracej wody

Zaraz zejde. Upieklam pierniki – tak jak kazaliscie – z przepisu od Chudej. bdb.
Ale jak zjem jeszcze jednego to kopyrtne w choinke.
Wlosy daja mi cynamonem, a choinka jedzie imbirem.
Dalam dzieciom pole do popisu. Jak to mowia, jak nie mozesz patrzec jak dziecko wciera sobie ciasto we wlosy i kicha w mąke – to nie patrz.

………………………………………………..

no i pomiedzy tym ostatnim zdaniem ze to nie patrz a tym obecnym minelo poltorej h jest 02.48 a Zośka juz żygała 3x.
Tzn raz po pomaranczach a te dwa to chyba przeze mnie bo dalam sie namowic zeby soku jej dac.
no w kazdym razie wszystko jest w stanie WIADOMYM.

oczywiscie moich rodzicow nie ma, a maz poszedl na wigilie firmowa (CO TY KOCHANIE BEDZIE CZERSTWO, ZA GODZINE WRACAM. jest 02.51. JA SOBIE ZAWSZE ZADAJE PYTANIE CO O TEJ GODZINIE JEST CZYNNE ALE OJTAM.)

a juz chcialm napic sie wina, i masz. nie moge bo a nuz cos sie stanie.
no ale spi juz 20 min wiec moze sie uspokoilo.
niestety to chyba pierniki. sztuk jeden co zosia zjadla. no ale to sobie moge pogratulowac. taka madra mamusia.ah ah

U fryzjera bylam mowilam wam?
Wygladam jak wiki begham w mixie z Chylinskom i z tylu mam zaczatki irokeza.
Moze to dla tego ze Fryzjer S. mowil podczas strzyzenia ze JA TAM SIE LUBIE CZASAMI NAŁOIĆ.
co dziwne jest to fryzjer ktory ciąl mnie 3 x i nawet nie maialam ochoty zamarudzic.

Dobra, przyjmuje zaklady o ktorej wroci moj stary.
Obstawiam 5.36.

………………………………………………………………

No.
to mam.
Pierwsze 2 grypy żołądkowe.
I pierwsza nie przespana w calosci noc przy dzieciarach.
Nie wiem jak sie nazywam.
Zosia 8 razy, Franek 4.
Stary na razie ani razu ale sie zanosi. (wrocil o 4.15 wygrał yano)
Robie 6 pranie.
nic nie widze na oczy.

aha mam pusta lodowke.

………………………………….;;;;;;;;;;;;;;;;…………………………….

żyganie sie troche uspokoilo.
troche.
Zadziej ale konkretniej.
co zjedza i wypija to sru.

naprawe w pelni odczuwam atmosfere.


Larwa i Bączek

Na dzisiejszy wieczór przygotowałam dla Państwa następujące stylizacje :

Franciszek. By pozować do zdjecia tego urwał się na chwilkę z tajnych kompletów, gdzie pobierał nauki o niepodleglej Polsce.
Z zamiłowania inżynier, z rozsadku – mamisynek.

 

Zofia. Gwiazda. W wolnych chwilach reklamuje korale h&m. Kocha błyszczyk o smaku lizaka i różowe cienie DiorBaby.

mama nadal kuga

Nie wiem czy jest sens wiekszy wychodzic teraz z domu.
Ale jasne nie ma to jak powiedziec mi 7 dni przed swietami co sie chce dostac a potem i tak wyjechac na swieta.
Mowie o moich rodzicach.
zajebiscie.

no ale co roku jest to samo.

ale moze by tak w piatek po poludniu pojsc do miasta? to by bylo!!!

bylam tez w ikei ale nic nie bylo.
Tzn bylo duzo ładnych rzeczy ale wszystko za male.
Zjadlysmy obiatek , Zosia nuggetsy, frans fryty i poszlam szukac ramek do obrazkow. ale kurna nic nie bylo (mama troche kuga).

no nic. nuda.

pojechalam do domu.
uwielbiam wwlekac dwojke bahorow po ciemku z ktorych jedno ma przecieknieta pieluche, drugie wlasnie sie obudzilo wiec wyje a trzecie chce natychmiast  lalke Makumbe.

no to sobie mysle.
poloze spac i mam godzinke na zlapanie czegokolwiek.

no to sobie zlapie.
Katar za 4 dni.

Wychodzi pierwszy.
uwaga: JA KOCHANIE FATALNIE SIE CZUJE. GARDLO MNIE BOLI NIE POSZEDLEM NA ROSYJSKI ZARAZ CHYBA ZEMDLEJE IDE SIE POLOZYC MYSLE ZE LEPIEJ ZEBYM NIE MIAL KONTAKTU Z DZIECMI DZISIAJ.

Tja.

czego chce na gwiazdke?
kolorowych jarmarkow??
nic??

zastanawia mnie jedno.
jak ja mam katar to nie ma przebacz, do bahorow raz!!!
no bo kto sie nimi zajmie?
kiedy ostatnio lezalam jak bylam chora? 3 lata temu??
naprawde jest to dziwne.
zaraz po przemoczonych rajstopkach ulubiona moja sytuacja jest dwojka chorych dzieci (z czego jedno schizofreniczne MAMA! LALKA!!! DAJ!!! NIE!! NIE LALAKA!!!, a drugie powtarza z uporem maniaka TUTAJ NIE. )PLUS JA CHORA.

no nic.
ide je wykompac a potem moze zjem ogorka.

herbata ryżowa

Z uporem maniaka ucze Zosie kultury osobistej i schodzenia ze schodow.
Ze skutkuje powiedzenie" płose mamo miot " (prosze mamo choc do namiotu), a nie Oććć!
I ze od schodzenia ze schodow nikt nie umarl. co jedynie matka na atak braku cierpliwosci.
Z uporem maniaka walcze z kciukami ale nie wiem czy ma to jakis sens.
Pytani pseudo experci wylansowali nastepujace propozycje – odpuscic, zajac czyms dziecko, najlepiej zabawa, na poczatku bedzie to trudne bo musi Pani mi poswiecic uwage przez caly dzien hahaha, dac do gryzienia marchew/twarda wolowine.
Rekawki maja zaszyte caly czas ale w dzien i tak jada. do znudzenia powtarzam zosiafranekpalec. U Zosi jakby jest lepiej natomiast ten paszczur jest uzalezniony od sssania. no ale kazdy ma cos. ja mam urlop (!) wychowawczy frans ma kciuka. Zawsze jakas odskocznia. marze zeby komus zaplacic za kciuka, nocnik i zabawy edukacyjne. ale to za 9 mc.
Z utesknieniem wyczekuje dni adaptacyjnych w przedszkolu w sierpniu.

Nerwowo przeczesuje wlosy widelcem na mysl o odbiorze dowodu osobistego (ah czy wyszlam choc odrobine lepiej nz na zdjeciu karty do selgrosa?), bowiem ze jak odbiore musze zgosic to w 7 miejscach i to osobiscie. A nie wiem czy banki, urzedy skarbowe i bankowosc inernetowa sa przystosowane dla wozkow. i czy musze brac oprocz obiadu w menarzkach tez deser bo czy zdazymy wrocic przed 16 zakladajac ze wyjatkowo nie bedzie lało i sniezylo.
Wiec musze skrupulatnie zaplanowac odebranie dowodu konsultujac to z tvn meteo oraz czlonkiniami stowarzyszenia POZNAŃ PRZYJAZNY NIEPELNOSPRAWNYM.

i zastanawiam sie ktora branza w miesiacu grudniu nie notuje wzrostu dochodow?
Wata cukrowa?

Mysle sobie ze moze wystarczy kupic air wika red wine with spices, odczekac 5 min i juz dom wypelnia atmosfera?
duzo prosciej bylo zaufac mamie.
no nic. w tym roku ja jestem mama.
prosciej chciala bym to wszystko rozwiazac.
i chciala bym sie scentrowac. Wyrownac do srodka.
Skoro jestem mama to moze sie uda?

pobłądze gdzies jeszcze po swiecie i haps hapsi.

publikuję więc

Dzien owocny panie dziejku, chcialo by sie rzec.
Zaczelo sie od zawleczenia opon zimowych celem zmiany.
Tak opony zanioslam pieszo a potem pojechalam samochodem zeby je zalozyc. albo nie. potoczylam pieszo 8 opon a samochod pojechal na lawecie.
no i potem nie ma to jak pojechac na zakupy z bagaznikiem pelnym opon , z fotelikami (naszczescie pustymi). To zupelnie tak jak wtedy pojechalysmy z soso do kauflandu i kupilysmy wszystko, i se otwieramy bagaznik o boze moj obcas a tam w bagazniku 2 wozki a w samochodzie 3 foteliki.

Rodzice wzieli bahory wiec o dziwo odpoczelam. nawet zmieniajac opony. tak, mozna odpoczac u wulkanizatora. nauczylam sie tej sztuki.
pfff

nastepnie odstawilam dzieciary do domu i oddalam tatusiowi.
Bo znowu jechalam na gospel (sekciarskie co???).
W drodze do wstapilam do mc donalda (baska!!! peper ziemniaki z smietanowym sosem!!!! aaaaa!!!!) zeby sie nieco uchamic zeby mnie LETS PREY FOR JESUS za mocno nie wciagnelo (co ja mam z tym gospel na boga).
A na gospel co.
Głównie królowały duze torby tak modne w tym sezonie.
Na widowni glownie  tesciowe, synowe i zieciowie.
nie no fajnie zaspiewali ale zbyt malo sekciarsko!!!
przy lets selebrejt wymieklam. co to jest kurna. jamajka party?

troche sie zanipokoilam w momencie jak stwierdzalm ze jedna piosenke znam, co gorsza znam jej refren.
jakbym nażarła sie marchwi celem zmienienia koloru skóry i namawiala was do rzucenia roboty to przezuccie sie na blogi jakis innych kobiet co nie maja dzieci.

zauwazylam tez rozne trendy w klaskaniu.
kiedys klaskalo sie NORMALNIE  przed soba w dwie rece.
teraz tak juz nikt nie klaszcze. pf.
teraz klaszcze sie np tak ze jedna dlon pozostaje nieruchoma z prawej a druga z wdziekiem ja uderza, ale bokiem.
albo falujac klaszcze sie nad lewym barkiem. pf.

a najbardziej to sie wkurzylam bo przedemna siedziala jedna lafirynda z liceum, z mojej klasy. i ona udawala ze mnie nie zna. bite 2h udawala ze absolutnie ma amnezje.
juz ja ja dodam do listy znajomych. akurat.

a jak wyszlam to akurat w operze tez sie cos skonczylo pewnie cyrulik i ta intelygencja poznanska tak licznie wylegla na swiateczne ulice.
szedl pan z pania, bylo im zimno ale zywo komentowali swierzo obejrzana opere.
ah.

teraz siedze jest 24 a ja mam liste rzeczy ktora musze jeszcze dzis zalatwic.

przelewy musze wykreslic.
yyyyyyyypppp

bo przeleje energetyce wszystko co mam.

lece wetknac butelki.

boże jakie Tu czendżesz!!!!

I prosze , mozna wybrac rodzine trzcionki. to moze ja… kowalskich rodzine?
i co i mozna na kolorowo pisac?
jezu

ale czad troche
i co i mozna roznymi wielkosciami ??  ęęęęęęę????

ja np rozumiem ze ludziom sie spieszy kupowac prezenty i jest tlok w sklepach.
ALe czemu na boga jest ylok w spozywczym?
przeciez jeszcze 2 tyg to juz trzeba gromadzic zapasy?

poza tym dzis nastapil kolejny akcydent ktory jasno usadzil mnie w rzeczywistosci.
(marze o opiekunce) puscilam na chwile fransa w matrixie, zosia tez latala,
wiec nastapil taki moment ze obydwa zniknaly mi z oczu a tlum byl duzy.
WIec poszlam je lapac. i dowloklam do wozkadwa ryczace bahoey wlekac je za rece.
Bardzo fajnie.
Zawsze patrzylam ze wspolczuciem na matki wlekace za reke rozryczane dziecko.
no.
Mialam ochote usiasc i poplakac.

teraz chyba mysle ze jest akurat czas na lampeczke albo  żyrandolik winka.
Akurat na przebudzenie dzieciaczkow.
Albo reranium.

i zosia ktora jak mnie widzi jak rzucam kurwami patrzy ba mnie ze zrozumieniem i mowi MAMA KUGA.