Archiwa

Najnowsze wpisy

Miesięczne Archiwa: Listopad 2007

codziennosc

mam blokade tworcza. nie przechodzi mi przez klawisze ani slowo. nic.
w taki stupport wpadlam.
w takie kolko co chomik w nim chodzi.
masakra.
totalna niemoc tworcza.
ale postaram sie. I do my best.

Bylam w kinie. Matko boska. puszczaja glownie filmy drogi albo jakies masakry typu Milosc w czasie zarazy lub zgon na pogrzebie.
Malo wiem z tych filmow nie to co jak chodzilam z zosia i ta uderzala w kimie i byl luz.
A teraz no to troche musze sie rozdwajac. no ale w cztery jak tam siedzimy to w miare udaje nam sie sklecic calosc.
Frans uzyskal pseudonim sceniczny GLEBA bo chodzi i glownie sie wywraca. Bo on szybko chodzi to raz a dwa ze dziecko nie widuje za bardzo wykladziny wiec gupieje jak mu sie skarpetki czepiaja do dywanu.
No ale ciesze sie ze wogle jest taka opcja.
A no i wczoraj przyszlo do mnie boze narodzenie (cud narodzin! trzecia ciaza! BAH!!!), w sensie ujrzalam gwiazdę.
Matko uwielbiam to.
Mam to po farbie emulsyjnej, czasami po lakierze do paznokci.
Ja pierdole.
Migrena z AURA.
Kocham to.
No wiec wczoraj jak wraclam z jogi i zobaczylam ta gwiazde w lewym oku to juz wiedzialam. Daleko nie ujechalam alebowiem stracilam wzrok.
Super.
Mija po mniej wiecej pol godzinie i nastepuje taki bol glowy ze senks.
Nie wiem tym razem po czym ta migrena ale moze tak ogolnie? z przmeczenia?

heheh

no dobra misie pluszowe. to i tak moj max na dzisiaj.
nie jestem w stanie nic wykrzesac.

Ide spac.

eeeeeeeee

Tak, oprócz POLEZE W WANNIE AZ SIE PIANA WYPSTRYKA moimi faworytami sa:
- połóż to na podłodze albo najnizszej półce, pozniej to zabiorę,
- Zaprosimy gości?
- Poczytam dziś do późna, bo jutro mogę się wyspać:)

Tzn moze na spanie narzekac nie moge. Bo przyzeklam sobie ze zniose wszystko ale snu nie oddam. Jakbym do tego wkurzenia chodzila jeszcze niewyspana. to oohohoohhoho!!!
Dzieciary pomimo posiadania zembow karmie o 23.30 wiec spia. Spia do 10.
Zebym miala do wyboru dwie opcje – albo wstac wczesniej i wyszorowac fugi albo pospac.
Ja wiem ze takie dzieci mi sie trafily podatne.

No ale nie o tym chcialam.

Chcialam o niczym.
Bo o pogodzie to nie ma co.dajcie spokoj.
o porzadkach w szufladzie , nie.

Kręgosłup mnie łupnął. Co 6 krok wsadza mi sie szpilka co dźga mnie w lędźwie.

Zoście odleciała druga plomba. Jutro poprawka.

W reklamach dominuje musyka NewAge nie? co reklama, np te skarpetki z wbk , to bardziej chill out.

eee cos mi nie idzie nie.

chyba dam se spokoj na razie z ta notka.

tak o.

mono

Postanowilam zebrac do kupy takie rozne fajne kosmiczne zdania co mi sie ostatnio przypomnialy:

- TO JA JESZCZE POLEZE W LOZKU I POCZYTAM,
- TO JA WYCHODZE, NIE WIEM KIEDY WROCE,
- CHYBA POJDE W PRZYSZLYM TYGODNIU DO FRYZJERA,
- TO JA JADE PO CHLEB,
- TO CO?DZISIAJ KINO?
- CO ROBIMY NA SYLWESTRA?
- CHYBA SIE POLOZE NA KANAPIE,
- BOZE JAK MI SIE NUDZI (to bylo nasz ulubione zdanie z siostra, zupelnie o nim zpomnialam! calkiem nie wiem czemu),
- JAKA FAJNA KSIAZKA! NIE MOGE SIE ODERWAC!
- ZNASZ TEN NOWY KLUB CO GO OTWORZYLI?

nie wiem , jak mi sie cos przypomni to dopisze.

tak, jestem nadal zmeczona.
nadal nie mialam ani chwili dla siebie.
nadal nie bylam u fryzjera.
nadal marze zeby upic sie do nieprzytomnosci w snobistycznym barze snobistycznymi drinkami i zatanczyc na barze i nie przejmowac sie za bardzo gdzie obudze sie rano.

skwarki smalec skurczybyk

TAK! bylam 2h w matrixie z dziecmi (polowe czasu spedzilam w toalecie)! i jak odpoczelam!!! i jaka jestem zdowolona!!!
jestem na skraju zalamania nerowego i dostaje tika nerwowego jak widze bawelne na wystawach. w zasadzie kazden material.
Mam taki glod zakupowy ze szlag mnie trafia.
Ale oczywiscie moge se go jedynie posolic bo kurna zaraz jest grudzien i trzeba wszystkie zarobione piniadze przeznaczyc na PREZENTY DLA NAJBLIZSZYCH. A nie mozna by zrobic takich jakis nie wiem gejowskich swiat i po prosu zlapac sie za rece i pobiec w kierunku zachodzacego slonca? a za zaooszczedzone piniadze kupic se cos fajnego?
i jeszcze marzy mi sie fryzjer.
i kosmetyczka. i tipsy. i w zasadzie wszystko.

No nic.

z racji tego iz gorzej byc nie moze postanowilam zrobic smalec.
Moj maz jakies 2 lata temu przywlokl przepis od jakies lafiryndy co w pracy GO POCZESTOWALA NAJLEPSZYM SMALCEM NA SWIECIE.
Nic nie kumam ale przepis zostal zapisany na kartce w kratke , ktora UWAGA zostala romantycznie opalona nad swieczka, takie wiecie, opalone rogi jak kiedys sie opalalo na akademie w szkole kartki zeb wygladalo niewiemjak.
Kij tam ze przy opalaniu powstly dziury w kartce i polowa slow przepadla ale oj jezu, bede czytac z ruchu warg.

Dobra ide z ta kartka do miesnego.
i czytam pani KILOGRAM SLONINY, BOCZEK, POLSKA, JALOWCOWA.
Pani poszla szukac.

W miedzyczasie wywiazal sie dialog pomiedzy mna a dwoma kobietami w tym jednej w ciazy blizniaczej.
Ze wózek, dzieci i te blizniaki.
Ta od blizniakow powiedziala tylko NO DOBRA NIECH JUZ PANI Z SIEBIE WYRZUCI ZE MI PANI WSPOLCZUJE.
Druga natomiast zapytała grzecznie ALE WSZYSTKIE LISTY ZAKUPOW OPALA SOBIE PANI TAK NAD SWIECZKA??

ufffffff
dobrze ze nie mam jeszcze blizniakow.

przyjechalam do domu.

Słabo mi sie robi na mysl o staniu nad patelnia pelna skwierczacych skwarkow.
Ale jasne. Zrobie ten smalec.

Potem moze nawet naloze sobie go na wlosy.
W ramach domowych sekretow urody.

grrrr

dla rownowagi

Cala nasza rodzinka regularnie bierze udzial w programie ZDROWE ZEMBY ZDROWY USMIECH! Nawet nasza najmlodsza pociecha z usmiechem sprawdza stan swojego uzembienia 2x w tygodniu!

i oczywiscie dbamy o zemby rowniez w domu! Gryzienie twardego jablka pomaga lepiej ukrwic dziasla! Jak widac nasz mlody bohater z radoscia gryzie pierwsze w swoim zyciu pektyny!!!

kontynuacja

Siostra napisala o macierzynstwie.
Bo mysmy ostatnio o nim rozmawialy.
Tak, nie rozmawiałyśmy o facetach rozmawiałyśmy o macierzyństwie, tak, nie dam O. na plycie sex&city a teletubisie jaj dam. A co.

No wiec ja mysle to samo co siostra.

To czesc.

U mnie tez nijak na plus nie chce wyjsc. A wrecz drugie dziecko powoduje ze wychodzi na minus, zera nie osiagam no co wy!

I wiem również ze jakbym nie miala dzieci to bym narzekala ze ich nie mam. Wiem.

Ale chwilowo jestem dosc mocno sfrustrowana tym calym wielkim HALOOOO z macierzyństwem.
i wiem ze jak pojde do pracy to będę sfrustrowana tym jak malo widze moje dzieci.

Ja bym to ujęła tak.
Ze kurna rownowaga jest podstawa sukcesu.
Ale ze jest to stan jakby niemożliwy do osiągnięcia wiec luz.

No dobra, jeszcze ostatkiem sil gdzies tam mi się kolacze CICHO BĄDŹ GUPIA BO MOŻE BYĆ GORZEJ. I to mnie ratuje. Ze zdrowe sa. To jest w zasadzie jedyna deska ratunku.

Bo co u mnie?

Ciezko jest kobiecie powiem wam.
Stosunek roszczeniowy moich dzieci do mnie lekko jest meczacy. Człowiek tak ma ze owszem może cos robic bezinteresownie tu ale tam musi cos dostac. Temu cos da, nic nie ma w zamian ale gdzies tam se cos wezmie.
A tu proszę.
Dawac dawac dawac.
W zamian czasami mila chwila. ale o mój boze czymże jest ta chwila w chwili zaprzedania absolutnego całego swojego zycia? Dalam co miałam.
Dalam miłość, lek, obawy, kase, caly swój czas, cala swoja samotność, wszystko.
Bo se myślałam, cos w tym jest, ze tak wszyscy wszyscy to wchodza.

Ja mysle ze na początku – przy pierwszym dziecku to jest z ciekawości i ze wiecie, już czas na dziecko. A potem to chyba wciąga. To w koncu taka troche zabawa w boga co? Stworzmy cos!!! Trzy cztery zrobmy dziecko! W koncu to cos największego co możemy stworzyc w zyciu! To wciąga, sama wiem po sobie.
I tak jak w kasynie. Wciąga wciąga i potem nagle zostajemy z bilansem ujemnym.

Bo w zasadzie co ja stracilam?
Wszystko?
Wyobrazacie sobie ze nie można wyjsc z domu do sklepu po chleb? Bo ja nie.

PS.
Jechałam dzis do tesco. I tak myślałam. O moim zyciu. I wiecie co?
Będzie na pewno fascynujące z kolejnymi etapami rozwoju dzieciarow.

Ale moje zycie? Moje jakie będzie???

Nie wiem.

Jak uda mi się wydrzec kawalek nienadgryziony to będzie super.

Acz nie wiem.

Nie wiem co będzie z moim zyciem.
————————————–
updajt.
chcialam powiedziec ze to byla notka o mojej opini na temat macierzynstwa.
a nie o moim mezu.
z moi mezem to jest tak chcecie wiedziec prawde??

codziennie przychodzi o 17. je cos na szybko po czm do 19 zajmuje sie dzieciarami (chyba ze zemdleje). Nastepnie je kapie.
Nastepnie czyta im bajki.
nastepnie pada na ryj.
Nastepnie naprawia wszystko co sie da naprawic w domu. albo w zagrodzie. nastepnie zakuwa rosyjski albo angielski.
Natsepnie kupuje mi skarpetki termoizolacyjne bo wie, ze marzna mi nogi.
to nie tak jezuu. (acz idealny nie jest no co wy!)
se mu moge gadac o swoich frustracjach. i gadam. ale on tez zasuwa jak mrowka. i tez ma szefa.
a ze nie jest w stanie zroumiec odczuc mlodej matki to no coz.
ktorys facet jest w stanie?

to wszystko chodzi o to ze jak sie chodzi do pracy to tez jest czasami do dupy tak?
matko swieta czy ktos tu kiedys pisal ze bede do 40 siedziedziec w domu?
Jezu kobiety! ze ja nie zamierzam pojsc do pracy? halooo!!!

pisze jak jest. zeby nie bylo ze nie uprzedzalam.
ale co z tego.
Taka mam prace teraz. Jeszcze rok, dwa i koniec.

dobra.

ide.
bo sie sfrustrowalam.

Pojemności zbiorników paliwa niektórych samochodów osobowych

wstalam rano świergolac POBUTKA WSTAAACCC KONIOM WODY DAC, lallala.
Zrobilam zbilansowany posilek dla moich pociech, poczym rowniez dla mojego meza wykorzystujac do tego bogaty w weglowodany i karoten ziemniak pomaranczowy i raznie hasajac po pokoju dalam pospac mezusiowi.

przeciez obiecal mi ze bede mogla wyjsc z domu o 15 i nie powrocic zbyt predko!

jeszcze nalozylam maseczke, jedna reka zbudowalam dom dla zyrafy, trzecia zarchiwizowalam dane, czwarta, poskladalm pranie, o boze jak bedzie cudownie, moze nawet kupie sobie dzis jakas swieczuszke o zapachu igliwia ze sniegiem??

baczki maja katarek no ale o moj boze, co z tego, o sniezek prószy! czy moze byc cos pieknijszego od proszacego sniezku?
lalal jeszcze 3h i wychodze!!!

a czemuz to sasiad wywiesil flage pierwszych piastow? ach czemuz to czemuz???

CORECZKO, NIE CHCE CIE MARTWIC, ALE MUSZE CI POWIEDZIEC SKORO WYBIERASZ SIE DZIS NA ZAKUPY , ALE WIESZ, WSZYSTKO DZIS JEST POZAMYKANE! (moja mama byla nosnikiem tej informacji).

no i co?

i co z tego dzis mam? (puuusstyyyy dooom i zmmmaaartwiiiona czyms twasz???)

otorz spedzam caly dzien z dzieciarami probujac opisac plyty z zarchiwizowanymi danymi wyrywajac dzieciarom pisaki z zasmarkanych łap!

mezowi dalam juz luz, niech chociaz ktos odpocznie, zamknal sie na strychu.

luuuzzzzzzz

zapalilam swieczke o zapachu grudnia i trwam.

w radiu alanis isnt it ironic?!

na czole miga mi tylko taki pomaranczowy znaczek przedstawiajacy pomaranczowy dystrybutor benzynowy z napisem REZERWA.

A ILE JESZCZE MOŻNA PRZEJECHAC NA REZERWIE????

ogolnie o rynku produktow

a jeszcze bardziej mnie wkurwia firma hortex ze swoja zupa krolewska.
ja pierdole. powinni ich zaskarzyc, przysiegam.
na opakowaniu jest pokazany szpinak w lisciach (dobra, szpinak w lisciach w zupie, jestem nowoczesna),a w srodku sa piekne paski wielkosci gumy do zucia zrobione ze szpinaku raczej w formie glajdy a nie lisci.
nosz kurna jak z tymi musli.

w zasadzie to tyle.
Fransowi leci z nosa, no ale to chyba norma.
zosce odpadla plomba, to wczoraj przykleilo sie znowu.
ulamal sie kawalek kredki i zginal ale nie wiem, klawisz nr 4 od tel komorkowego tez zginal.a Frans nie wydalil.
w zasadzie tyle.

wlacze se chyba perfekcyjna pania domu, bo co mam zrobic.

A, kupilam surowego morszczuka.
bedziemy robic szuszi.

Aha i bylam w AlmiDecor.
Ja pierdole.
nie chodzcie tam. naprawde.
Nosz ja pierdole jakie ozdoby choinkowe.
same krysztaly, piora i brokaty, czyli nic w moim guscie.
Ubranie choinki o wysokosci 22 cm kosztuje 1896 zl, ale o moj boze. chcecie dyskutowac o wyzszosci swiat?
no wiec w zasadzie chcialam kupic wszystko bo i tak chcialam sie rozwiesc, wiec bedzie powod.

dobra. ide mieszc ta zupe krolewska.
co co za ćiućmoki.

jem czekolade, magnez wzmacnia

najbardziej to mnie wkurwia to, ze jak jade z wywieszonym jezorem po chleb do kerfura i mam na to 37 min to jak wracam to osoba ktora zezwolila mi na to wyjscie pyta CZY ODPOCZELAM.

albo jak kaze mi jechac cos zalatwiac dla siebie w zamian za opieke nad moimi dzieciarami to jak wracam pyta mi sie czy NIE ODERWALAM SIE TROCHE.

aha i jeszcze lubie jak mi sie ktos pyta np. czy koniecznie musze isc na masaz albo czy musze miec ta sukienke. co to jest wogole za pytanie do kobiety.

wiec w sumie idac tym tropem to ale zaoszczedzilam dzis kasy, wykompalam sie , zrobilam ze piling (100zl), ulozylam wlosy (40zl), maseczki-piling (50z), pedicure z malowaniem (90 zl), manicure z malowaniem ((60zl), makijaż (hmm hmmm 80 zl), no prosze 430 zl dzis zaoszczedzilam , czyli w zasadzie przez 1,5 h zarobilam 430 zl. hahahah!
(ale pozaostaje pytanie czy ODPOCZELAM I CZY UDALO MI SIE ODERWAC??!!)

tak mam kryzys.

najwiekszy to zakupowy (i nie ma kurwa zoltych spodnic. jakas masakra.)

tak jestem wkurwiona.

i nikt mnie nie kocha.

i nie, nie oderwalam sie piszac ta notke, i nie odpoczelam.