Archiwa

Najnowsze wpisy

Miesięczne Archiwa: Marzec 2007

dozywocie

absolutnie wiem ze nie powinnam nazekac.
absolutnie.
ale to niech mnie ktos dobije pampersem blagam.
mam ochote pozabijac wlasne dzieci. opiekunka chora, stary wyjechal, rodzice okupuja ogrod bo nie chce im pozwolic wziac wnukow na 12min nawet,tacy pomocni.
przysiegam chce cokolwiek innego tylko nie klocki,mleko i nocnik.
blagam o cokolwiek.
wyposccie mnie.
kurwa nie regeneruje sie od 19-do 9 rano. przestaly mi sie ladowac baterie w nocy i wieczorem.
nie umiem odpoczac przez 3h.kurwa trzycztery szybko odpoczywamy.
czy moge wyjsc z domu?
czy moge prosze pojechac na lotnisko i blagac o azyl?
ale czy moge?

wtorek jego mac

w normalnej sytuacji wygladalo by to tak iz otworzyla bym lewe oko i zadzwonila.

Aśka??!!! łącz mnię z derektorem!

derektor???!!
wiec ja skorzystam dzis z tej opcji URLOP NA ŻADANIE. ŻADAM BOWIEM URLOPU. JUTRO?? moze bede. przemysle to jeszcze.

wstalam bowiem dzis po ciezkiej nocy (moja opiekunka wycinala mi wyrostek robaczkowy) i cos wyssalo moja energie.
nie mam sily przysiegam ruszyc palcem ni noga.
czy do kurwy nedzy mi sie urlop juz nie nalezy?
czy do cholery przez trzy lata ani jednego dnia?

nie no uwielbiam te dni kiedy od rana nie mam sily ruszyc noga. i przerasta mnie fakt iz za chwile pokoj zapelni sie zasmarkanymi bahorami.
co ja tu kurna przedszkole prowadze?
i masz no. 9.59. juz powinnam byc na schodach i radosnym swiergotem otwierac okeinnice i dzec sie POBUTKA WSTAC KONIOM WODY DAC.

jestem zmeczona przysiegam.
nie mam sily juz na nic.

dobra ide.

poniedzialek

wieczorem wieczorem wieczorem

fajnie.
samoloty prawie wogle dzis nie lataly.
sialam rzodkiewke i tesknie wygladalam stalowych ptakow , stalowych magnoli i stalowych nerwow.

dzieciaczki maja katarki wiec ubieram je w poplamione wytarte szare dresy zeby sie komponowalo z osmarkanym dzieciarem.

no nic. poszlam w pinakolade dzis.

stary caly weekend tyral w ogrodku wiec ja sprzatalam, gotowalam, pralam i takie tam.
mam ochote teraz sobie strzelic w lepek tymbardziej ze stary znowu wyjezdza na caly tydzien.

kurwa, konca nie widac nie widac nie widac.

musze jeszcze wpisac w google dwie rzeczy
po pierwsze tunel przenosny foliowy na ogrodek wymiary 4×2 m
po drugie WAKACJE Z DZIECMI no ciekawa jestem co tez gógielek zaproponuje skoro jest taki madry.
ni chuja nie mam pomyslu na wakacje a wakacje trzeba miec choc z dziecmi to umowmy sie jest jedynie zmiana warunkow otoczenia.

dobra ide jednak w szato menada.

kurwa jak nie zrobie czegos szalonego to oszaleje.
hilfe.

musze otworzyc okno brakuje mi powietrza.

ah pojsc tak w miasto zjesc chrupiacej bagietki z camembertem, a nie to paryz, marzenia mi sie pomylily.
i napic sie breezerka i zapomniec.
zapomniec zapomniec

srata tata gata gata

mam 13 min dla siebie i waham sie czy skonczyc ta notke, czy machnac jedno okno szybciutko.
ale ale. dzis przychodzi opiekunka (mam natenczas super dziewczyne, matko ona ma taki spokoj ze w zasadzie dala bym jej dzieci do wychowania na najblizsze 198 lat, ona sie kiedys zajmowala 4 dzieci to ja podejrzewazm ze teraz to jej sie nudzi, no w kazdymrazie ja kocham ) wiec ja mam wychodne.

wogle tak sobie mysle ze ostatnio jakos tak jestem zadowolona i z paznokci i z wlosow.

i troche z zycia.
nie wiem moze posiadanie wentylu w postaci opiekunki mnie uzdrowilo? moze wogle sie czegos nazarlam (jezu a wlasnie wczoraj znowu gadalam ze starym przez sen. on spal, ja nie bo chrapal. ja mu mowie nie chrap a on czemu a ja bo nie moge spac, no to uwaga on mi na to PO CO CHCESZ SPAC , PRZECIEZ JESTES W MEKSYKU MUSISZ POZNAWAC KRAJ. doprawdy dobrze ze potem nie dodal AGATO np. no wiec jak widac moj maz duchem jest jeszcze na innym kontynencie. )

dobra,
to ja wrzucam oko i lece witac zbawczynie i potem jade tam gdzie sens mojego zycia – do hurtowni rajstop gatta. bo juz nawet wszystkie ciazowe rajstopy podarlam. matko 3 lata nie kupowalam rajstop.

juz piatek pamietajcie.

ps. aha .poszlam obudzic larwe. gluty do pasa.kurwa. wyciagnelam wiec fride i tabletki uspokajajace dla siebie.

wychodze.

rodzinne wypieki

moj maz ma szereg talentow. no wiadomo.
za niektore go kochamy, za niektore , no wiadomo. ubieramy w gaciochy i wystawiamy na tarasik.

ale jedno (chcialo by sie napisac jedyne) co robi dobrze to walkuje ciasto.
na tzw faworki.
jako ze zawsze w karnawale robie (bale) faworki to zrobilismy.
cale klu polega na tym ze nalezy dodac rumu, mocno nabomblowac ciasto i cienko bez oszustw rozwalkowac.
dodawanie rumu idzie mi dobrze, podczas bomblowania to tez mi lepiej (ciastu nalezy solidnie dolozyc poprzez walenie go walkiem)ale walkowanie to sory.
naszczescie te nisze wypelnil stary (jak tez i inne nisze. np nisze kanapy i takie tam).
skutkiem ubocznym jest wymiana tapet, dywanow i obic alebowiem wszystko wali kujawskim. obciecie wlosow i zgolenie brwi bo potem zazwyczaj pachne jak stara fryta.

na dworzu dzis oczywiscie zgnily sledz, wiec jak nic mamy fisz&czips.

lece budzic moje bączki i z usmiechem na ustach stawiamy czola nowemu dniu, pelnemu nowych wyzwan!!

czuwaj!!

kurdelek serdelek

dziendoberek pulowerek
ew. dziendobry czesc i czolem.

poniedzialeczek zamiezam zaczac kawa w matrixie.na dobry poczek i zeby odreagowac.
w weekend troche musialam ratowac swiat no ale potem zosia dostala pierwsze swoje buty i to w zasadzie wzielo prym.

boze jaka cisza w domu.
jaka cisza.

jak sobie czegos dzis nie kupie to oszaleje. przysiegam.

to ktos idzie ze mna na ta kawe?

love is in the air

jestem, ale nie czezwieje po tekili.
maz wrocil jak widac.
opalony i niby nie wypoczety bo tak fatalnie bylo.
Wrocilby o 12.30 jak czlowiek, ale sie spoznil na samolot bo KUPOWAL MI PREZENT.kammon.
wiec wrocil o 17.
a ja co.
odzyskalismy jakby sypialnie gdyz wczoraj jak mnie nie bylo syn franciszek wyjechal w luzeczku do swojego pokoiku.
nie bylam u niego jeszcze dzis ale domniemam iz siedzi i przeglada trzeci tom o bitwach londowych na przestrzeni wiekow.

przepadam wrecz pasjami jak siedze od 9-10 rano i jeszcze jest cisza, jeszcze ich nie ma, no ale wiem ze sie uciesze jak pojde ich zaraz budzic.
czasami za nimi tesknie, czasami nie.

i kurna to ze jest wiosna to mnie strasznie zaskoczylo jakos.
jest to pierwsza wiosna w moim zyciu kiedy to nie jestem w ciazy w zasadzie.

w niedziele opiekunka na 5h.

i tak nie wiem no.
jakos mi dzis dobrze, panie bobrze.

lewitujac

bylam dzis w nowym matrixie.
kocham nowe matrixy, gdzie wszystko jest takie czysciutkie, pachnie i windy sie zacinaja.

i nie ma oznaczen gdzie do windy.

nie wiem jak dzieciary bo ja stracilam kontakt z rzeczywistoscia.
nie wiem co przez te 5h robily, ja chodzilam i ogladalam.i kurwa teraz to naprawde nie mam sie w co ubrac. boze ile tam bylo cudownych rzeczy.
bardzo lubie ten stan hibernacji i lewitacji gdy wchodze do nowego centrum handlowego.
wypoczywam potwornie.

no wiec chodzilam sobie co jakis czas wciskajac zosi kielbase w reke, franka zatykajac mlekiem i starajac sie skupic na tym ze musze wyplacic pieniadze z bankomatu bo za parking nie wiem czy uda mi sie zaplacic karta vitaj.

i oczywiscie przypomnialo mi sie ze nie mam ani grosza gdy stalam przed szlabanem a za mna bylo 346 samochodow.

najblizszy bankomat niewiadomo gdzie ja pani poscic nie moge niech sie pani tak nie denerwuje.
no nic. ze stoickim spokojem coflam na awaryjnych, wypakowalam z usmiechem na ustach wozek, poskladalam go, zapakowalam do niego nawpol spiace dzieciaczki, wjechalam 3 windami, dwoma schodami i juz za 28 min wyjechalam powtornie z parkingu.

ale jest wiosna i TYLKO TO SIE LICZY.

wraczek stateczku

pieknie kurwa pieknie
sie wrombalam
w ogladanie horroru kurwa po nocy samej w domu
gratulujemy
na tvn daja STATEK WIDMO
jeszcze sie nie rozkrecilo a ja juz jestem posrana ze strachu.
a tylko narazie pokazala sie jedna dziewczynka – duch.
kocham po prostu odglos skrzypiacej stali na wraku statku.
wspomagam sie troche likierem cytrynowym ale na boga.
bedzie jazda cos czuje.
u juz wiem ze jeden z bohaterow co na poczatku filmu deklarowal ze musi wracac bo ma narzeczona juz wiemy ze nie wroci, ze mu łeb obetnie albo wciagnie go jakich duch z konkurencyjnego titanica!!!
a i oni chca scholowac tego widmo statka ale ale!!! oczywiscia nie maja sprawnego jednego silnika, co jak wiadomo w KLUCZOWYM momencie bedzie mialo znacznie.
aha i nie zglosza znaleziska wiec jakby JAK ZGINA NIKT ICH NIE ZNAJDZIE.
kocham filmy dzie wystepuja lekko blade dziewczynki co umarly 45 lat temu. aaaa

musze sobie puszczac SNIA SIE CZARNE OCZY dla rozladowania napiecie.

AHA NO FAJNIE I BASEN NAPELNIA SIE KRWIA, KROTKOFAKOWKI PRZESTAJA DZIALAC CHYBA POJDE PRZYPUDROWAC NOSEK

wrocilam
matko dali wreszcie reklamy na rozladowanie.

aaaa zaczelo sie znowu.
teraz sie niby straszna nawzajem na tym stateczku
ni eno nie wyrobie do konca
i znalezli zloto w ladowni co jak wiemy w ZASADNICZYM MOMENCIE NIE BEDZIE MIALO ZNACZENIA BO CZYMZE JEST ZYCIE W POROWNANIU ZE ZLOTEM.

aaaaaa
i odkrywaja zyciowa prawde ze COS Z TYM STATKIEM JEST NIE TAK

no doprawdy
jakis po harwardzie wzieli tych aktorow

i uwaga decyduja ze jednak wynosza sie z tego stateczku i …
uwaga!!! stawiam ze silniki im nie rusza
tak se obstawiam
alez jakze sie mylilam!!! silniki im wyjebalo

aha no i sa teraz w zasadzie tylko na tym statku widno, ktory jak wiadomo jest raczej WIDMEM i nie zawiadomili nikogo przez radiostacje.
ale maja pomysl zeby naprawic ten wrak, no jakby chcieli kurwa pospawac titanika i wplynac do nowego jorku.
gratuluje rezyserowi.

a no i teraz wszyscy maja halucynacje.

kazdy swoja prywatna wedle zapotrzebowania.

yyyyyyyyyy

chyba sprawdze czy nie ma na allegro domestosa moze jakos taniej albow opcji kup teraz

dobra wiecie bo ja troche wymiekam

odrobine

dobranoc panstwu

szanowanko

(jak ktos wie jak sie skoczylo)