Archiwa

Najnowsze wpisy

Miesięczne Archiwa: Listopad 2006

jaki kac pulsuje w glowie

pijemy ssss pierszym finko.
finko bdb
juz nigdy w zyciu nie bede abstynehtkom.
nigdy.oj.

sluchamy iry.
w zasadzie jusz nawet nie przeszkadzaja nam muszki ostofki.

muszka o!!!STÓFKA!!!!

JAKIE TO ZABAWNE.
w zasadzie ocham swiat. i moge se go ;ppo oj/. posolic.

zegnam panstwa ozienmble.

do juterka futeka malego serdelka.

muszki owocowki

no wiec wpierw zaczelo sie niewinnie, od paru muszek w kompocie.

Potem bylo ich z 20.
no to pochowalam owoce.

no to pochowalam suszone sliwki.

no to potem bylo ich z 50.

wpadlam na genialny pomysl.
zrobilam mieszanke wina z sokiem czeresniowym (na multiwitamine nie chcialy sie lapac). Lapaly sie calkiem niezle.
Pulapki wymienialam codziennie zeby se nie zrobily czasmi jakies wylegarni.

Maz zapytal wczoraj: NAPEWNO NIE MAMY ZADNYCH OWOCOW W DOMU? bo muszek bylo jakby coraz wiecej.

Ustawilam wiec pulapki w dwoch miejscach.
dwa kieliszki z soko-winem.

No ale doszlo do tego, ze chcac sie napic wina trzeba bylo w przerwach miedzy lykami zaslaniac kieliszek gazeta.
Albo pic szybko (nie karmie juz!!! jestem alkoholiczkom!!!).

Ogladajac wczoraj super nianie postanowilam do niej wyslac sms zeby do cholery cos zrobila z nimi.
Kurna bylo ich coraz wiecej.

Zawsze moglam porozkladac piecset szklanek z sokiem.
Ale cholera one wypijaly tego z dwa litry na dobe.

No i wlasnie.

Wlasnie dzis spojrzalam w gore.

I ujzalam podejrzana czarna reklamowke, nieznanego pochodzenia, nieznanej zawartosci.
lekko ja postanowilam zdjac z lodowki.
Lekutko.

Oblala mnie czarna smierdzaca maźźźźź.
Zaraz za tym wyfrunelo pincset much.
Zerknelam tylko co to cholera jest.
Kurwa nie mialam pojecia.
Wszystko sie tam ruszalo i wygladalo jakos czarno i maziowato.
Japierdole.

Wylecialam z tym na dwor ale kurna ciekawosc mnie zerzarla.
Otworzylam ja.
Muchy mnie oblazly.

(a tam odcieta glowa dyrektorki przedszkola do ktorego chodzilam – prezent na gwiazdke od meza).

Jezzzuusss co to jest.
Pacze i pacze.

I mnie olsnilo.

Slonecznik!!!!

Tatus mi go kupil po urodzeniu Franeczka zebym sobie pogryzala.
3,5 mc temu.

Troche zaluje….

Moglam miec pole slonecznikow na lodowce.

prywatnego wan goga.

(bo by kiedys wyschlo nie??)

A tak co.

eeeee
jakos tak mi smutno.
uspokoilo sie w domu, mniejszy ruch lotniczy.

eeeee

na rozluznienie proponuje maly przegladzik njusow.

TOREBUSIE

BRANZOLETUSIE KLIKAC W JEWERLY

PÓŁKA W FUKCJE

NOWE STUDIO JOGI W SZANGHAJU aaaa no i JAK TAM TRAFIĆ

gdzies mi wlasnie uciekl ten RESORT&SPA NA BORA BORA no patrz pan i znalazłam, bo już się martwiłam ze stracilam te namiary

31 SMAKÓW PASTY DO ZEMBÓW Absolutniejestem za coca kolowa i cynaomowa. Albo espresso – od rana.

ŚMIERĆ POPLĄTANYM KABELKOM

DO ZAMONTOWANIA MĘŻOWI

BUDZICZEK

STÓŁ W BLONDYNKE

TORBY Z ZEMBEM CZASU

WIECZNY BAHOR

SZKOLY JAK Z PRL-u

ps. materialy zebrane dzieki SU.

czy czacze Pani zna???

Posiadajac dziecko trzeba byc milym i kulturalnym.
Nie wolno miec innego zdania niz rozmowca. Trzeba umiejetnie wazyc slowa i wyczuwac nastroj rozmowcy.
Trzeba kadzic mu, wlazic w dupe i rozposcierac dywany.
Posiadajac dziecko trzeba bardzo uwazac, mowie wam.

Poniewaz zesz kurwa jego mac, maz oraz rodzice albo nie daj boze tesciowie (byc milym dla tesciowej??!!! wyobrazacie sobie to??) sa jedynymi potencjalnymi zastepczymi opiekunkami dla dziecka.
Oczywiscie gdy sie umiera to mozna pojechac wybrac trumne ale jest to jedyna sytuacja. Poza tym wszystkie wyjscia matki samej z domu sa traktowane jako czysta przyjemnosc i rozrywka jak w casino de pari, albo las wegas. Wyjscie po mleko, do dentysty tudziez na poczte jest rownoznaczne z pobytem w spa na turnusie 7 dniowym – „RELAKSACJA KOPYTEM KONSKIM”.

Jezeli wiec nie posiada sie opiekunki – gdzie mozna sobie kupic i nie prosic – czas wolny to ma sie przesrane.

Absolotnie bowiem nie wolno wdawac sie w sprzeczke z mezem , rodzicami , tesciami.
Bowiem ciezko jest ich prosic by zostali z bahorem skoro 3 zdania temu siarczyscie se oswiadczyli ze KURWA MAC. Bo im sie wydaje ze te bahory sa tylko moje.

Naprawde wiele bylam w stanie przewidziec co mnie czeka ale nie to, ze bede musiala byc mila dla wszystkich.

Nie no pewnie, nie musze.
Fryzjer moze przyjechac do domu.
Mleko mozna zamowic przez internet.
I w koncu – psychiatra tez przyjedzie – kwestia ceny.

Tak moi drodzy.

Nie wyjde juz z domu do konca zycia.

Wszyscy mnie wkurzyli.

Wszyscy.

wewnetrzne oj

dzieciary spia a ja latam spanikowana. bo mam godzine spokoju i co ja powinnam przez ta godzine zrobic? no co?
poczytac – to troche sie oderwe, no ale nie wiem, poogladac travela – no ale to wpadne w depresje, ugotowac obiad na nastepne 19 dni , no ale to nie odprezenie, posiedziec w necie, no ale to przbombie caly czas. i za cokolwiek sie biore to wiem ze powinnam robic cos innego.

bylam dzis w kinie z jednym bahorem, drugie czekalo w samchodzie.
kurna no z jednym to jest ale luz. kurna. niewyobrazalne.

poza tym czeci wieczor kapie sama bahory bo stary cos tam wiec mam dosc.

dobra. ide czytac ksiazke. porobie wszytskiego po trochu.

jak ksiezniczka na ziarku grochu.

warkocz

no wienc (nie zaczyna sie zdania od wiec) moj maz poszedl dzis do pracy w jednej skarpetce bialej jednej czarnej.

musze chyba jednak wiec robic mu czek out przed wysciem albo zszywac te skarpetki razem. na boga!!! przeciez jest jasno rano.

no nic. kocham reklame ze warto przysiasc przy zubrze. jezu jak ten lis se cmoknie z niezadowolenia. matko.

ale nie o tym chcialam.

w sobote moj maz pozyczyl se wiertarke udarowa z wiertlami metrowymi.
postanowil bowiem ukryc wszystkie kable co mamy w domu – w piwnicy.
powiedzial tak: NIE NIE SPRZATAJ TEGO PRANIA Z LAZIENKI, ZAJMIE MI TO POL GODZINY , NIE NAKURZE.
milczac zabralam pranie i poszlam.

o 23.18 polozylam sie spac ludzac sie ze jasiek stlumi choc czesciowo warkot.

o 2 obudzilam sie bo czulam ze jedyna nosna sciana naszego domu drzy. juz widzialm wiecie jak w epoce lodowcowej ten orzeszek z tej gory lodowej i sruuuuu.
o 3 uslyszalam NOSZ KURWA (popsula sie!!! ale naprawil).

i juz o czwartej.

weszlam rano do lazienki. krolestwa mojego, mojej antycznej z lat 47 toaletki i fotela po dziadku purpurowego. i weszlam.
wszystko zagruzowane. na lustrze pokrytym popiolem ktos napisal KOCHAM JOLKE. tynk wdeptany w puchate reczniczki. cienie do oczu rozcienczone kurzem.

zaplakalam.

ale za to zadnego kabla.
zeby wylaczyc telewizor z kontaktu musze isc do piwnicy.

naprawde, czuje sie taka odkablowana.
uwolniona.
w zasadzie jak w erze bezprzewodowej telewizji.
bazprzwodowych zelazek i czajnikow.

ale napietnowana marzeniami.

wyborczo, parlamentarnie, prezydencko, figlarnie

wstalam 87 min przed bahorami i nie wiem co mam zrobic z wolnym czasem.
wiec marnotrawie go przed netem i fashion tv. bowiem za 16 min rozebrzmi fantastyczne nawet nie MAMA bo przeciez moje pociechy nie umieja mowic.

i kawa mi sie skonczyla!!!

i powiem wam ze jakos tak wszystko w tym Poznaniu jest dziwne.
pomijam fakt, ze o 1 w nocy w knajpach jest pusto (tzn z tego co pamietam), a raz nawet to knajpa byla w piatek zamknieta bo nikt nie przyszedl.
no ale kij tam.
Ale cos nie halo tez kurde z tymi nowosciami.
w innych miastach powstaja jakies centra handlowe, nowe sklepy, lofty i kurde jakos mozna.
w Poznaniu natomiast sa 2 porzadne matrixy wielkosci budy dla psa i caly czas walkujemy te same marki. wszedzie h&m, reserved i zara. i wszyscy chodza ubrani w to samo. a nie laska kurde kogos nowego sciagnac?
Czasami mi się wydaje ze robi się kolo zamknięte bo na nowosci nikt i tak by się nie skusil. Ja nie wiem, jacys malo otwarci jesteśmy i zaściankowi.
I co? zaczal sie rozbudowywac browar, jedyne cokolwiek w tym miescie – to jeszcze kurna chca go zamknac.
i wkurza mnie ten prezydent co byl i juz na niego nie glosowalismy bo on kurna nie wiem co robi.

Na studiach mialam praktyki w biurze promocji miasta. ja wiem ze bylo to wieki temu ALE!!! potencjalnego amerykanskiego inwestora wiecie jak potraktowano?? dano mu samochod, i mnie w charakterze przewodnika i kazali pokazac Poznan na przestrzeni dziejów. blagam was. skoro tak , no to mamy. Nie żebym nie była godna reprezentantka swego miasta zakorzenionego tak mocno na szlaku piastowskim, nie nieei ei.
Ale z tego co pamiętam to promocja miasta (tera uwaga. PO LATACH NIEJAKA P.ŻONA UJAWNIA ALKOWY , KTÓRYCH ABSOLUTNIE UJAWNIC IE POWINNA ) – polegala na paru skserowanych kartkach z rysunkami paru dzialek gdzie można cos postawic w Poznaniu. No dobra. Z opisem przyłączy wod-kan zajęło to jakies 138 stron.
No i Biuro Promocji składało się z Pana Zenka, Pani Krysi (autentycznie) i jakiegos dyrektorka co kurna nie bardzo zdawal sobie sprawe jaki może mieć wpływ na wygląd współczesnej nastolatki.

Mc donald byl u nas wtedy, kiedy juz w calej polsce hamburgery jedzono we wtorek na obiad bo w niedziele juz sie znudzily. Dobra, wiem ze wszyscy uciekaja do Warszawy i skoro nowe marki nie rozprzestrzniaja się dalej to znaczy ze tyle strczy i tyle.
I NIE SA ZAINTERESOWANI RYNKAMI WSCHODNIMI.

No i proszę, jak się ladnie zdenerwowałam w piateczek od rana.

A wszystko przez to ze musze kupowac ciuchy z nexta na allegro!!!
Z kolekcji kurna sprzed 16 lat.
I placic jakims przemytnikom.

Naprawde trzeba mieć normalnie znajomości i spod lady kupowac oryginalnośc.

Mogłam zostac w tym urzedzie miejskim i pnac się po szczeblach kariery zostac prezydentem, alb przynajmniej doradca do spraw łaszek i ciuszków.
A mogłam być odpowiedzialna za wygląd naszej ulicy.

Ide założyć te rozowe rajstopy.

No to tera się będzie dzialo. Jak one mnie jeszcze pogryza.

Szarości naszych ulic powiedzmy NIE!!!!!

breakfast at tiffani

tak. oczekuje ze teraz mnie wszyscy zasypia prezentami ze slowami ALEZ NIE WIEDZIELISMY, prosze tu dla ciebie kremik cmok cmok, a tu dla ciebie sewterek z angory cmok i jeszcze talon na balon cmok cmok cmok.

czytam jezyk dwulatka tracy hog. pomogla raz, pomorze znowu. larwa bowiem ma w wiekszosci sytuacji swoje zdanie na temat i uwielbia mowic o tym glosno.
kocham jej napady wrzasku, wypluwanie marchewki i dyskusje.
jedyne co to umi spac i posadzona na nocnik sika. i z umporem maniaka nie chce mowic mama.

poza tym mam wielki brzuch.
i nie wiem co z nim zrobic.
(i ten pierscionek co go znalazlam mowie wam jaki piekny, od nowa go pokochalam).
cwicze z moimi pociechami oczywiscie.
jest podobno nowa metoda na gruby tylek – enderemologia ale zapewne trzeba wydac 83748456 zeby dalo jakis efekt. na jedyn z forow znalazlam dziewczyne co znalazla domowy odpowiednik tego czegos. ssie sobie uda rura od odkurzacza. umarlam.
i frywolnie nazywa to sprzataniem, ale czeka az maz wyjdzie do pracy bo jej wstyd.

no nic to ja jeszcze zerkne co u tifaniego i lece cwiczyc te brzuszki.

ladi dadai di ladi dadi da

w drodze po dewocjonalia.

jak juz sobie tak wszystko mowimy co nas wkurza to mowmy sobie dalej.

Wkurzaja mnie te modelki w fashion tv.

to czesc.

nie no i jeszcze wiecie co mnie wkurza?
ten wzrok.

Zdarzylo mi sie juz nie raz ze w momencie gdy ja obrabiam dwojke dzieci (w miejscu publicznym) dana jakas tam osoba przyglada mi sie z dziwnym wzrokiem. i ja w tym wzroku widze zdumienie/wspolczucie/przerazenie.
Ostatnio zrobila to moja pediatra wiec myslalam ze jej walne.
trafilo mi sie to tez w kinie.

i jeszcze lubie jak dziecko mi wyje a osoba postronna sie pyta O JEJCIUS ĆEMU TY TAK PŁAĆEŚ.

wogle z drugim dzieckiem jest inaczej.
wogle z dziecmi juz jest inaczej. hahahahahahahha
z drugim dzieckiem juz sie tak nie przezywa.
z okazji urodzenia drugiego dziecka (a jeszcze tymbardziej w swoje urodziny) dostaje sie buzi w czolko a nie narecze kwiatow przez poslanca.

i jeszcze uwielbiam jak wszyscy pytaja co u dzieciaczkow a nie co u mnie.
wiem wiem, jestem teraz tylko serwisem obslugi niemowlecej wiec o moj boze nie czepiajmy sie.
pomijam fakt ze u mnie niewiele, ale ostatnio zdarzylo sie naprawde mase wazynych rzeczy i NIKT nie zapytal!!!
np. wczoraj znalazlam pierscionek co mi zginal 18 dni temu. i posprzatalam w garderobie!!! ale nie!!! to juz nikogo nie obchodzi.
i mam wysuszona na wior skore na rekach. ale nie!!! po co!!!

a poza tym u mnie dobrze.

musze isc po swiece chrzcielna dla franka.

do hurtowni dewocjonaliow.

różowa rajstopa drażniąca

Przyszlam na chate z bahorami i sie wkurwilam maksymalnie.
bahory wyja .
po pol godzinie wpadlam na to, ze mam na sobie obcisle lekko gryzace rajstopki, powodujace gryzienie w kolankach i fale goraca.
zdarzylam wyszorowac drzwi od szafki pod spodem i dotarlo do mnie ze trzeba zdjac rajstopki to odejda wszelkie troski.
ja juz o tym pisalam ze tak mam.
ze wystarczy mnie ubrac w rajstopy z wlokna sztucznego, oklaczone , obcisle, grube i sfilcowane i kurna tak mnie wszystko wkurwia, a najbardziej wkurwia mnie balagan w chacie i tak mnie to wkurwia ze moge od razu sprzatac. zmieniam sie w Mrs Muscle i jade ze sciera.

a propos rajstopek to powiem wam jeszcze cos.
Mialysmy z siostra kiedys taka kolezanke Edzie. i Edzia zima przy -20 chodzila w SPODNICY i kolanowkach. nie nie w rajstopkach 1600 den , nie nie. I na nasze pytanie czy nie jest jej zimno ona odpowiadalo NO COS TY PRZECIEZ MAM GRUBA SPODNICE.
No jakas paranoja kompletna. Ja nie wiem czy ona zauważyła ze spodnica ma dziure od spodu i raczej wieje w goly tylek. I umowmy się ze spodnica nie grzeje. To tak jakby kabaretki grzaly albo pierścionek grzal mi palca. NIE NOSZE REKAWICZEK JEST MI CIEPLO, GRZEJE MNIE PIERSCIONEK Z BIZU BRIDZET.

I jeszcze mnie wkurza jak ktos mi mowil ze do egzaminu na studiach nie wkuwal tylko 2x przeczytal cala książkę. I zdal na 8+. No halo. Ja po przeczytaniu książki z danego przedmiotu umialam powiedziec ile czasu mi to zajęło a z tresci nie pamiętałam nic. Wiec halo jak można przeczytac i zdac. No dobra znalam jednego goscia co był zdolny i kurna wiem ze się nie uczyl i wiem ze hodowal marihuane i naprawde wiem ze nie zniżył się nawet do czytania bo na kazde pytanie znal odpowiedz.

Aha no i jeszcze mnie wkurza jak w reklamach mowia ze WLOSY BLYSZCZACE NAWET DO 80%. Czyli u mnie mogą zabłyszczeć np. w 3% i nadal miescimy się w przedziale do 80.

Dobra.
Jade do matrixa.

PS. Wróciłam.
Nie podobalo mi się nic. BO POJECHALAM W RAJSTOPACH. Delikatnie szczypaly mi kolanka i takie sa efekty. Mam liste co musze kupic i niepodobalo mi się nic.
Kupiłam jedynie podpłomyki milenijne z piekarni roztoczynski.