Archiwa

Najnowsze wpisy

Miesięczne Archiwa: Kwiecień 2006

jeden penis i o prosze

racji tego ze mam penisa moge sie pierwszy raz w zyciu poczuc mezczyzna.
(slowa mojego meza)

zamierzam wiec isc zaraz do knajpy na mecz nachlac sie do nieprzytomnosci potem ide na dziwki a potem nasikam do szafy.
a jutro jade w delegacje.
albo nie!!! jeszcze dzis jade po tych dziwkach!!!
i nie wiem kiedy wroce.
jak mala masz z tym problem to to jest TWOJ problem.
A W ZASADZIE O CO CI CHODZI MALA CO???
CIEZKO TYRAM NA TEN DOM ZEBYSCIE WY – TY I DZIECI ZYLI NA TAKIM POZIOMIE WIEC JAK CHCESZ MOZEMY SIE ZAMIENIC ALBO MOGĘ SIĘ WYPROWADZIC!!! WYBIERAJ!!! DZIWKI ALBO SIĘ WYPROWADZAM!!
MAM CIEZKI TYDZIEN W PRACY MUSZE GDZIES ODREAGOWAC!!!

tak to juz jest jak sie jest prawdziwym mezczyznom.
no.

zycie moja droga nie konczy sie na skarpetach.

naprawde powiem wam zupelnie inne to zycie z tym penisem.
cokolwiek zrobie glupiego – zawsze moge zwalic na niego.
Wogle w dupie mam stan swoich skarpetek a tym bardziej ich lokalizacje.
(mogę se w zasadzie je nawet posolić)
Mogę je zostawic np. u soso pod sofa (fakt autentyczny). Albo np. malowniczo rozsiac je w zasadzie po calym domu. Albo Polsce.
Albo pojede na caly dzien do praktikera!!!! O!!!! i kupie sobie np. szlifierke.
Wiec mala uwazaj.

No i teraz w zasadzie jak mam tego penisa to jak wlasnie nabrudziłem bo czyściłem wozek larwy to bez problemu mogę przeciez powiedziec TO CZEBA BYLO NIE SPRZATAC.
(w zasadzie nawet to mogę se ten wozek posolic)

zupełnie inaczej jest jak mi się majta.
W zasadzie to wraz z majtaniem penisa przyszlo mi ogolne majtanie.
W zasadzie wszystko mi majta.

(I mogę se to nawet posolic)

somebody???

larwa wyla 2h. w zyciu jej sie to nie zdarzylo ale widac zdarzylo sie teraz.

usnela po wlaczeniu francuskich kawalkow.
chociaz tyle.
kurrrrwa co za cisza.

w ramach depresji wiosenno-ciazowej nasuwa mi sie jedno z pytan , ktore meczy mnie zawsze po wizycie u ginekologa.

czy oprocz rutynowych badan fotel ten sluzyl kiedykolwiek komus do sexu?

no wiecie do bzykanka nie.

strasznie mnie to ciekawi.
oh gdyby ten fotel potrafil mowic.

(to samo mam z biurkami w pracy. czy ktos? kiedys? na nich zgrzeszyl??)

NO CZY KTOS????

dwa franki i 3 dolary

halo
jestem

bylam u soso ale wiecie
wpierw mnie upila a potem ta lista
matkooo
pamietam moj obled w oczach
wszystkie kobiety maja taki sam na miesiac przed porodem
no nic ale franek soso juz siedzi na walizkach i czeka na ekspres do najpiekniejszego ze swiatow…

a ja co

my siedzimy z frankiem
zosia spi

franek ma 500 g i jeszcze 15 tyg przed soba
tzn ja bym bardzo chciala zeby jeszcze tyle posiedzial
Dr P. mowi ze wytrzymamy ale wie pani – rozciagnieta reklamowka nigdy nie powroci do rozmiarow poprzednich.
Dr P. zrobil usg i opowiada mi co tam widac ale przerywa i mowi BOZE PO CO JA TU SIE PRODUKUJE PRZECIEZ PANI WSZYSTKO JUZ WIE.

no nic.
chce bardzo donosic franka i troche sie boje
zeby sie udalo

tymczasem odkurzylam japonki

melancholijna jestem dzis

spadam stad

no wienc ja jako wyrodna matka ide dzis na targi kosmetyczne.
Larwe podrzucam babci.

A potem jako wyrodna matka wsiadam do pociongu reracji poznan-warszawa i jade do soso.
Larwa sie sama podrzuci do tatusia.

I nic to naprawde ze jade na pewno ostatni raz w zyciu sama gdziekolwiek i ostatni raz w zyciu widzimy sie z soso bez zaklocen akustycznych (ZMIEN DO CHOLERY TE PIELUCHY NIE SLYSZYSZ ZE BAHORY RYCZA???!!!).
I wogle ostatni raz w zyciu bedziemy rozmawiac o brokatach.
(i omowimy wyprawke przy wodeczce).

Jezu mowie wam.
wracam jutro.

Larwa z tatusiem swoim najkochanszym. co jej przynajmniej nie porzuca.
Spodziewam sie 9387593765 telefonow.

chyba sze byde pjana.

oj.

godzina piata minut trzydziesci

fajnie.
naprawde zajebiscie.
jest 5.03 a mi sie nudzi.
kocham naprawde bezsennosc.
w luzku przewracalam sie od 24.08 wiec jakby o 4 wymieklam.
Pierdole nie spie.

Do tego jeszcze wczoraj pojechalam do fryzjera wieczorem wiecie.
i tyle ludzi bylo w miescie. i kazdy gdzies szedl.
i jeszcze wczoraj dobila mnie rozmowa jakis panieniek w sklepie ktore sie umawialy do jakies TUBY na impre. Wczesniej sie mialy spotkac u Izy i Karola mila kupic piwo i potem sru do tuby.
A ja sru do kieratu.
Nie nie ja nie narzekam bron borze.
Chodzi mi o ogolna tesknote za mlodoscia.
Taka normalna nie spowodowana bron borze pociecha ktora spi teraz pod kouderkom w jezyki. no co wy.

no czasami tak jest no.

bede sie musiala poddac jakies terapi po tym wszystkim.
Na pewno maz mnie posle do spa do sant tropez.Bankowo. Juz widzialam ze kupil bilety.

nie nie nie mam depresji no co wy.

wszystko jest zarabiscie.

(bylysmy z larwa w kinie. na woody alenie. Film w miare. tylko nie wiem jak sie skonczyl bo niektorzy musieli akurat wtedy walnac w pieluche)

dobra. zjadlam bulke z pasta curry i to chyba na tyle z szalenstw.

adieu.

ps. up date
najapierdole
snil mi sie paryz.
szlag mnie zaraz trafi.
rejs statkiem po sekwanie.plus te wszystkie paryskie widoki.o-k-r-o-p-i-e-n-s-t-w-o

do tego milaam wykoupiony pokoj z Carrie bradshow

szlag mnie trafi.
przysiegam.

teraz pampers wchlania wiecej żadkiej kupki

moj maz mial w zyciu dwie przygody z pampersami.
Oprocz codziennej stycznosci ofkors.

sytuacja pierwsza miala miejsce na granicy dwóch światów kiedy to pampersy byly dla nas bezimiennym kawałkiem substancji pochlaniajacej a etapem w naszym zyciu gdzie szlag nas trafia ile kosztuja i sa dla nas chlebem powszednim (jemy je jak nam nie starcza na chleb).
czyli ze na porodowce.

Porod postepowal juz szybko. wszedl w tzw faze KURWA-WSZYSCY-WYPIERDALAC.

i ja mowie do mojego meza cichutkim glosikiem (oszczedzalam sie zeby wrzeszczec potem na lekarza) KOCHANIE MOZESZ MI PRZYLOZYC DO CZOLA ZIMNA PIELUCHE??? (tylko szybko kurrrrwaaaaaa)

Moj maz widzac ze sytuacja jest jaka jest wykonal to w miare szybko.
(nie tak szybko wprawdzie jak zasypiane po sexie ale ojtam),

Jakze wielkie bylo moje zdziwienie gdy moj maz przylozyl mi do czola pelnego pampersa.
Zimnej wody oczywiście.

(pomijam juz naprawde fakt iz pampers wchlanialnosc ma raczej niezla wiec chłodził srednio)
acz tlumaczy mojego meza fakt, iz w torbie mialam tetrowe i wlasnie pampersy.

fakt ten w polaczeniu z dolarganem wywolal u mnie dziki hihot.

Nie wiem jak na to zareagowal personel medyczny. Nie pamiętam doprawdy.
Acz było to dosc zabawne.

Druga rubaszna sytuacja miala miejsce nie dalej niż pare dni temu.

Jakze wielkie było moje zdziewinie kiedy to wyjmując larwe o 23.67 z łóżeczka celem karmienia mlekiem nan ha 1 stwierdzialam zjawisko MOKREGO DUPSKA.

Mój maz bowiem zapomniał dziecku założyć pampersa na noc.
Uznal ze nasza corka jest dosc dorosla by zkonczyc nawyk sikania w pieluche.

Ja natomiast posikałam się ze smiechu.

Biedne dziecko mialo goly tylek nic nawet zlamanego majciocha, podarte body naciągnięte na dupsko i wypłowiały spioszek w misie.

A tak nam ufala!! Oddala nam cala niemowleca miłość. Zaufala calym jestestwem.

Bozęęęę

No nic. Wiecej przezyc nie mam acz stej tjund bo jeszcze długo bedziem robic w pampersa zapewne.

Poza tym no co.
Szczesliwa dzis jestem.

Brzuch jeszcze maly objawow ciążowych brak larwa spi do 11. idziemy jutro do kina.

To tyle kochani.

(sponsorem dzisiejszej notki był pampers institjud. Bo radosniej jest maluchom kiedy maja bardziej sucho)

***

spokoju Wam życzę.

z poradnika rozowgo pantofelka od prady cz.3

Dzis będzie o modelowaniu twarzy.

Etap ten nastepuje przed albo po korektorze i w zasadzie przed podkładem.
Modelarz jest robiony generalnie dwuetapowo. Mokrymi kosmetykami (podkladami, korektorami) przed podkładem i poprawiany suchymi (pudrami) po podkładzie.

Zasady sa dwie:
1. Jasne przybliza, wyolbrzymia i podkresla, a ciemne chowa, pomniejsza .
2. ktos sobie wymyślił ze idealnym kształtem twarzy jest owal. Wiec do tego się dazy.

No wlasnie kształty twarzy.
Generalnie szkoly sa rozne. ja tak sobie mysle ze najczęściej sa twarze:
- okrągłe,
- pięciokątne,
- sześciokątne,

A mniej spotykane to:
- trójkątne,
- kwadratowe,
- prostokątne

i szereg twarzy będących polaczeniem w/w.

A tym idealem jest owal. Bo jest proporcjonalny i mily w odbiorze dla oka.
I wiec kazda twarz staramy się uowalnic modelarzem .

Czyli mamy np. twarz piekciokatna (2 rogi to zakola, dwa to zuchwa i jeden – broda) i po chamsku rysujemy na niej jajo czyli owy idealny owal. I to wszystko co nam zostalo po bokach przyciemniamy, żeby to schowac. A srodek zostawiamy w kolorze skory bądź tez lekko rozjaśniamy,. I to jest w zasadzie z grubsza to modelowanie.
Dazenie do Idealu. Boze, jak w zyciu.

I teraz szczegóły:
- przyciemniamy np. boki zbyt szerokiego nosa,
- przyciemniamy np. podbródek gdy wystaje,
- przyciemniamy np. przestrzen pod koscmi policzkowymi żeby one owe się bardziej uwypuklily.

- rozjaśniamy cale powieki wraz z nosem żeby twarz zrobila się „trojwymiarowa”,
- rozjaśniamy bruzdy i zmarszczki żeby zrobic je wypukle a nie wklęsłe,
- rozjaśniamy srodek twarzy żeby ja wydłużyć.

I teraz tak:
1. Modelarz żeby był skuteczny musi być robiony w miare konkretnymi kolorami (ciemny braz, biel) a co za tym idzie lepiej sprawdza się na wieczor lub do zdjęć niż na dzien.
2. przejscia miedzy ciemnym a jasnym musza być zatarte (dlatego lepiej robic to przed podkładem bo podklad je fajnie ztonuje).
3. w normalnym makijażu można posiadac 2 podklady tej samej firmy jasniejszy i ciemniejszy. I można wtedy robic nimi modelarz i tez mieszac je w zależności od stanu opalenizny.
4. Modelarz przed podkładem „wzmacniamy” modelarzem na sucho – pudrami – białym i brazowym,
5. Taki modelarz to raczej na wielkie wyjscie – bo czasochłonny. Na codzien można się ograniczyc do przypudowania okolic oczu na jasno, jasnym puderm lub białym cieniem (pedzlem do rozu), i lepiej się będzie cien trzymal i będą wieksze oczy.

I zabijcie mnie ja nie wiem czy to wszystko. Jak mi się przypomni będę dopisywac.
Bo ten modelarz to dosc szeroka sprawa i nie da się tego ujac w dwa zdania.

No nie wiem.

Jakby co to pytajcie.

duszno mi

jestem tak zmeczona ze zara umre.
wezne i umre no.
Ale ja oczywiscie nie mam prawa byc zmeczona bo przeciez nic nie robie calymi dniami!!!
przeciez zajmowanie sie dzieckiem to czysta przyjemnosc.
a prowadzenie domu!!! tosz to ekstaza.

Marzy mi sie wyrwac chocby psychicznie.
marzy mi sie zalac w trupa w klubie o nowoczesnej nazwie.
marzy mi sie brokat.

marzy mi sie wogle wszystko. jak leci.

marzy mi sie zebym wreszcie mogla dzwigac.powaznie.
marzy mi sie ze normalnie niose takie dwa baniaki z woda pitna kazdy po 5 l, do tego nonszalancko przezucona siata z ziemniakami!! myslicie ze to zle ze mi sie tak marzy?
i marzy mi sie zebym mogla pograbic liscie!! co kolo nich przechodze to mnie strzyka. na widok grabi pot splywa mi po plecach.
marza mi sie moje dzinsy co je sobie kupilam w nagrode ze tak dzielnie urodzilam dziecko.
i chodzilam w nich 57 dni!!!!!
oprocz tego mam oczywiscie na stanie NORMALNE MARZENIA te co zwykle – poprowadzenie tira z przyczepom i malowanie pasow na rondzie w czerwcowom ciepla noc. ale takie marzenia to ma kazdy.

boze niech ktos cos zrobi!!!
niech sie cos dzieje!!!
blagam o odrobine szalenstwa.

zaszalejmy prosze.

bo wezne i umre!!!

to wszystko jakby tlumaczy

Jedna z istotniejszych roznic w budowie mozgu kobiecego i meskiego dotyczy tzw ciala modzelowatego czyli włókien łączących obie półkole mozgowe.
Zapewnia ono przeplyw informacji pomiedzy nimi.
Cialo modzelowate u kobiet jest grubsze niż u mężczyzn, wiec umozliwia sprawniejsze przekazywanie impulsow miedzy prawa a lewa półkola .
Dlatego panie zwykle lepiej wnioskuja, kojarza i łacza ze soba informacje werbalne i wizualne.

Druga zasadnicza roznica miedzy mozgiem żeńskim i meskim polega na roznym u obu plci rozmieszczeniu ośrodków odpowiadających za emocje.
U kobiety sa one bardziej rozproszone i umieszczone w obu półkulach.
Sąsiadują z ośrodkami mowy i dlatego kobietom stosunkowo latwo przychodzi nazywanie i wyrazanie uczyc.

Natomiast u mężczyzn za emocje odpowiada prawa polkula a za zdolność ich nazywania – lewa. W dodatku cialo modzelowate jest u nich slabo rozwinięte wiec przeplyw informacji o emocjach i wrazeniach odbywa się wolniej.

Stad bierze się typowo meska trudność mowienia o uczuciach.