Archiwa

Najnowsze wpisy

Miesięczne Archiwa: Lipiec 2005

takie tam

Najfajniej jednak jest posiedziec w nocy na tarasie. (jeszcze fajniej bylo by posiedziec w ósemke – ja i 7 mochito o smakach roznych).
Naprawde no.
A potem zasnac w strugach deszczu (przez okno slyszanych a nie ze tak sie uwalic ze zasnac w deszczu).
Najfajniej mowie wam.

Strasznie dziekuje za wszystkie zlote rady. czytam je juz trzeci raz i robie notatki.
Zapomnielam wam powiedziec ze jedynym kryterium wozka jest dla mnie kolor czerwony. hihiih

W sumie najchetniej kupowla bym wszystko po urodzinach Sofii. Taka jakas przesadna jestem czy cos. no nie wiem.
Boje sie kupowac miliona potrzebnych rzeczy i myslec o przyszlosci.
W razie co przeciez rombek mozna wystrugac z koca do zabawy dac komorke i tyle.
Przeraza mnie to ze nie jestem w stanie nic przewidziec. ze nic nie wiem na temat momentu urodzenia Panny Z. i jej pierwszych chwil zycia.
Przeraza mnie to mowie wam.

No i widzicie takie mam przemyslenia w niedzielny poburzowy poranek.

No nic.

se ja

wszystko w waszych rekach.

dobra. teraz bedzie prywata.
Dzis nie bedzie smichu hihu dzis zadam od was konkretnych opini na zadany temat.

dwie sprawy.

po pierwsze
temat WOZKI DZIECIECE. ja wiem wiem.NUDA. ale naprawde na was licze.
Prosze zebyscie sie wypowiedzieli na temat szeroko pojetych wozkow dzieciecych.
W sensie co wybrac , czym sie sugerowac i wogle co wam sie nasuwa.
Co jest najwazniejsze.

Pytania pomocnicze:
jakie kryteria wyboru,
jak powinien sie skladac,
jakie kółka,
jaki duzy kosz na zakupy,
jaka firma,
czy trzy w jednym czy szukac osobno,
czy trzykolowy czy czteroklowy,

no generalnie czekam na kazda opinie bo szalu dostaje.

kwestia druga.

czy ktos ma cos w domu zbednego odnosnie tzw wyprawki dzieciecej co chcialby mi upchnac za male piniondze albo za zadne piniondze. Jak ktos cos to prosze o meila to sie skontaktuję.

senkju gud najt.

Odwdziecze sie wykladami na temat makijazu.

To do roboty.

czekam i licze na was.

cafe Pigment

Jako ze w piatecek ukazal sie artykul w co jest grane w wyborczej ze jest nowa knajpa wloska ktora jest wogle najlepszejsza na swiecie i innej nie znajdziecie i ze wogle kucharz ma kolczyk w uchu i klepie klientow po brzuchu. I ze wogle prowadzona jest na styl wloski i ah i oh i znikaja wszystkie troski, no i wlasnie jako ze to wszystko to w sobote stwierdzilismy ze starym ze juz tam pojdziemy.
I jako ze jestesmy pasjonatami kuchni wloskiej a szczegolnie wina w duzych ilosciach – to tez w sumie mozemy isc.

Dobra wchodzimy.

Usiedlismy.

I tu juz zaniepokoic nas powinny dziwne spojrzenia ze strony mlodej siksy co byla tam kelnerkom.
Ale nic to. glod zwyciezyl.
Dostalismy menu i czytamy.
czytamy sobie czytamy i juz w zasadzie jestesmy redy do rzucenia siksie w twarz co bysmy zjedli.

Siksa przyszla to jej mowie (z notesikiem przyszla) ze costamcostam no i lazania.
Tu siksa zajaknela sie nieco
YYYYYYY YYYYYYY EEEEEEEEEEEEE JA POJDE TYLKO SPRAWDZIC BO LAZANIA SIE CHYBA SKONCZYLA… EEEEEEEE MAKARON CHYBA TEZ. …. EEEEEE

No nic se mysle. niech idzie sprawdzic.
Siedzimy twardo machajac nerwowo nuzkom.

UWAGA SIKSA WRACA!!!!

i tu moi drodzy padlo zdanie co jak sobie je przypomne to przyznam sie ze ogarnia mnie dziki hihot.

UWAGA CYTUJE :

WIE PANI CO W ZASADZIE TO WSZYSTKO SIE SKONCZYLO!!!
NIE MA JUZ NIC DO JEDZIENIA!!!

TOZNACZY SIE COS TAM JEST ALE NIJAK NIE DA SIE Z TEGO NIC SKLECIC.
BO WIE PANI PRZEZ TEN ARTYKUL NIE DAJEMY RADY!!!!

Ja przepraszam ale umarlam.

Rozumiem ze w jednej chwili skonczyl sie makaron warzywa i mieso.
Tak . Taki fakt mogl zaskoczyc przyznaje.
Mogl zaskoczyc z nienacka jak normalnie niewiem co.
Sklepow w polsce nie mamy. Tak pewnie biedny wloch – kucharz pomyslal.
Dobrze ze siksa chodzi nadal mimo wszystko z notesikiem, zawsze sie moze przydac.

Normalnie poczulam sie jak w czeskim filmie emitowanym w czasach glebokiej komuny.
I jeszcze z zakloceniami w postaci bialego sniegu na ekranie.

No nic.

Damy im jeszcze jedna szanse jak ochlona. Jak zaaklimatyzuja sie na poznanskim rynku. Bosz to poznaniacy taki żarty narod. Taki wyglodzony. Caly makaron zjadl przez dobe!!! oj!!
Moze pojdziemy tam we wtorek kolo 13 to moze jeszcze cos bedzie?

Z miejsssssssca zdarzenia reracjonowala dla wasssssssss zmijka Pierssssssssssaaaaaaaa zzzzzzzzzoooona.

afera orlenowa c.d.

Jade sobie dzis jade pyr pyr pyr oddac krew i mocz.
Pyr pyr pyr.

Jade i jade.
dobra.
Juz wracam (nadazacie?)

Wracam wracam i cos slysze ze mi rura wydechowa swiszczy.
a w zasadzie tak piszczy.
no moze swiszczy.
Satnelam ogladam rure no nic se mysle pojade do pana Zenka jutro to napewno zalata. a w zasadzie to go jeszcze opierdole bo to on montowal ta rure to co ta rura teraz swiszczy sie pytam he???

no i jade jade. pyr pyr swistu swistu.
Swist zagluszylam radiem i jade.

WTEM!!!!

cos mi sie tak dziwnie jedzie.
Wrzucilam trojke a samochod nic. Dobra nie to nie łaski bez.
Na dwojce cie przeczolgam ty wisniowa stalowa bestio.
Ale ta dwojka cos nie tenteges.

I tu spotkaly sie moje dwie szare komorki.
Polaczylam bowiem dwie informacje: swistu swistu z pomaranczowa lampka na kokpicie co obrazowala dystybutorek paliweczka.

!!!!! qoiuroijfihfiuwfr!!!!!
qijkshfhfy!!!???? @@#RE$ sjkhfkshgfkjsuef!!!!!

Teraz juz wiem. wiecie?
Paliweczka za dwie dyszki starcza na dziewicdziesiat jeden kilometronikow.
ojojojo sie porobilo mysle.

W momencie jak zetknely mi sie te dwie komoreczki zdazylam zjechac w bok zez skrzyzowania , jednoczesnie pojawila sie mi mapa polski z wbitymi choragiewkami obrazujacymi umiejscowienie stacji benzynowych i zamigala czerwona lampka pokazujaca najblizsza stacje.
I na tej dwojce wiedzialam ze musze sie doczolgac jak najblizej tej stacji.
Doczolgalam sie zez 100 m.
Nie dalam rady doczolgac sie na chodnik. Pomogloi panowie.
Ale do stacyjki mialam tylko 100 m wiec pfffffffffffffffffff

Zakasalam wiec japoneczki i pobieglam na stacyjke.

WIE PANI CO POTRZEBUJE TAKIEGO ZESTAWU DLA BLONDYNKI CO JEJ SIE PALIWKO SKONCZYLO.
(podnioslam glowe – pani byla blondynkom)

kanisterek 19.99 plus 4 literki benzyneczki. Na wynos.

Lejeczke jest ? jest. bardzo prosze.

Leję leję i leję tę bęzynę gdy wtem zaczyna lac.
Ociupineczke tylko zmoklam. ojejku no.
Nogaweczki polane etyliną 95.
Ojojojoj

Ale lussssss
Samochodzik zapalil.

Naprawde ja sobie to obliczylam wiecie dzis rano!!!
ze jak mam paliweczka za dwie dyszki to ujade 200 km. powaznie.
jakos tak mi sie skojarzylo ze 200 to 200. i jusz.

Zosia!!!! Oddawaj moj mózg!!!!
Ale juz !!! oddaj mamusi!!!!

Bo sie spocisz!!!!!

Nie zjesz dopoki nie oddasz.

czy jakos tak.

całą noc moje serce szuka miejsca gdzie muzyka wciąż gra

siedze sobie macham nozeczka i tak o.

Na dworze nagle przyszla jesien ale w zasadzie lubie jak pada to sie nie czepiam.
Troche martwia mnie poduszki od mebli ogrodowych co juz mokna piata godzine ale w zasadzie i tak nie miala bym ich gdzie schowac. A jakby w nocy nagle mialo przestac padac to automatycznie rozpocznie sie im proces suszenia.
Wiec chyba nie ma co sie martwic.
To chyba mam z domu wyniesione.
Ze material nie moze pozostawac na deszczu dluzej niz 3 sekundy.
Jezeli ma sie pranie na dworze a zaczyna padac to nalezy walnac wszystko co sie ma w rencach i leciec ratowac pranie.
w zasadzie nastepstwem tej katastrofy bylo by tylko powtorne pranie ale mam to tak gleboko zakorzenione przez moja matke ze dzieki.
Tak samo nie przemawia do mnie koniecznosc uzywania pokrywek do garnkow. Wkurza mnie tylko ograniczony dostep do potraw i tyle pozytku z tych pokrywek.

I jeszcze mnie wkurza to ze nie mam dobrego przepisu na sernik.
Ale z uporem maniaka pieke ten sernik co jakis czas losowo na oslep wybierajac przepisy.
Dzisiejszy dopasowalam sobie pod produkty ktore mialam.
I czytam w przepisie ” dodaj kilogram sera. ZWROC UWAGE ZEBY NIE BYL KWASNY.
Probuje sera. Jak w morde kwasny.
Zaryzykowalam stwierdzenie ze jak dodam wiecej cukru sie wyrowna.

Nie wiem poki co jaki wyszedl, bowiem na cieplo to mi wszystkie ciasta smakuja i zjadlam juz pol blachy i zapewne bedzie to mialo swoje konsekwencje.

Poza tym oczywiscie nikogo nie ma wew ten lipiec.
Rodzice wyjechali i wnioskuje po sms ze chodza non stop zalani.
Maz wyjechal i tylko dzwoni i pyta mnie juz trzeci dzien czy dzwonilam do stolarza.
Znajomi wyjechali i nie dzwonia.

Poza tym rzucili sloneczniki.
Zjadlam juz dzis dwa i calego frencza szlag trafil.
Wygladam jak wakacyjna ochotniczka kopalni OCHOTA co caly dzien wybierala wegiel z przodka recyma.

no nic.

A co u was?
Jak wakacje?
jak je znajdujecie?

REWIUUUUUUUUUU

No nic . jest jakis nowy film z Dżej Lo. To chyba pojde naniego nie. Co tak sama będę siedzieć.

Wogle to oglądam ostatnio troche telewizje no bo co.
Namiętnie oglądam przystanek Alaska i nie mogę się powstrzymac.
Megi okonel jest moja absolutna boginia tyle ze ubiera się troche jakby bezgustu kompletnie. Tzn umowmy się ze stylistycznie Przystanek Alaska raczej lezy i kwiczy.
Rufen za to wyglada jakby caly czas jechala na enerdowskich paczkach z ciuchami.
O szeli to wogle nie wspomne.
Tzn no może co ja się czepiam. No taki ten film na stajl.
Flaiszman tez wyglada lekko jak nie armani.
Jedynie ci Indianinie sa ubrani w miare konsekwentnie jak Indianinie. Boze a ktos mi mowił kiedys ze Indianinom to nie rosnie zarost. Prawda to ?
W sumie czy ktos kiedys widział Indianina z broda?
No ale żeby tak wogle im nie rósł nic a nic?

Poza tym ogladm jeszcze tefałen style (powalilo mnie już samo to ze czyta się to po prostu jako STYLE a nie jaki STAJL).
I tam była ostatni Pienkoska.
I naprawde powalila mnie swoja błyskotliwością jak powiedziała ze jej najwieksza wada jest to ze jest taka perfekcyjna. No o mój boze.
I ze ona pracuje od 8-21. A dzieciara to chyba jej ulica wychowuje.
No tak w koncu bycie naczelna Twojego Stylu to prawie jak bycie Anna Wintour.
To od tej biednej kruchej kobietki zalezy czy soraja sprzeda wreszcie ten krem SOPOT czy nie. To jest dopiero odpowiedzialność.

I jeszcze najbardziej lubie jak maluje te baby wszystkie i one mi mowia tak: bo wie pani ja to lubie oglądać taki program na TVN STYLE ze taka Pani maluje.
Super. Naprawde zajebiście. Pani wielkości dorodnej krowy usiluje cos wykrzesac z panienek z wasami. Prooooooosze was.
Pani do tego komentuje : A TERAZ NALOZE CI FIOLEOWY CIEN. WPRAWDZIE NIE WIEM CO Z TEGO WYNIKNIE ALE SPROBUJE.
Albo: JEDNAK SIĘ ROZMYSLILAM. NALOZE CI TROCHE ZIELONEGO POD OKIEM. O!!! I NAD OKIEM TEZ,.
Naprawde ja tez lubie oglądać ten program. Naprawde.

I jedynie ukojenie przynosi mi program pt PASJONACI.
Tak tak. Program o samochodach. Prowadza go Zientarscy i musze przyznac ze języczek maja ciety i ostatnio zjechali beemke tak ze ja cie krece.
Naprawde mnie bawia. I przy okazji poszerzam oczywiście horyzonty. Nie ze tylko maskary i blyszczylki. Pffff
Dowiaduje się naprawde interesujących nowin z dziedziny motroryzacji. Jestem kobieta nowoczesna.

Dobra.
Ide poczytac Twój styl. Na pewno będzie w nim artykul CO ZROBIC GDY TWÓJ PARTNER CIE JUŻ NIE PORZADA. Albo MILION PIŃĆSET SPOROBÓW NA JĘDRNE STOPY LATEM.

I tylko czarne oczy.

Przysiegam ze co slysze ta piosenke co jest z wiejskiego wesela to dostaje małpiego rozumu.

Jest taką kwint esencja lata i koloni letnich i wogle nie wiem pola namiotowego dyskotek zez szklana kula ze normalnie chce misie przy niej wyc z tęsknoty za letnimi dyskotekami.

Normalnie widze ta promenade w Międzyzdrojach i L. i mnie jak idziemy wypindrzone na dyske coby cos wyrwac a przynajmniej wrócić nad ranem.
Normalnie czuje smak piwa Lech na plazy i widze zachodzące slonce i te pety w piasku i ludzi poutykanych po calej plazy z butelkami. Tera to sa dyski na plazy. Kiedys to nie było.
Przysiegam ze na chwile obecna oddala bym NIEWIEM CO żeby tanczyc na boso na plazy przy jakies chamskiej muzie typu wlasnie czarne oczy albo już a niech tam BANA U CYGANA DO RANA.
Potem wywrocic się w tym piachu z tego szaleństwa i pojsc na kolejnego drinka.
Wypic duszkiem mochito.
Nastepnie pojsc siku na wydmy i klasycznie obsikac sobie stringi.
I wrócić jak już jest widno.

Takie wlasnie mysli wyzwala we mnie piosnka CZARNE OCZY.

Taka cholerna tęsknotę za wolnością i nieskoordynowanymi ruchami ciala w rytm jakies rąbanki.
Dobra ostatecznie mogę isc na stary tez się najpierw upic a potem zaszalec w jakims spoconym clubie. Dobra niech będzie.

Nie mogę bowiem poczuc tego lata.
Na wlasnej skorze.
Ciagle nie czuje zapachu słońca i lekkiego zawrotu glowy.
Takiego klasycznego wizerunku wakacji nad polskim morzem.
To wcale nieprawda ze można się przyzwyczaic do braku alkoholu. Nie wierzcie w to. To bzdury.
Przysiegam ze jak się dossam to nie puszcze.

Wiecej przemyśleń nie mam.

Chce mi się leciutko wyc i jak pomysle o ludziach w Mielnie Międzyzdrojach i Łebie trafia mnie jasny szlag.

Tak cholernie tesknie za szaleństwem.

goodbaj maj law gudbaj

Napycham do sloikow w zasadzie co wlezie bo obawiam sie ze zima nie bedzie w domu nic do jedzenia.
napchalam juz porzeczek, malin i moreli.
Taka ze mnie mala Martha Stjuard. Ot co.

Poza tym zarzadalam hamaka celem lezenia w nim i nierobienia niczego.
W tym celu nawet go nabylam.
Hamak kupilam od razu duzy bo sie rozdrabiac nie bede.
Ma z 2mx2m i wyglada jak material na nowe ubranko pasiasego. kimkolwiek jest pasiasty.
W tym celu rowniez pozyczylam od kolego W. wkretak do wkrecania bali w ziemie. Normalnie no.
W tym celu rowniez udalismy sie wczoraj z pierwszym ciezarowka do kolegi M. celem zabrania bali celem powieszenia na nich hamaka.
Na chwile obecna wymienione wyzej przedmioty oraz sila motoryczna ktora ma to wprawic w ruch leza.
Osobno.
Bale leza porozrzucane przypadkowo po trawniku a pierwszy maz lezy rozrzucony przypadkowo na sofie.
Zawsze przeciez moge sobie rozlozyc ten hamaczek na luzeczku i kulac sie z boku na bok wyobrazajac sobie ze jestem na prawdzwym hamaku.

No nic.

Poza tym dziwne to lato.
I dziwne jest tez to ze jak kupilam sobie krem chlodzacy do stop to owszem nie chlodzi stop ale jak sie potem reka podrapie oko to szczypie. Powinien to byc wiec krem szczypiacy do oczu.
I w nocy wydawalo mi sie ze po ulicy jezdzil poduszkowiec.
A kot polowka zaczal zawodzic niczym zarzynane prosie.

Wiec widzicie ze dziwne to lato.

Takie jakies nie halo.

i cisnienie spadlo wiecie?

hi hitler

Czytalam ostatnio o tym zharibieniu mozgu u Barbarelli. w sensie ze nie jej mozgu tylko takie opowiadanie bylo o zharibieniu po urodzeniu dziecka (ja osobiscie jak moge wybierac to najbardziej wole z haribo koka kolowe zelki wiec licze na to ze zostanie to uwzglednione i mi sie skokakoluje mozg).

I tak czytalam i tak w zasadzie doszlam do wniosku ze powinnam zabrac glos w tej sprawie. Cos mi tak podpowiedzialo. Nie wiem co ale chyba zreszta wypadalo by sie wypowiedziec.

Moja lista pobozynych zyczen sprowadza sie do jednego ze tak zacytuje za EIRE – ZEBY MI TEN BACHOR POZWOLIL ZYC!!!!

boze i tu posypuja sie zawsze te teksty ze DZIECKO REKOMPENSUJE KAZDY BOL PORODOWY
ZE ZYCIE NABRALO SENSU
ZE PRZEDTEM BYLOM TYLKO POLOWA MOJEGO JESTESTWA.

uwielbiam te teksty.
I uwazam ze teraz tez jestem calkiem fajna i nic mi nie brakuje i ze nadal boje sie bolu i zapewne bede sie drzec podczas porodu na starego TO TY MI TO ZROBILES CHAMIE!!!!

Uczucia macierzynskie jakby drgnely ale minimalnie.
Owszem rozczulila mnie ostatnio koszulka rozmiaru xxxxxsssss z myszka miki ale mnie wszystko z myszka miki rozczula.
Najchetniej na zakupy dzieciece wybrala bym sie dzien po urodzinach Zosi. Jak juz sobie ja przejze, zajze jej we wszystkie otwory i stwierdze ze ok.
Przesadna jestem i tyle.

Nadal nie lubie cudzych dzieci.
No sorry.
A krzyczacych to juz wogle.
Zawsze przypomina mi sie scena z bridget jak ona dzwoni do swojej kolezanki Magdy chyba i ta rozmawiajac z nia o czyms tam nagle bez slowa wytlumaczenia wtraca DO NOCNIKA!!! WŁÓŻ TO DO NOCNIKA!!!.
Rozmowca po drugiej stronie moze byc lekko zbity z tropu.

Do tego wszyscy mi tylko mowia ostatnio tak:
WYSYPIAJ SIE BO POTEM TO JUZ NIGDY SIE NIE WYSPISZ
CIESZ SIE ZYCIEM BO POTEM TO JUZ WSZYSTKO NIE BEDZIE TAK SAMO, MYSMY DO KINA POSZLI PO 2 LATACH.
CZY TY WIESZ ZE DZIECKO WYCIAGNIE CI OSTATNI BANKNOT 100 ZLOTOWY Z KIESZENI?
CZY TY WIESZ ZE JUZ WSZYSTKO TERAZ SIE ZMIENI?

(jak wychodzilam za maz wszyscy mi mowili DOBRZE ZE WYCHODZISZ ZA MAZ – CZEMU MASZ MIEC LEPIEJ NIZ MY!!! (oprocz mojej mamy ktora mowila na weselu – NO MA SWOJE LATA . ALE JAK SIE TRZYMA!!!!)

A chyba jednak istnieje instytujca dziadkow co mozna im bachora podrzucic co?
A w amerykanskich filmach to maja nawet bejbi siterki co przychodza na wieczor (i dzwonia wtedy na 0700 na moj koszt wiem!!!!).

Ciekawi mnie jak to bedzie ze mna.
Czy podolam w walce o mobilnosc i wlasna przestrzen.

Zwierzeta mam wychowane dosc dobrze wiec moze z dziecmi tez mi tak pojdzie?
w sumie ten gosc co prowadzi te kursy dla wlascicieli psow nadal by sie dla przyszlych rodzicow. Mowie wam.
opowiadal o terytorium psa, ze mu nie wolno lezec na kanapie, ze jak Panstwo jedza to pies nie zebra (PIES NIE ZEBRA – RACZEJ LOGICZNE) przy stole.

(kurna żebra sie pisze czy rzebra (= prosic o jałmużne przyp. autora) czy żebże ? a moze rzebże . jezus maria. )

No i wogle jakby budzil ten gosc swiadomosc ze pies wymusza i to ze zadziornie na nas szczeka i wyje przez pol nocy to nic innego jak wymuszanie pewnych zachowan.

Z dzieckiem podobno jest podobnie.

Maly terrorysta ustawia od pierwszego dnia.
wyjmuje karabin w postaci pelnego pampersa i wydaje jasne rozkazy – TY !!! TAK TY!! CO MNIE URODZILAS !!! TY BEDZIESZ ODPOWIEDZIALNA ZA ZYWIENIE!! TYLKO SE UWAZAJ!! MYSLISZ ZE NIE WIEM O TYM WINIE W CIAZY? HE???? DAWAJ CYCKA!! NO DO CIEBIE MOWIE!!! BOZE STOI TO JAK SIEROTA!! cyyyyyyyyycccccckkkkkaaaaaaaaa!!!
NO PIEKNIE!!! CYCEK ZNOWU Z BROKATEM!!! MAM MIEC SRACZKE PO TYM BROKACIE???

A TY!!! OJCIEC CHYBA??? ŁUDZISZ SIE ZE JESTES OJCEM CO??? NO TY CO CI BOZIA WZROSTU NIE POZALOWALA TY!!
TY BEDZIES ZODPOWIEDZIALNY ZA KASE!!! DUZO MASZ JEJ PRZYBOSIC !!! 4X WIECEJ NIC DO WCZORAJ, DO CIEBIE MOWIE!!!!
CO???? WRAZLIWY NOSEK MAMY CO??? PRZEPROWADZIMY KURACJE WSTRZASAOWA.
DOSTANIESZ RAZ W OKULARKI Z PELNEGO PAMPERSA I FOBIJKA SIE SKONCZY!!!!

NO!!!!!
I ZEBY MI TU SPOKOJ BYL!!!
I WEZCIE TE DZYNDZOLY CO MI MAJTAJA NAD LOZKIEM!!
I SAMI SE SLUCHAJCIE TEJ POZYTYWKI TRALA LALALA SRALALALALA!!!

ZADNYCH PROTESTOW!!!

BO ZACZNE WYC.
I RZYGAC.

NO.

Nail desajn studio

zeby nie bylo ze jestem jakas dziwna to stwierdzilam ze dam rade jeszcze raz ten jedyny i ostatni pomalowac se paznokcie.

pffff
starczy tylko przeciez opracowac odpowiednia technike pffff

na pewno istanieje taka pozycja i kont wygiecia ktory umozliwi mi strzelenie pikassa na palcach u nog.

dobra.

do przodu sie nie zginam.

na bok sie nie przekrecam.

jak wyciagne noge przed siebie to musiala bym miec lornetke zeby zobaczyc paznokcia. (ew w ramach cwiczen wziac udzial w malowaniu chinskich krajobrazow na ziarnku ryzu).

dobra. ale letka podporka i sru w miare szlo.
po pierwszej turze spocilam sie nieco i przyszedl moj maz celem nawiazania luznej konwersacji ot tak.

widzac jak biore sie do tego przedsiewziecia zaofiarowal swa pomoc.

ja mu tlumacze : dziecko!! ja sie uczylam dwa lata malowac paznokcie a ty chcesz w pinć minut mi tu trzasnac pejzazyk na plytce paznokciowej wyrastajacej z macierzy?

A on ze tak.

No dobra mowie maluj.

szlo mu calkiem niezle gdyby tylko uwijal sie 3 x szybciej. no moze troszke wyjechal na palec obok. No ale licza sie checi (moje checi wygladania jak niepowiem co z czerwonymi pazurami).

Poza tym malujac mi lewa stope leko przysiadl na prawej czym lekko rozmazal cale moje dotychczasowe wypociny.

Naprawde przwie wogle nie plakalam.

Dokonczylam te nogi przez lzy
Teraz bylam juz pewne ze miedzy nami ktos jest.

KOBIETA.

kilo dwiescie.

chuda i szlankowna. brrrrr

Stanela na drodze do moich stop.

No nic. przystapilam juz na kanapie do konczyn gornych.
Jako ze nie moge sie juz pochylac na stolem oparlam sie a lakiery rozlozylam na kanapie na gazecie.

I wtem kot polowka juz zaczla miec konwulsje do zygania wiec zerwalam sie by go zrzucic z kanapy i prosz.

Lakierek pooooszedl rowno po obiciu kanapy.

Na co wszedl moj maz i zapytal tylko czy ja naprawde musze miec te paznokcie pomalowane.
Czy moze bym odpuscila co?

Nie nie odpuszcze.

Albo one albo ja.

Wygne se kurna tak te nogi ze kurna sie zdziwia.

Nie beda nogi pluly mi w twasz.