Archiwa

Najnowsze wpisy

Miesięczne Archiwa: Marzec 2005

qghsyyr!!!!!

Rzuciłam prace!!!

hihi

hi

ps. L4 w sensie

historia pewnej kreski

Strasznie dziekuje za te wszystkie mile slowa i ze wiecie ze tak kibicujecie i wogle wogle.

No to teraz skonczom się smichy hihy i takie tam. Koniec zabawnych notek i wogle zadnych usmieszkow pod wasem.

SMIERTELNIE POWAZNE BĘDZIE TERAZ.
UWAZAC MI TAK!!!!

No normalnie no.
dzieci biora się z apteki z 3 kropli moczu. no. standard.
Takie dziecko kosztuje 12 zl i nazywa się quick wiuuuuuuuuuuu

no i potem to jest rzeczywiscie wiuuuuuuuuuuuuuuuu

Dodam ze powinni dolaczac do tego quick wiuuuu jakis pojemnik. Bo ciezko się lapie mocz w locie w pipete. Naprawde. zwarzywszy na to, iż lekko się rece trzasa i strumien moczu tez lekko lata.

wszyscy mi mowil ze chyba mnie walło ze cos czuje wczesniej.
Ze to nie możliwe i ze mam urojenia.
(tak wogle to tak. było planowane. )

No nic. Kij tam ze wiedzialam, ze skoro się udalo to dzis w nocy wlasnie ten jeden jedyny się przebije i się zacznei imprezka.
Boze mowie wam taka swiadomosc na fullla ze aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
No i się udalo wiec jakby mogę wam powiedziec ze jak siedzialam sobie spokojnie i jadlam kompot z ananasa i chodzilam po blogach to dzies tak kolo 23.37 doszlo do polaczenia gamet.

Nastepnie po 9 dniach poczulam mandarynke.
W brzuchu.
Normalnie no. Tak jakbym polknela w calosci i tam sobie była. lekko po prawej.
I ta manadrynka tak mi zostala przez czas jakis.
Potem mi się rzucilo na bjust. I tu już wiedzialam ze nienieneinieen ale taki bjust to tylko raczej na rozkladowkach tak???
A ze jak w morde strzelil wypadalo wtedy 2 tyg po impresce gametowej no to se strzelilam tego Quika wiuuuuuuuuuu.

No i proszę.

Bylam przygotowana. Bylam swiadoma. Jestem dorosla odpowiedzialna osoba. tja.

O ja pierdole zesz kurwa mac!!!!!!!!!!!!!

Zaczelam tak potwornie ryczec ze dzieki.

Nie no już się uspokoilam.
Jakos z tym zyje.

Jest roznie. Raz się ciesze, raz jestem przerazona. Nie dostaje szalu rozkoszy na widok malych ubranek.
Jest w miare normalnie pomijajac biust i lekki brzuch wskazujacy na powazne objedzienie się grochem i popicie 5 litrami wody gazowanej.
Chodze w rzeczach mojej mamy która na szczescie ma rozmiar 40.

Ale ogolnie mi dobrze.

Mam na imie pierwsza zona jestem w 15 tygodniu ciazy.

I się wzruszyla.

qmjhk !!!!!

Jestem w ciąży.

hihi

hi

kokokokokkkkkkkkoooooooooo

walnijcie mnie alebowiem juz nie spie od godziny.

przysiegam na suszi i szanel ze obudzialm sie o 6.19 tknieta PALCEM SERNIKA.

Bo pieklam wczoraj sernik. Taki z 1930 r. Siedzial 2h skurczysyn w piekarniku i kurde zakalec zostal. Ale w dupie mam ten zakalec. mowie wam. W D U P I E.
Bowiem sernik wyszedl wyborny i przedni.
(kiedys wam zacytuje jakis przepis z tej ksiazki kucharskiej z 1930 r. matko ale jaja).

Pieklam go bylam wczorja do 23 a potem on wygral bo ja poszlam spac a jemu kazalam sie jeszcze piec i mial przykazane ze jak sie upiecze to ma sie nakuc patyczkiem drewnianym. Jak patyczek suchy – moze isc spac.
Ale on chyba zasnal wiecie.
Bowiem z piekarnika dochodzilo lekkie posapywanie.

Wiec dzis zerwlalm sie o 6.19 zeby zobaczyc czy on zyje jeszcze.

Zyl.
Co do stanu upiecznia w srodku – hmmmm

No ale widac w 1930 byla moda na zakalec.

pffffffff

Dobra lece robic oko.
Po konsultacji z warszawa wiem ze dzis wrzucamy czerwienie i gucziego.

Wiec?
AHOJ PRZYGODO!!!!

(KOKOKOKOKOKKKKKKKOOOOOKKKOKO)

no nie.

I jeszcze się im spoznilam. O!!! Proszę.
Niech maja.

Dobra zrekompensowali się troche premia ale poki nie zobacze tej kasy wogle nie gadam.

Wczoraj se poszlam o piatej do domu. Bo ja tak jak siostra mam ciekawsze zajecia niż siedzenie w pracy po godzinach i naprawde mam dom i koty do przytulenia i nie mam czasu na takie bzdury jak pracowanie. Mozna podlug mnie regulowac zegarki i o 16.59 wypada mi dlugopis z reki.
No wiec se poszlam wczoraj o 5 na chate. (I chuj – chcialo by się dodac)

I tu się okazuje ze moi zyczliwi wspolpracownicy jeszcze się dlugo naradzali. I uradzili żeby mi dowalic innych jeszcze obowiazkow. Najlepiej duzo, nudnych i wymagajacych lupy i ZOSTAWANIA po godzinach.
No i mi dowalili. Poki co oficjalnie nie nie wiem i nie zamierzam się dowaidywac.
A wrecz unikac wzroku i przygodnych kontaktow w toalecie.
Rozwazam wziecie urlopu na pol roku może zapomna.

Ale przyznacie ze to mile takie ze strony pracodawcy co?
Ze tak w CZTERY OCZY z pracownikiem omowi jego obowiazki i zadania, poda pomcna dlon.
Nie no naprawde czarujaco.

W ramach buntu i checi wpierdolenia wszystkim jak leci pojechalam sluzbowo do sadu, ogladac rozowe sukienki i na hot doga.
Lekko matrix mnie wciagnal.
Duzo jest w tym sezonei rozy i niebieskosci. Boze normalnie już zaczal się ten koszmar wiosenny. Sklepy zawalone fatalaszkami, torebusiami i kurwa spineczkami.
I jak sobie z tym radzic droga gosiu? No jak???

Kupilam sobie czekoladki z kandyzowanym fiolkiem i z nadzieniem fiolkowym. Pierdole.

Dobra jeszcze chwile posiedze ale mowie wam, kiedys walne drzwiami obrotowymi, machne torebusiom, psikne guczim i uciekne.

psiku psik

takie tam

W weekend było fajosko.
posprzatalam psie kupy i tak o. za kazdym razem jak zbiore se tak gdzies 2 wiaderka tych kup to obiecuje sobie ze przestane karmic siersciucha. bo jakby mija się to z celem. i tak szczescie ze robi zawsze w jednym miescu.

Jak chodzillismy z nim do szkoly to tematem jednych zajec było jak spowodowac psa do zrobienia w jednym miejscu.
wiec w tym celu należy zaopatrzyc się w kawalek kartonika, oliwe i kielbase.
Z kartonika i oliwy przygotowujemy czopek, dosc dlugi.
Psa chwyta jedna osoba miedzy nogi, druga natomiast bierze mi ogon do gory i wtyka mu naoliwiony kartonik w tylek ( o jezu naprawde , już nie badzcie tacy wrazliwi).
Nastepnie należy szybciutko leciec z psem w miejsce gdzie chcemy by pies się zalatwial. Trzeba to zrobic naprawde ekspresowo bo pies jest lekko nerwowy z tektura w dupie i może popuscic.

Dobiegamy wiec do tegoz to miejsc i jak pies już zrobi co ma zrobic to dajemy mu w nagrode kielbase.

Uwierzcie mi ze dwie takie operacje wystarczyly. Pies robi na obszarze 3×3 m i tyle.

polecam naprawde.

Co poza tym.

wieje nuda.

Czytam nowa chmielewska i jak mnię znowu rozczaruje to walne!!!!!!

Mylam dzis zemby pastom blenda med. tropic. no nie wiem.
naprawde.
tak lekko dziwnie.

Siedze tera na zakladzie . przed soba mam kretyna , którego szczerze nienawidze, za soba mam smierdzaca pania derektor, a obok dwie plotkary.
Atmosfera jest czarujaca.

Mogę wejsc pod wykladzine?

w czasie szuszy szosza szucha

jadac na zaklad i sluchajac ponadczasowego hitu hanny banaszak DO PRZODU ŻYJ ŻYJ KOLOROWO!!!!! rozmyslalam sobie o zyciu i wogle.

Pierwsza na tapete zucila mi się mysl o nowym samochodzie SPECJALNIE DLA KOBIETY. jakies tam volvo-srolwo czy cos , o którym to nadmienilo jedno z kolorowych pism.
Generalnie tak. Podobno masa kieszonek i wogle hitem – kieszonka na parasol. Pytam tylko po co parasol jak się jezdzi samochodem. no chyba żeby akurat padalo a trzeba by było dralowac z kanisterkiem na stacyjnke bo się nam paliweczko jakos kurwa szybciutko w tym miesiaczku skonczylo. no nic. Chyba ze jest się Marry Fucking Popins to jakby w pelni uzasadnia zasadnosc wozenia parasolki.
Jak Wiadomo Mary zjawiala się zawsze jak zmienial się wiater i zfruwala na parasolce prosto do ogrodu. Fiuuuuuuuuuuuuuuuu.
Parasolka może się tez przydac gdy w upalne lato będziemy wyczekiwac na brzegu stawu z kaczkami jak tolibowski lezie w tę wode żeby nam przyniesc narecze lili wodnych . Mi się to zawsze zdarza, a ze to troche trwa wiec parasolka jak znalazl.

Poza tym udogodnieniem w tym samochodzie jest jakas polka pomiedzy siedzeniami z przodu. jakies takie korytko na torebke. I tu plus. Bo ja nie wiem czemu wy nie macie obsesji ze stojac na swiatlach ktos podbiegnie otworzy se drzwi i po prostu wezmie se torebke z przedniego siedzenia gdyz tam kobiety trzymaja zazwyczaj torebki. Ja doprawdy nie wiem co to za jelopy te zlodzieje sa ze mi się to jeszcze nie przytrafilo.
Tyle ze miedzy siedzeniami to niby blizej ale nie za blisko.
Nie mam jeszcze koncepcji gdzie ta torebke schowac w samochodzie ale jak będę miala to wam powiem.

W zaglowku kierowcy jest podobno jakas dziura w która cytuje ZMIESCI SIĘ KUCYK.
Czyli ze to taki samochod od razu do przewozenia koni tak? aha.
Nie mam wprawdzie kucyka ale cos tam zmieszcze.
Np. mogę wozic kotecki co??? obydwa co?? proszę proszę!!!!

Aha i jeszcze ten samochod niby jak wjezdza na praking to szuka sam wolnej przestrzeni do zaparkowania. I np. znajduje ja 45 km dalej albo w windzie.

Aha no i ma wlew plynu do spryskiwacza zaraz obok wlewu paliwa. Jest to JAKIMS rozwiazaniem, nie powiem, bo po otworzeniu maski, wyskubaniu korka od plynu calego frencza szlag trafia. Ale Nie wiem tez z drugiej strony czy doprawdy samochod pojedzie na plynie do psikania o zapachu cytrynowym.
Naprawde bowiem uwazam, ze producent BARDZO ZAUFAŁ KOBIETOM UMIESZCZAJAC TE DWIE DZIURKI OBOK. Faceci się myla w sensie trafiania do otworow, kobiety może mniej ale jeżeli chodzi o samochod to DOPRAWDY.

W sumie już wiecej udogodnien nie pamietam ale chyba starczy co???
Pomijam doprawdy ze przydalo by się jeszcze pare rzeczy. np. stale lacze z BP ze jak się paliwko konczy to dzwoni pan i mowi ze trzeba podjechac, albo np. brakuje mi czasmi żeby se z kims pogadac. no to mogla bym mieć takiego kapitana pokladowego i on by ze mna gadal.
Albo np. jeszcze samochod moglby sam wnosic zakupy do domu. No i oczywiście musialby zmieniac kolor.

To już. To wszytsko.

Dla Auto – Moto relacjonowala – Pierwsza Żona .

ghjgjgnjgn hfkjlk ‚;,

w pewnej madrej ksiazce która aktualnie czytam stoi napisane, iż w ciagu zycie każdy wytwarza około 30 wiader lez.
NOOOOO to znacznie zmienia postac rzeczy.
Zamierzam to sprawdzic oczywiście. Ustawiam w domu 30 wiader i normalnie będę sprawdzac.
Spotkamy się za jakies 60 lat (pochodze z rodziny dlugowiecznej wiecie) to wam wszystko powiem.
Niestety podejzewam ze wiekszosc już poszla w kanal bo jakby te wszystkie niespelnione milosci to wymagaly zapewne z 16 wiader.

Poza tym to kluczyki na noc zostawilam w sniegu 3 m od samochodu na podworku.
I tak jest niezle bo ostatnio zostawilam je za brama. Tak od zewnatrz jakby.
Tak tak doczepilam kartke – ROCZNIK 97 STAN DOBRY, AC, OC NW, UWAGA ULAMANE LUSTERKO – ALE MOŻNA NABYC W SERWISIE NA UL KALISKIEJ. TEL. 8765 456 PROSIĆ PANA ROMANA.

Poza tym no co.
Idzie wiosna. Czas moje drogie przezucic się na zolte zielone i pomaranczowe.
Wrzucmy tez odrobine bieli i lekkiego rozu.
Mowie wam. i marzy mi się jeszcze kanarkowa maskara albo rozowa. oj tak!!!! rozowa maskara!!!! proszę!!!
i na policzki lekutki roz albo pomarancz.
zaszalejmy.

mam tez jakis niedosyt ubraniowy. tak bym chchiala zaszalec. naprawde. marzy mi się pomaranzowy paltocik z rozowym lisem, rajstopki zielone w rozowe kwiatki. jezus.
oszalec można.
a tu kurna wszedzie czarny. czarny i czarny.

zrobmy cos szalonego!!!! proszę!!!!

ajm tu sexi

W piątek dostalam telefon (uwielbiam sformuowania DOSTAC lub WYKONAC telefon, bo telefon można np. samemu wykonac dajmy na to z drutu i durszlaka).
No wiec dostalam ten telefon ze w sobote jest sesja zdjeciowa.
i ze trzeba pomalowac jednego goscia. pfff

no nic to jade.
sesje zdjeciowe maja to do siebie ze fotografowi o wizazystce przypomina się 15 min przed zdjeciami.
I jeszcze sesje zdjeciowe maja to do siebie ze zaczynaja się z kilkugodzinnym opoznieniem i wszyscy sa przepici bo wczoraj pili i nie spali i wszyscy sa specjalistami i maja wizje.

Ta sesja była jakze typowa.
miala się zaczac o 9 ale był maly poslizg i zaczela się o 12 bo modelowi robili balejaz.
model miał być najlepszy na swiecie wiec wiecie. podobno warto było czekac.
no to czekamy.
no dobra warto było.
model wygladal jak od gucciego to fakt. na szczescie miał 20 lat i był glupiuki jak klapeczek od prady.
ufffff
bo było by kiepsko.
Nie no powaznie można było zemdlec.
Ale ja jako stateczna kobieta z mezem domem i serem brie w lodowce bylam ponad to. pffff
no nic.
po 8 h , 1500 zdjeciach, 4 paczkach malboro , jednej wodce, 4 pizzach atmosfera była wrecz barowa. modelem już się nikt nie przejmowal, w zasadzie zdjecia robily się same, panowie od stylizacji ( nie spali 48 h, lekko smierdzieli ale mieli WIZJE) się wyluzowali, ja ziewalam w kacie wiec panowie zagadali:
SLUCHAJ PIERWSZA A MASZ TY OCHOTE NA SEX?

przysiegam ze tak zapytali.

grzecznie podziekowalam. najmilej jak umialam.
jezus maria.
mowie wam ten swiatek artystyczny. Boze jacy oni sa na luuuuuzieeee . nie to co ja taka spieta i nienowoczesna!!!!
sztywniara!!!!!! sztywniaara!!!!!nic naprawde polotu, spontanicznosci. nic.

no nic sesja się udala, zdjecia naprawde palce lizac, model wrocil do warszawki i zapewne niedlugo zobaczymy go w fashion tv.

Poza tym mój maz pierwszy wrocil z wyjazdu integracyjnego. nie chcecie wiedziec w jakim stanie. nie.
calal noc chrapal i negocjowal ze mna przewracanie z plecow na bok.
jestem wiec zeska, kwitnaca i wyspana.

Ale przynajmniej wiem, ze swiat artystyczny mnie pozada. Bozę.

ziew 8

w zasadzie już z wszytskimi probowlam zagadac dzis nie ale wszyscy udaja ze pracuja.
ja tam nie udaje bo mi się nie chce. stawiam sprawy jasno.
Nie nie nie sciemniam.

wczoraj malowalam tego prezesika.
a nawet dwoch i jedna paniom.
boze swiety.
Zawsze przerazal mnie kult prezesa. Derektor to tam wiecie pffffff
Ale prezes!!!!
Powala mnie to polaczenie faszyzmu, uwielbienia jednostki, komunizmu i kurwa egipskiego czczenia.
brrrrr

Prezesi nie dal i się oczywiscie pacnac (= pomalowac). nie nie.
No bo wiecie tutaj on jest kurwa prezesem, meskim autorytetem i kurwa maczo a ja tu z pedzlem i pudrem. a fe. Naruszam granice swietosci.
Może jakbym uklekla i się pomodlila ewentualnie zapewnila o mojej czci ku jego wspanialej osobie i penisowi to może mogla bym się zblizyc ale nadal nie pudrowac.
Fucha wiec naprawde okazala się malo klopotliwa.
Acz wykonczyla mnie pod względem pitolenia.
Ponieważ w przerwach pomiedzy pudowaniem musialam pitalic pod drzwaimi z paniami z agencji które nadzworowaly zdjecia i z pania z marketingu. Pitolenie objawialo się zachwytami nad prezesem i omawianiem jego kazdego ruchu.
jezus maria. Nic tylko kurwa być prezesem.
ewentualnie panie mowily scenicznym szeptem NIECH PANIE POPRAWI MU KRAWAT BO NAM NIE WYPADA!!!
Jezus maria.
Powiem tak. Jebac wszystkich prezesow i obym już zadnego w zyciu nie spotkala!!!!!

Nastepnie stary wziol mnie na suszi.
knajpa dosc zabawna bo suszi plywa na ludeczkach wokół baru i się je lapie jak plyna.
Bdb. do tego zjedlismy zupe z omletem i krabami i potem jeszcze 12 plasterkow marchewki i ogorka na slono z glonami. no nie wiem. doprawdy.

Potem zasnelam na kanapie.
czyli ze nuda nie.

Mam zielone rajstopki wiecie. W kolorze zółci zlamanej limonkom i oliwkom.
Taki zielenialy kanarek. Kochem te rajtki miloscie tak ogromna ze będę w nich spac.
Poza tym jest postep w dziedzinie odklaczania. (= dzieki SHE). Kiedys bowiem były takie rolki pamietacie co się lepily i potem pod wode zimna się ja wsadzalo i niby były wielokrotnego uzytku.
Tera technika się rozwinela i rolki sa takie sama tyle ze oblepione tasma obustronnie klejaca i się odklacza i zdziera.
Na spodnie , cwetr i bluzke mysle ze tak z 50 cm tej tasmy starczy. Ale i tak nie jest zle mowie wam. Nic innego nie wymyslili i tak wiec jakby niezle. (Praktiker dzial AGD – kolo mioteł).
Tymczasem pozdrawim was serdecznie
sle caluski i wogle papaśki.