Archiwa

Najnowsze wpisy

Miesięczne Archiwa: Lipiec 2004

jak powstaje zycie

Dobra no.
Zbliza mi się ta trzydziestko jakos tak szybciutko.
Powiem tak. Ze nawet JUŻ ZA CHWILECZKE JUŻ ZA MOMENCIK.

Zupelnie mnie to niby nie obchodzi jakos. no pffffffffff
urodziny jak kazde.

Kiedys sobie mowilam, ze przed trzydziestka to bym chciala urodzic pierwsze dziecko.
taaaaaaaaa chyba nie zdaze co??
Nawet nie wiem, czy zdazyla bym je splodzic.
No chyba ze dzisiaj.

Tak sobie mysle ze oprocz roznic anatomicznych (z przodu generalnie sa zlokalizowane te roznice) to jeszcze czyms się roznimy od facetow. Tak wiem. ZAROSTEM.
Mamy troche inna mape rozmieszczenia zarostu.
Chociaz jest wyjatek. Fjona Szrekowa.
Ale wiecie jak tak sobie pomysle to zobaczcie. Jakby facetowi narzady wsyslo do srodka to by miał tak samo jak kobieta. pochwe i jajniki

No ale do czego ja pije. (zazwyczaj do lustra albo do monitora. wczoraj pilam do mikrofonu. Boze gadalam z siostra przez mikrofon. boze nie rozumiem jak ta technika tak poszla do przodu no. no jak można gadac przez komputer tak. no jak co. )
Dobra cicho bo mi klu sprawy ucieklo.
No wiec było o roznicach.

Nie wiem ale wydaje mi się ze taki facet to co.
To calym sensem jego zycia jest praca. Bo wie ze musi tyrac do konca zycia bo jakby innego wyjscia nie ma.
A taka kobieta to wie, ze i tak po chuj jej ta kariera jak zaraz zacznie rodzic i jak wroci to dostanie w ta styrana lape i wycyckanego cycka wypowiedzenie.
Nie no pewnie sa wyjatki.
Ale chodzi mi o taka prosta rzecz typu priorytety. Taki facet to tylko jest zorientowany na biznes mitingi, konferences kal i ew. przelecenie sekretarki.
A taka kobieta wie ze musi wyprodukowac z jednego takiego marnego plemniczka calego czlowieka. W zasadzie bez biznes planu – opierajac się tylko na zaslyszanych madrosciach ludowych i intuicji.

I teraz uwaga odpowiadam na pytanie.
Pytania brzmi: DLACZEGO MÓJ MEZCZYZNA JAK PRZYCHODZI Z PRACY GAPI SIĘ TEMPO W STOL. (mój w ramach otepienia poopracowniczego czyta gazetke reklamowa makro. 4 strony tej gazetki czyta 45 min. co tam jest kurwa do czytania oprocz slowa PROMOCJA?).
No i wlasnie wiecie już dlaczego się tak gapi.
Bo on się spala maksymalnie w tej robocie.
Bo niema na co magazynowac energii.
NO DOBRA MOŻE JA JEDYNIE MAGAZYNOWAC NA WYKIERUNKOWANIE PLEMNIKOW WE WLASIWYM KIERUNKU.

Dzienne zapotrzebowanie na kalorie spala w robocie i potem NIE MAM SILY KOCHANIE.

Tak. taka mam teorie na dzis.

poza tym czuje się ograniczona spetana wezlami codziennosci i stanik mnie cisnie.
Chce się wyzwolic,
chce być wolna i wiesc zycie ludowej wiesniarki.

Chce chodzic bez stanika.

i może bez stringow. jeszcze nie wiem.

Dobra szybko koncze wam ten watek z plamami bo wlecze sie to za mna widze, i cos czuje ze zrobie dyplom z tych plam.

(boze a wiecie ze juz jest sroda wieczor czyli juz prawie weekend???!!!!)

plamy zeszly.
Uwaga BEDZIE REKLAMA. Zeszly po takim nowym acze wyplamiacz do kolorow. Nie , nie to zwykle acze wybielacz nad wybielacze a jakies takie nowe ze niby delikatny odplamaicz do kolorow.
I nie ze tak zaszla hopsiup.nie nie.
Zeszla po 6 praniach. w pralce.
Fakt lekko zbladla no ale cos za cos.
Tak zupelnie przewiduje ze zejdzie po nastepnych 2-3. teraz juz spokojnie mozna ja nosic.
Na szczescie mam je teraz dwie te bluski wiec luz.
Luz tym bardziej ze ta druga poplamila mi sie ostatnio sosem od spagetii.
Ale jakby w dupie to mam.

Ale powiem wam jeszcze cos. zeby definitywnie zamknac ten temat.
Moj Pierwszy maz – zdzsialaw poplamil sobie koszule. Biala w czarne paseczki.
I zamiasi zwrocic sie do mnie jako do SPECJALISTY to sam sie wziol.
taaaa
uzyl klasycznego acze (pffffffff) co wywabia wszystko jak leci nie zwazajac na konsekwencje i pozniejszy placz. no.
I mmy teraz koszule biala jak snieg z rudymi paskami.
Bo po wywabieniu malej plamki okazalo sie ze w tym miejscu paseczki sie odbarwily trzeba bylo wszystko pociagnac z tego acze.
No nic.

OCZYWISCIE TO BYLA MOJA WINA. BO JA STAWIAM TEN ACZE TAK NA WIDOKU I SPECJALNIE MU PODLOZYLAM TA SWINE.

Nic.

Udaje ze nie slysze.
Wogle ostatnio sie wylaczam jak cos mi on Ten Rysiek nadaje.
Nic nowego nie wymyslilam mowie wam.
Oni to robia non stop. Mowie wam. Jak tylko my sie rozkrecamy z gadaniem na tematy ktore albo ich nie interesuja albo ich dotycza to oni sie wylaczaja.
I dlatego sa spokojniejsi, dlatego maja lepsza cere, dlatego maja wszystko w dupie.
Wiec ja teraz tez bede.
Moze pozbede sie pryszczy.

A dzis powiem wam ze Kot mnie przekonal. Przyszedl jak zwykle do mnie rano i zaczal swoje – no nie idz do roboty. polezymy a potem otworzymy wiskasa i zrobimy impreze co?

I wiecie co?
Zostalam w domu.
Nie poszlam do pracy.

Powaznie.

Nie mowie ze zaraz poczulam smak lata nie nie.
Ale bylo pare fajnych momentow.

Pare chwil takich wiecie.

Np. ta o:
Napisalam sms rano mezowi ze zostalam w domu.
No nic. maz przychodzi z pracy i pyta:
KOCHANIE JAK BYLO W PRACY.

JAK WIDAC WYLACZYL SIE.

luuuuuuuuuuuuzzzzzzzzz

wieczorem

klimatycznie jest.
co was bede oszukiwac.

pije sobie breezerka, kot sie wierci na kolanach (ugniata celulitis), gra jazz fm.

tylko czemu juz 23.27 co?
i jutro bede nieprzytomna.

na bank ;)

Tak wiecie dzis chyba troche docenilam to wszystko.
Ze w zsadzie nie mam probleow, jestem zdrowa, mam DOSC fajnego meza, mam dom, duzo fajnych sloiczkow z fajnymi rzeczami i plamy mi zeszly z bluski.
Nadal nie rozumiem facetow ale nie dyskutuje.
Wiecie taka mamy z siostra teorie na dzien dzisiejszy. ze nie dyskutujemy.
przytakujemy wrecz i szybciutko wymykamy sie gdzies zeby do siebie zadzwonic i powiedziec sobie PFFFFF ale palant.
bosz kurna chybanie da sie zyc bez kompromisow.

wazne chyba wiecie zeby zlapac nastroj chwili. poczuc ze jest fajnie.
ze kij tam ze jutro padne na pysk.
Teraz siedze z kotem gra sting i to jest chyba wazne.

wiem wiem. ja tez boje sie ze jak jest wszystko za dobrze to zaraz sie wszystko spieprzy wiem.

ale poki co to wiecie.

jest ok.
naprawde.

ide zanurzyc sie w chlodnej poscieli.

otworze okno zeby poczuc lato.

zasne marzac o terazniejszosci.

pondzilaek

bry.
nie. nie jestem wesoly romek.
nie.

oczy mi sie rozjezdzaja, nie zgadzaja mi sie strony.

kryzys godziny 15.36 przesunal mi sie na zaly dzien i rozciagnal jak sciagacz od skarpetki meskiej czarnej rozmiar 45.

nie widze sensu w chodzeniu do pracy. zadnego.
wogle nic nie widze.

ani swietlanej przyszlosci.
ani swiatelka w tunelu.
A jak wiecie ze czlowiek ma cos takiego jak POWIDOK nie?
to jest takie cos ze jak sie na cos patrzy co sie dosc swieci albo ma intensywne kolory to jak sie zamknie oczy to to widac tylko w negatywie.
HA. mowie wam.

tylko trzeba wiedziec ze nagatyw od kolorow jest inny.
Od fiolety negatywem jest zolty, od czerwieni zielony, od niebieskiego pomaranczowy.
to jest ale dziwne.
ale tak jest.
Jak sie patrzy na slonce to to jest w miare zolte swiatlo i jak sie zamknie oczy to jest lekko fioletowo no nie?

A jak w kinepolis sie spojrzy na napisy KASY BILETOWE (tam gdzie sie placi za parking) to jak sie odwroci wzrok to do momentu pierwszego mrugniecia ma sie ten napis na oczach, a potem mrugniecie to zciera jak w znikopisie.

dobra.
dosyc eksperymentow okulistycznych.

dzis laboratorium nieczynne spowodu samoczynnego zamykania sie powiek.

dobranoc.

takie tam

Donosze wam z pola boju ze plamy nie zeiszly.
Tak jak były taki som.
Cilit do kamienia i rdzy niestety.
Kwasek cytrynowy – niestety.
Odplamiacz wanisz – niestety.
Uwazam wiec ze należy zakonczyc ten temat i ta glowe niemo zwiesic.

Mam w ogrodku kabaczki. Takie zgrabne blyszczace zielone i chrupiace.
Maja wielkosc penisa.
I takie sa najlepsze.
Wtedy swierzosc jest gwarantowana.

się tak zastanawiam co jeszcze można z kabaczkeim zrobic.
Mowie wam!! Wrecz was nawoluje!!!
Uwierzcie w kabaczki (oho CZUJE. CZUJE JAK MNIE DOPADA. TO SAMO CO Z TEMATEM SZNUREK-SZCZELINA. ).
Naprawde. Wogle uwazam ze warzywa z rodziny dyniowatych sa malo doceniane.
Dzwonila do mnie mama z z wloch.
Corciu mam!!!! kupilam nasiona kabaczka okraglego. To nowosc na rynku warzywniczym i jest cholernie trendi.
No nic. będziemy siac i zbierac. już trudno.

No ale powaznie jak tak patrze na rynku na te kabaczki takie lsniace z ta delikatna skora to .. az milo popatrzec.

Ostatnio polaczylam trzy rzeczy które najbardziej lubie – kabaczki, czerwone wino i pomidory i to razem gotuje.
ah.

dobra. ale pogadajmy o jakis trendi rzeczach a nie o plamach i kabaczkach co???

O zyciu może co?
Albo może o facetach?

Mowie wam, jacy oni dziwni. z mojego np. zrobilam wegetarianina.
Tom wlasnom rekom.
normalnie nie je miesa. je warzywka potrzasajac przy tym zabawnie uszkami.
Zreszta koty tez wola zielenine.
Jedza kwiaty z wazonow. Pasjami.
Wogle te moje koty chyba dorosleja. Przestaly sikac na podloge i wogle przestaly być zabawne.
Ogladaja tylko programy publicystyczne i czytaja polityke.

A. mialo być o facetach.
może napisze tak nietypowo :
CZASAMI ICH LUBIE.

CZASAMI.

HIHIHIHIH

Moje omo nie radzi sobie z plamami.

Boze widzieliscie ta reklame ze zona mowi ze maz zatrzymuje się przy kazdej hostesie i ze w koncu ona mu mowi USUN SE SAM TA PLAME TYM PROSZKIEM OD TEJ HOSTESY.
Pomijajac fakt ze reklama zajebista BO KURWA PROMUJE NIE PROSZEK A PRZYGODNY SEX Z HOSTESAMI TO LUZ.

no nic.
wczoraj wyjmuje bluzeczke maja taka sliczna z pralki. rozowiutkie cacuszko (cycuszko) w kolorze piekniutkich spranych gacioszek.
kolor majtasowy.
i normalnie wyjmuje i oczyma wyobrazni widze siebie w tej bluzeczce i do tego czapeczka z obcislej ponczoch i wogle luz.
Boze jakze moje wyobrazenia były dalekie od rzeczywistosci.
Nosz kurwa mac.
Sliczniutkie takie spodenki mojego mezusia maja taki metalowy guziczek i te otoz spodeneczki z tym guziczenkiem kurwka mac zapalmily mi bluzke.
Rdzą.
(teraz od rana siedze i kopiuje pliki www.plamyzrdzy.com.pl)
Doprawdy czarujaco.
I naprawde mowie to z pelna swiadomoscia.
Apeluje do producentow wanisza i omo
WASZE PRODUKTY MOŻNA SE O KANT DUPY ROZBIC.
ewentualnie można sobie z nich zrobic koktail i wypic bosz kurwa do plam się nie nadaja.
Wyprawlam i namoczylam w/w bluske 3 x.
Plamy lekko zbladly.

No nic.
I tak bez tego mialam depresje wiec co.
Postanowilam ze rano pojade kupic druga taka bluske bo uzalezniona jestem od niej i koniec.

No dobra. Jade rano do HM.
przed robota jade.
Se mysle kupie i już. problem z glowy.
no ale nie.
Hm od 10 czynny.
Nonic. kupilam kawe i jade na zaklad.
Zaparkowalam i gadam sobie przez okno z dziadkiem parkingowym ze samochody kradna pani i nawet kolpaki. No straszne.
Dobra, torebka klucze i ostatni lyk kawy.
yyyyyyyyyyyyyyyyyyyy
dziurka pod prykrywka.

W zyciu nie mialam takich plam.
2 o srednicy 10 cm plus plamy-satelity na szerokosci calej bluzki.
Już nawet nie pytam czym to usune.
Siedze w swetrze i tyle.
zyc mi się nie chce.
Czuje po prostu ze cos zostalo spamione. Nie tylko bluzka (dwie w zasadzie), nie nie.

Splamiony zostal honor wzorowej kury domowej.

Jak ja mam się po tym dzwignac i normalnie zyc?
JAK MAM ZNOWU NAUCZYC SIĘ KOCHAC I UFAC?

Wiem ze najprosciej jest uciec wglab siebie, zmienic adres, nie odbierac telefonow ani rachunkow.
Może nawet wyjechac, zmienic srodowisko, zamieszkac w bieszczadch gdzie nikt nie będzie pytal mnie o przeszlosc, gdzie bede kobieta znikad. Kobieta twarda ze stali, bo ZYCIE JA TEGO NAUCZYLO.
Może nawet zmienic tozasamosc. Wiesc zupelnie inne zycie pod innym nazwiskiem.

Być może.

Która droge obrac?

Gdzie skierowac kroki?
Jak podniesc niemo zwieszona glowe?
Jak kroczyc z honorem?

No ja pierdole?
Jak?????

ps. szukajac e sieci porad o plamach trafilam na pytania drogich czytelniczek. Jedno brzmialo: jak usunac plamy ze spermy na czarnym atlasie?

aaaaaaaaaaaaa

ps 2. o ja pierdole!!!!!
sluchajcie to:

Czym są plamy ?

Plamy są zabrudzeniami, które poprzez użytkowanie i wpływ otoczenia dostały się na pewną ograniczoną mniej lub bardziej powierzchnię materiału tekstylnego. Odpowiednio wielostronny jest także rodzaj i skład plam.

Najbardziej trafnie zaplamienia i brud można określić jako „materia w nieodpowiednim miejscu”.

Występujące plamy rzadko składają się z jednorodnej substancji. Najczęściej chodzi o mieszaninę różnych składowych, które muszą zostać usunięte każdorazowo przez odpowiednie środki odplamiające. Dlatego też jest jasne, że do usunięcia jednej plamy musi często zostać zastosowanych wiele odplamiaczy jeden po drugim. Jednak w zależności od głównego składnika, plamy dają się podzielić na niewielką ilość grup plam lub rodzajów plam.

tesknoty

wiec zaczne tradycyjnie
dzien dobry czesc i czolem.
jestem wesoly romek.
musialam naprawde.

Sytuacja ma sie nastepujaco.

Siostra miala racje.
Będzie dlugometrazowy garfield w kinach.
Kotecki powiedzialy ze bezdyskusyjnie chca isc na premiere i mam im to zalatwic ROZUMIESZ MALA BO JAK NIE TO POWYCIAGAMY CI CO DRUGA NITKE W TWOJEJ ULUBIONEJ SPODNICZCE CO Z POD SPODU WYSTAJE CI ROZOWY TASIEMKA.

Boze wyobrazacie sobie cala sale w kinepolis pelna koteckow?
boze a w toaletach staly by kuwety z piaseckiem.
Zamiast pop cornu sprzedawali by prazony wiskas i mysie ogonki w czekoladzie.
Boze i koka kole ze smietankom.

No dobra.
przekopalam wczoraj ogrodek.
Jezus ile mialam energii. Matko swieta.
Boze Ale to nie koniec!!! Zanim przekopalam wywalilam chwasty z ogrodka. I jeszcze powyrywalam dwu metrowe osty.
Matko boska.
Takiego wyzu energetycznego dawno nie mialam.
Na nieszczescie zrobilo się potem ciemno wiec dupa zbita.
Umylam wiec tylko psu kojec, wybetonowalam podjazd i już.
Dodam, ze mój maz w tym czasie spal na kanapie.

Tak jechalam dzis do pracy (tera będzie CKNO.UWAGA) i tak było chlodnawo ale wiecie już czulo się ten upal w powietrzu. Tak wiecie , jak w malej namorskiej wloskiej miejscowosci … i tak sobie pomyslalam ze tak strasznie tesknie za wakacjami.
Nie za urlopem. WE dupe se wsadzcie te 26 dni plus 2 okolicznosciowego i wolne za 1 maja.
We dupe.
Ja chce wakacji.
Takich dwu miesiecznych. zebym mogla poczuc zapach slonca na mojej skorze.
Zebym mogla budzic się w poludnie kiedy zar zalal już caly dom,
a piwonie niemo zwiesily obrzmiale pąki ku ziemi
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

Generalnie chodzi mi o to żeby kurna były wakacje.
Tak mi brakuje kurde cytrynady w woreczkach i tygodnia na plazy……..
buuuuuuuuuuuuuuuuu
kurwa buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
Nich mi ktos kupi cytrynade. prooosze.

somebody stop me.

weekend spedzilam sama ze soba wiec letko zdziczalam.

W piatek bylam w kinie na Zony ze stanford czy cos takiego.
Dziwny film. lekko glupkowaty.
Skrzyzowanie Ze smiercia jej do twarzy z Oczy szeroko zamkniete i Marsjanie atakuja. no nie wiem.

Dzis robilam przetwory na zime.
No bo masz Baska wreszcie to co chcialas – kurna taki upal ze tylko przetwory mozna robic.
Zrobilam papryke w occie.
I maliny w cukrze.
eeeeeeeee
Zaczynam gdakac mowie wam.
KKKKKKKooooooo koooooooo ko.
ko.

Jakby ktos mi powiedzial 10 lat temu ze bede robic przetwory na zime to byl walła normalnie.

Stary wrocil i jest tak jak mowilam.
Zalegl przed TV oglada TAJEMNICE KONSTATYNOPOLA. Program jakis taki popularno naukowy. Boze.

A ja za wszelka cene staram sie przedluzyc sobie wekend i ne myslec o poniedzialku.

Szlag mnie trafia jak pomysle o nadchodzacym tygodniu.

Teraz uwaga bedzie dowcip.

Jest piekny sloneczny dzien. na trawce opala sie naga kobieta. nagle miedzy jej nogami wykopuje sie krecik, rozglada sie i pyta:
- …Jezyk…?
Cisza, wiec podchodzi blizej i pyta:
- …..Jezyk…??
Cisza, wiec podchodzi jeszcze blizej, wacha i pyta:
- …. Jezyk zyjesz ???

tyle slonca w calym miescie

JESTEM NO JESTEM.
siedze, jem andruty i macham nuzkom.
Moje czapki typu :przylegajaca ponczocha” sa jak najbardziej trendii bo przeciez mroz jest.

bozesz bylam wczoraj u pedicure.
Było jak u dentysty. przysiegam. (po ostatnim krwawym pedikjurze mama dosc, zreszta potem 2 dni nie można chodzic A MI SZKODA URLOPU).
No wiec kontynuujac podjelam wczoraj te walke z nadmiarem obumarlego naskorka.
Mam dyplom z obumarlego naskorka to wiem nie?

Boze wpierw (nie zaczyna się zdania od „boze wpierw”) było milo bo się kompalismy ze stopami.
luz.
potem było mniej milo.
bo pani mi takim boradlem borowala w paznokciach. boze zbororowywala mi obumarlego paznokcia. Jak boga kocham ciagnelo po nerwach jak u dentysty. powinnam dostac znieczulenie w piete albo kurna potem chociaz jakas nagrode ze grzeczna bylam.
No nic. potem było przypalanie.
Pani mowi: JAKBY BOLALAO ALBO PRZYPIEKALO PROSZĘ MOWIC.
No to mowilam.
To było pozbywanie się niepotrzebnego naskorka ze stop.
Teraz za to mam tak gladkie stopy ze w zasadzie powinnam dawac stope na powitanie bo jest w lepszym stanie niż prawa reka.
no ale teraz stopami mogla bym rozpoznawac rysy 10 przypadkowych mezczyzn i zgadywac który z nich to mój maz.
rysy TWARZY oczywiście.

Mankjuru już sobie nie zrobilam (ale cicho, mam cazki w torebce i zrobie sobie manikjur w pracy na raty. Mam podzielone – 3 palce na jedno sikanie + jednen gratis).
No wiec manikjuru nie zrobialm bo zrobilam tarte.
Zez szpinakiem parmezanem i oliwkami.
Dalam mezowi do pracy, a on mi na to DZIEKI KICIA MOW TYLKO SZYBKO JAK TO SIĘ NAZYWA; PITA? NALESNIK? CZY JAK. BO BĘDĄ MNIE W PRACY PYTAC I NIE WIEM CO POWIEDZIEC.

HM.
Może powinnam mu dawac do pracy chleb z salcesonem, żeby się nie wyroznial bo dzieci będą się z niego smialy?

A jeszcze jedno wam mialam powiedziec.
Ze lubie jak pada. BOZE JAK LUBIE.
slonce na mnie dziala depresjogennie.
Pamietam jak w poprzedniej robocie pracowalam w praku (jako fontanna) w sensie ze budynek był w parku. no i tam jak sobie otworzylam okno to mialam widok tylko na trawe. i tam jak padalo to prawie mi na bjurko padalo. w radiu lecialo rejning dejs newer sej gudbaj. boze jak było cudownie.

Ale jakby co to przylacze się dom jakiegos ogolnopolskiego protestu. ze wicej slonca czy cos.

cudowne ozdrowienie

Dwie witaminy B complex, 2 aspiryny i jeden sex pozniej.

dziendobry kochani
to ja wasza pierwsza zona pisze do was.
czuje się swietnie. wrecz kwitnaco.
chce mi się zyc i jestem pozytywnie nastawiona do swiata ( no może nie do tej dziwki co mi grzebala w walizce co to to nie).
PROSZEC CO WITAMINY MOGĄ ZROBIC Z CZLOWIEKA.
i fryzjer. Bo bylam jeszcze u fryzjera.
Wygladam jak gwiazda holyłudu. Powaznie, nie sciemniam.
Obsypalam się z rana brokatem („brokat tak mnie uspokaja” – powiedziala kiedys soso) bo skoro mamy listopad to już prawie karnawal przeciez.

siedze w robocie i macham nuzkom.
ze pracowac mi się nie chce to chyba nie musze mowic, to jakby jasne oczywiste i normalne.

co u mnie jeszcze.
koty mi nasiuraly na kafelki, pies mi wpierdolil konewke (cala konewka jest teraz wielkim durszlakiem-sitkiem, mogę teraz odcedzac w niej makaron), rodzicow rybke z basenika wpierdolil kot (tak tak TO JA się teraz opiekuje ich domem. JA.). Normalnie jest. naprawde.

Wczoraj mój maz się na mnie obrazil bo w sytuacji intymnej zaczelam kichac a potem smarkac. Powiedzial ze ON TAK NIE MOŻE ZYC.
On nie może.
Boze.

Jest mi tak zimno ze dzis chyba solarium. przeciez normalnie mnie telepie.

Boze i dzis jeszcze przychodza sasiedzi. matko swieta. znowu się narabia już to widze.
Wrocili z urlopu w czwartek miniony ok. 16. o 17.05 dzwonili ze maja dla nas prezenty i chcom przyjsc teraz zaraz.
Powiedzialam ze meza nie ma a ja ide na podryw (i tu zapadla taka cisza wiec dodalam ZARTUJE. na co sasiadka pod koniec rozmowy dodala BAW SIĘ DOBRZE BYLE BEZ SZKODY DLA TWOJEGO MALZENSTWA). no. to zadzwonili w niedziele ze teraz to już musza. Omiotlam spojrzeniem otoczenie – klaczki kotow malowniczo rozpostarte po domostwie, stary lezy i chrapie. taaaaaaaa
Jakims cudem dalam rade ich przekonac ze wtorek jest rewelacyjnym dniem na skladanie wizyt.

W H&M sa piekne czapeczki.
Postanowilam zrekompensowac sobie lata kiedy to we wszelkich nakryciach glowy wygladalam jak idiotka i teraz wlasnie postanowilam ze to zmienie.
Postanowilam ze teraz będzie mi dobrze w czapeczkach typu „dopasowana ponczocha” i będę w nich chodzic.

Bo wiecie trzeba sobie rzucac wyzwania.
Takie male ale zawsze.
W zeszlym roku zucilam sobie wyzwanie typu SZPINAK.
raz, ze polubie dwa ze naucze się go robic. I proszę – mogę trzaskac na prawo i lewo szpinak z parmezanem. Luz.

W tym roku padlo na rybe.
Postanowilam ze będę robic rybe z piekarnika. LUZ.
I prosz. jak tylko uda mi się ja wylowic z siaty to prosz – ryba z piekarnika raz.

w tym roku postawie chyba na przetwory.

Czy ktos ma jakis pomysl jak wsadzic kabaczka do sloika w jakiej postaci w sensie, żeby mozna było delektowac się wspanialym smakiem lata w dlugie grudniowe wieczory (czyli już w zasadzie hihih)?

Drogi Gośki!!!!
Poradzcie!!!!!