Archiwa

Najnowsze wpisy

Miesięczne Archiwa: Październik 2003

zacznij od Baaaachaaaaa

Ogolnie mam taki dobry humor ze normalnie nie wiem.

Chyba dzis zrobie ten makaron, co mam przepis od SOSO. Powaznie. Jest zajebisty. POWAZNIE. Może jak ja przekupicie to wam da. Ale nie jestem pewna. To bardzo tajna receptura.

Wiecej planow na weekend nie mam.

Wysłałam przedwczoraj CV do takiej agencji.

Panienka zadzwonila do mnie o 19.46 (dokladnie w momencie gdzy wychodzilam z wanny) i zrobila mi mini rozmowe klasyfikacyjna. No dzieki.
Mam tylko pytanie: czy ona o tej porze to była jeszcze w pracy? jeżeli tak to fenkju.
Ja w przeciwienstwie do niej mam DOM na urzymaniu i ZYCIE PRYWATNE.

Jezu no.

Wysylam do tych ZAMKOW.
Mąż napisal mi REFERENCJE. Powaznie.
Nie wiem czy to cos da, ale trzeba walczyc.

Co tam u Was????

the moment I wake up

Zawsze ale to zawsze jak jade do roboty to widze takie kurde miss swiata. normalnie.
ZAWSZE JE WIDZE.

matko boska jak te kobiety to robia.
normalnie ja je rano mijam w samochodzie na wpol przytomna ledwo widze ta droge i wogle w samochodzie to jak mam szczescie ze w drodze do pracy jest korek to do pracy dojezdzam PRAWIE bez klakow kota. Bo zawsze się obieram z tych klakow. No i (IDE PO KAWE) ja tak sobie jade to zawsze obok w samochodzie marki HIGHT SPEED MEGA GIGA

Tzn wpierw mnie razi blask bijacy od samochodu TROCHE BARDZIEJ czystego od mojego. no i siedzi taka miss swiata okutana w jakies lisy i jeżeli AKURAT nie maluje sobie ust (DIOR wzgl. CHANEL) to mowi do szyby. W sensie ze wiecie. SYSTEM GLOSNOMOWIACY ma. A nie jakis tam kawalek drutu z sitkiem na koncu przez który nic nie slychac i który wypada z ucha na kazdym zakrecie i jak się go dotknie to rozlacza rozmowe. NIE NIE.

Oczywiście taka MIS SWIATA nakijaz ma zrobiony rano przez wizazystke i wogle wlosy zawsze PUSZYSTE I LSNIACE (PERWOLL ?).

I taka MIS SIWIATA kieruje potem przez caly dzien bankiem swiatowym nie rozmazujac sobie maskary.
MASAKRA

A jak ja mam zapanowac nad wlasna garderoba jak moje koty chodza w moich rzeczach?
I jak rano robie make up to Polwka wskakuje mi na kolana i ociera się glowa o moje wszystko.
I jak maluje sobie rzesy to on mi się ociera o reke.
Ale nie tak jakos przymilnie czy delikatnie Nie nie.
On normalnie robi taki OCIER ze mu oczka się robia skosne.
takie SRU.

Dobra.
Musze się napisc kawy bo zaraz zemdleje.
wogole się tamu nie dziwie bo wlasnie przechodzila Basia i powiedzial ze dzis jest 13 hektopaskali.

Kupilam dynie.
Dzis drazymy. HOHOHOH

KOCIA IMPRA

huhuha

halo halo

jakis niezdrowy zament w robocie . no doprawdy no.

Byliśmy wczoraj na filmie nie.no.
kill bill. jezu no rozbawil mnie przednie.
Kij tam jak zrobili te sikawki ale kurde no trza być niezle bezczelnym żeby sobie zrobic odcinkowy film w kinach. zeniby taka lojalnosc widza ma być cwiczona tak? nonie wiem.
Potem poszlismy na wodke.
No dobra, na 3 wodki.
Fajnie. I nie spadlam ze stolka barowego.
Pierwszy strasznie ubolewal, ze nie jestem facetem, i ze nie mam takiej twardej glowy jak on.
pffff
Ale mysle, sobie ze no nigdy nigdy nigdy nie pogada się z facetem jak z kobieta. no sory. JA wiem weim, tu się odezwa te co maja inne zdanie. wiem wiem.
Ale to nie jest tak samo. tzn ty owszem możesz temu facetowi powiedziec wszystko. tak. jak najbardziej.
Ale umowmy się ze taki facet nie zapyta się co to za wspaniale lekko miedziane refleksy zlamane sliwka na twoich wlosach ani czy ten facet to miał duzego. no. sory.

Poza tym, tak jak to ostatnio zapanowala moda na rosoly to ja tez jej uleglam.
Ugotowalam rosol. Powaznie.
A Pierwszy ugotowal swojemu slicznemu pieskowi nozki swinskie.
No jak no. No jak można zjesc nogi swojego kumpla. no fakt, ze dalekiego ale no jak.
Normalnie robi mi się slabo jak ja widze te nozki.

Poza tym fajnie.
Jest już coca cola z elementami swiatecznymi.

Dobra.

Poudaje troche ze pracuje.

ahhhhh

dzis przemyslenia nod sensem zycia.

powaznie.

mnie dopadly.

Widze ostatnio ludzi w tak przelomowych momentach w ich zyciu ze normalnie nie wiem co mam powiedziec.

Ale sie zrobilo powaznie co??

Nie no nie jest tak zle.

Dzis doceniam.

Doceniam to, ze mam dom, meza, psa, koty i co jesc, i przyjaciol. i NOWYCH PRZYJACIOL. I ze jestem szczesliwa.

Doceniam.
Powaznie.

zieeeeeeeeeeeewwwwwwww

Jezu jak jest leniwie normlanie no.

Leze z kotami na kanapie i pisze meile.
(nie nowiem, nie jednoczesnie przeciez. nie mam laptopa tak jak niektorzy). no i leze i sama nie wiem.
Pierwszy poszedl do szkoly co oznacza,ze kawe musze robic sobie sama. Ale postepy sa. umiem juz spieniac mleko.
Jezu jak to zabrzmialo. normlanie jak szestastolatce wszystko mi sie kojazy.
Ale fajnie jest.
Dobrze ze nie mam samochodu , bo by mi jeszcze moze odbiloo i chcial bym gdzies jechac.
Koty zarzadaly mleka a potem polozyly sie na plecach i zasnely.

nie wiem co mam zrobic z tym ze zakielkowala mi mysl zeby zrobic porzadek ze zdjeciami.
matko. Od 10 lat wrzucam zdjecia do jednego kartona. powaznie. jak leci je wrzucam.
ja nie wiem czy to jest dobry pomysl.
Mysle ze sie poloze i poczekam az mi przejdzie.

Jezu jak jest fajnie.

pffffff

zieeeeew

jezu
mam kryzys godziny 15.36.

Normalnie zara zasne.
Ja juz musze. Musze isc do domu. powaznie. musze.

dzwonilam do starego. oprawia siekiere. powaznie. taka 2,5 kg.
i z milosci normalnie oprawia ta siekiere. bo on mnie tak kocha i on mi normalnie porabie drewno.

A wczoraj wiecie co zrobil dla mnie z milosci?
nie wiecie.
normalnie zrobil stojak na to drewno. ale nie jakis tam taki stojaczek. on wyrabal konstrukcje 2 m wysoka, 4 m szeroka.
z milosci. kumacie.
boze jaka ja szczesliwa jestem.
no.
idziemy dzis na wodke. powaznie.
normalnie do knajpy a nie do duzego pokoju.

jezu no.

wypilam kawe i sytuacja nadal bz.

aaaaaaa

hajdi ho

no.

Mam taki ulubiony serial.

Pelna chata sie nazywa.

I nie tam, ze tak owszem ja go lubie – tak, od czasu sobie poogladam. NIE NIE.
Nie ze jak zdaze z pracy to go ogladam. Jezu nie. No nie. musze was rozczarowac.

Ja mam wszystkie odcinki nagrane. Powaznie.
Wszystkie sto iles. powaznie.
jezu no.
I jak wpadne w trans to normalnie ogladam od poczatku wszystko. Wszystkie odcinki. Jezu no powaznie.
Zaczelam dawno temu bo chyba z 10 lat temu i wtedy jako ze jeszcze smarkata bylam to sie kochalam w wujku Jassie. Powaznie.
Fakt, ze na poczatku mial do kitu fryzure, ale gdzie tak po 60 odcinku wujek Jassie zmeznaial. jezu no.
fakt, ze potem poznal ta szmatke Beki ale no oj tam. Kazdy ma chwile slabosci.

I normalnie mam mniej lub bardziej ulubione odcinki (w zaleznosci od tekstow i min wujka Jassiego). W sumie moglby mi ktos wymazac polskiego lektora, bo i tak znam na pamiec dialogi, to bym moze rzy okazji sie angielskiego pouczyla.

No. Jeszcze mam troche alfa ponagrywane ale to wiecie – to jakby luz. Gorzej z ta Pełna chata. ZDAJE SOBIE SPRAWE.

Jeszcze Anie z Zielonego wzgorza dosc lubie. I poszukiwany-poszukiwana.
No dobra. I lubie Strong Menow ogladac.
I sex in the city. I idola tez ogladam. A co.

Dobra. wystarczy.

Skopiowac wam program TV ?

Sponsorem notki byl WARNER BROS STUDIO. I WYTWORNIA FILMOW DLUGOMETRAZOWYCH KADR.

Zima w tym roku zaskoczyla drogowcow jak zwykle cholera, poza tym jest dziwnie.

AAAAA!!!!!!!!!
Gdzie jest skrobaczka co?????

No.

Przyszlam do pracy.
Jest mi dziwnie.
Slucham sobie jazz fm i jest dziwnie. Tak nastrojowo, ze az nie wiem.
Tak jakos klimatycznie.
Jak slucham Jazz Fm to normalnie widze tych wszystkich ludzi w stolicach europejskich (w stanach nie widze – bo teraz spia) jak pija ta kawe take away, stoja w kolejce, zamawiaja z beztluszczowym mlekiem, wchodza do pracy, stawiaja kawe na stole…
Jezu no.
Chyba musze dzis jakis klimatyczny film obejzec.
Wogle cos sie stalo od wczoraj.
Jest mi tak dziwnie i znowu chce mi sie plakac ze wzruszenia.

Tak sobie myslalam wczoraj o przyjazniach.
Ze jest coraz trudniej, ze juz nam sie nie chce zawierac prawdziwch przyjazni.
Tych dobrych znajomych co mamy, albo i przyjaciol, to mamy z LO, ze studiow, i innych rzeczy z przeszlosci.
To sa znajomi co ich mamy 10 lat.
A od pewnego momentu przestalo ich przybywac i nalezalo sie cieszyc z tego co zostalo z „mlodosci”.

Kurde tak sie chyba dzieje, bo nam sie juz niechce.
Przyjaznie wymagaja mase zachodu i mase czasu spedzonego wspolnie. Mase telefonow, mase piwa wypitego, mase wspomnien.
Czy teraz nam by sie chcialo dla przyjazni wychodzic w -20st.celcjusza i wloczyc po kanjpach?
Czy czegos mi nie brakuje?

Gadalam o tym z Pierwszym.

Powiedzial, ze trzeba walczyc.

Jakie sa kobiece przyjaznie? Czy sa inne od przyjazni meskich?
Czy przyjaznie damskie to tylko plotki i ratowanie sie gdy PSM nadchodzi?
Czy prawdziwe emocje sa dopiero wyznacznikiem prawdziwej przyjazni?
Czy to, ze sie powiedzialo przyjacielowi, ze sie go kocha to jest dziwne?
Czy przyjazn okresla sie skala kto jaki organ bylby w stanie dac swojemu przyjacielowi? I czy to jest tylko takie gadanie bo tak naprawde nikt by nic nie oddal ze swojego ciala?
Czy to, ze placze jak kogos nie ma jest wyznacznikiem prawdziwej przyjazni?
Czy mamy tak naprawde prawdziwych przyjaciol?
Czy stac nas jeszcze na jednego nowego przyjaciela?
Czy nie za wiele bierzemy z przyjazni zamiast cos dawac? Czy nie spowszednialy nam przyjaznie ktore mamy? Czy nie czas by juz byl najwyzszy zeby dokonac maly refreszment w przyjazniach? Czy nie czas na nowo zatroszczyc sie o tych co mamy?

Jest mi strasznie dziwnie.

Nie mam ochoty dzis pracowac.
Mam ochote zagrzebac sie w kocu i pomyslec o tym wszystkim.

Ale wiem.

Trzeba walczyc.

Przygód kilka

No.
Jezeli ktos wam kiedys powie, ze cholerny kopiec kreta robi sie w 5 minut, i ze CO?? CIASTA Z KARTONIKA NIE POTRAFISZ ZROBIC??? to mu wpierdolcie jak boga kocham.

Droga gosiu,
Moja przygoda z Dr Oetkerem zaczela sie w zeszlym roku….
Tak bardzo pragnelam zadowolic mojego meza, gdyz wrocil strudzony z zakladu.
Niestety po polaczeniu ingridiensow (proszku na mase i wody) stalo sie cos strasznego!!! Powstaly GLUTY!!! NAJPRAWDZIWSZE GLUTY!!!!
Jakze wielkie bylo moje rozczarowanie gdy polaczylam te gluty z opadla juz ubita smietana i nadal byly GLUTY!!!
I potem to juz nic sie nie dalo zrobic.
Maz nie byl zadowolony. Poszedl na nocke na zaklad bo w domu i tak nic do herbaty nie bylo.
Co robic droga Gosiu???

KURWA mac. no.
Ja wiem. Ze nie robi sie ciast z proszku bo to perwera i wogole.
Ale Stary sie uparl (zarl u kogos to swinstwo. i temu komus – to WYSZLO puszyste i przypominalo kopczyk a nie placek). I kurwa normalnie trul dupe mi ROK.

I kurde stwierdzialam, ze WCZORAJ ALBO NIGDY.

I kurde normalnie znowu to samo.
Ciasto piecze sie raz dwa osiem.
A potem trzeba zrobic taka prozaiczna rzecz- ubic smietane 30% i taki proszek z torebki ubic z 8 lyzkami wody. i to szybko polaczyc.
TAAAA
tyle ze ten proszek to sama zelatyna i po polaczeniu z 8 lyzkami to ma konsystencje modeliny ale juz stezonej.
Powaznie.
Jak kurwa kamien.
I se to polacz ze smietanka. Zycze kurwa szczescia.

(MAM NADZIEJE ZE ROZUMIECIE POWAGE SYTUACJI – TEN KOPIEC TO BYLO ZADANIE AMBICJONALNE)

I kurwa zrobilo mi sie dokladnie to samo co w zeszlym roki. GLUTY.

No ja pierdole.
- pozwolilam sobie to glosno powiedziec.

w tym momencie nad glutami pojawili sie:
- Pierwszy Maz
- kot Sylwester
- Pies Pluto
- kot Polowka.

No. Bardzo to na mnie dobrze wplynelo.

No ale juz mi stad poszli!!!!
no dobra. Moze troche nerwowa bylam.

W ostatniej chwili dopadla mnie przytomnosc umyslu.
Kuzwa. WODA!!! tzreba dolac jeszcze tej wody!!!
Dolalam.
Zamknelam oczy.
Szybko na kleczki.
Zdrowaska.
Potem jeszcze jedna.
Potem Ojcze nasz.

I aniele strozu.

Pomoglo.

Glutow nie bylo.

O ja pierole.

Byc moze powicie, ze za bardzo to przezylam, byc moze powiecie, ze sa wieksze tragedie w zyciu.TAK. Ja wiem.

Aczkolwiek pozbycie sie glutow uczcialm butelko wina. Cala.
Normalnie usiadlam na krzeselku, otworzylam sobie buteleczke i nalalam do kieliszka.

Jutro robie kurwa ten niebieski tort co go rekalmuja kurwa z palma.
Nie bedzie mi tu niemiec cholerny Dr Oetker oszust kulinarny jeden plul w twarz!!

A potem winko.
hehe